Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Psychoonkologia

Autor: dan • 19.10.2009 14:16 • 3 odpowiedzi

dan

19.10.2009 14:16

Odpowiedz

Będąc po raz kolejny na szpitalnym wikcie znowu obserwowalem zagubionych i przerażonych ludzi,,mam raka napewno umrę,,.Im potrzebna jest opieka psychologa ,informacja lekarza o diagnozie i zaplanowanym leczeniu tego nie zastąpi.Wiem że są programy psychoonkologiczne wspomagające duszę w leczeniu ciała ale w szpitalach się z nimi nie spotkałem.Uważam że wleczeniu ma to ogromne znaczenie.Może znacie tego typu poradnie czy ośrodki i na jakich zasadach działają,czy widać je w szpitalach onkologicznych.

bebeto

20.10.2009 10:45

Odpowiedz

zerknij na ten link:

http://www.ogrodnadziei.org.pl/

pzdr

O 16:16, dnia 2009-10-19 dan napisał(-a):

Będąc po raz kolejny na szpitalnym wikcie znowu obserwowalem zagubionych i przerażonych ludzi,,mam raka napewno umrę,,.Im potrzebna jest opieka psychologa ,informacja lekarza o diagnozie i zaplanowanym leczeniu tego nie zastąpi.Wiem że są programy psychoonkologiczne wspomagające duszę w leczeniu ciała ale w szpitalach się z nimi nie spotkałem.Uważam że wleczeniu ma to ogromne znaczenie.Może znacie tego typu poradnie czy ośrodki i na jakich zasadach działają,czy widać je w szpitalach onkologicznych.

dagmara

21.10.2009 09:34

Odpowiedz

O 16:16, dnia 2009-10-19 dan napisał(-a):

Będąc po raz kolejny na szpitalnym wikcie znowu obserwowalem zagubionych i przerażonych ludzi,,mam raka napewno umrę,,.

Mój mąż po zdiagnozowaniu ziarnicy (IVB) też miał takie myśli. Lekarze nawet nie wspominają o możliwości pomocy psychologicznej a przecież odpowiednie nastawienie pacjenta to rzecz najważniejsza! Jestem tego pewna i mam na to dowód. Od zupełnego załamania do optymistycznego nastawienia - na pewno wpływ na to miała m.in. ta stronka :) a oprócz tego ktoś polecał książki dot. programu Simontona. Mąż zmienił zupełnie swoje nastawienie po przeczytaniu pierwszych stron! A efekty!: po pierwszym kursie ABVD sprawdzili PET’em. Wnioski: całkowita odpowiedź metaboliczna po I kursie chemioterapii. Zmiany, które miał na płucach zupełnie zniknęły, wszystkie pakiety w śródpiersiu znacznie się zmniejszyły i wykazują śladową aktywność. Udało nam się znaleźć (w Internecie) terapeutę stosującego program Simontona w naszym mieście i mąż jest umówiony na wizytę. Okazało się nawet, że ten psycholog pracuje w szpitalu, w którym mąż się leczy a terapia podczas leczenia jest darmowa.

baldi

21.10.2009 12:38

Odpowiedz

O 11:34, dnia 2009-10-21 Dagmara napisał(-a):

Od zupełnego załamania do optymistycznego nastawienia - na pewno wpływ na to miała m.in. ta stronka :)

dobre