Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Nasze dbanie o siebie

Autor: alfa466 • 22.09.2009 10:38 • 2 odpowiedzi

alfa466

22.09.2009 10:38

Odpowiedz

Tak mnie naszło dzis po telefonie mojej mamy....Jestem 3,5 roku w remisji. Od 2 lat pracuję i to dośc intensywnie (zachorowalam w ciąży, moje zdrowienie rownalo się rownież opiece nad dzieckiem). Własnie po raz kolejny jestem przeziębiona. Pracuję w szkole, mam ciągly kontakt z mnóstwem ludzi. Lubię pracowac, dobrze się czuję ale rzeczywiscie raz po raz przychodzę do pracy podziębiona (choc jak zaczęlam pracowac trzymalam sie jakies pol roku w doskonalym stanie). Rodzice krzyczą (dorosła jestem;), mąż namawia na L4, a ja nie chcę.... Może powinnam? Vo robicie w takich sytuacjach? Dodam, ze ostatnie WBC 3,7 (cho bylo juz 4,3). A wogole to skąd takie wahania WBC?

joanna

24.09.2009 20:00

Odpowiedz

Up... nikt nie ma przemysleń? Na szczęscie tym razem infekcja szybko minęła (no prawie).

Kaśku

25.09.2009 07:08

Odpowiedz

O 22:00, dnia 2009-09-24 joanna napisał(-a):

Up... nikt nie ma przemysleń? Na szczęscie tym razem infekcja szybko minęła (no prawie).

Moje przemyslenia sa takie ze faktycznie kiedy jestes chora to na L-4 i do lozeczka. Przede wszystkim po co narazac siebie na jakies powiklania ktore moga wyniknac z takiego bagatelizowania sprawy, no a poza tym trzeba tez pomyslec o innych. Ja nie zapomne jak podczas chemii spadaly mi wyniki a musialam poruszac sie komunikacja miejska.....Kazdy chrychajacy to byl wrog...i tylko jechalam i myslalam sobie ze to bardzo nieladnie z ich strony takie rozsiewanie zarazkow...

W kazdym razie zycze zdrowka i jak najmniej L-4(-:

Pozdrowionka,

Kasia