Aelirenn
15.09.2009 06:21
Ostatnio mam znowu problemy z węzłami chłonnymi. Mianowicie powiększają się i bolą od byle czego, a ostatnio nawet bez przyczyny. Dotyczy to węzłów podrzuchwowych.
W domu mam 6 klatek z gryzoniami, ostatnio jak dawałam im siana dostałam kataru alergicznego. Niby u mnie norma ale pozniej poczulam tępy ból pod rzuchwą. Węzeł jaki wyczułam był większy niż kiedykolwiek mialam - na czuja ze 2 cm. Tkwił tak przez kilka dni powodując opuchliznę, dziś już nie boli i zmniejszył się znacznie. Dla mnie to nienormalne, bo np. moja mama ma b.silną alergię i nie ma takich jazd z węzłami. Lekarz twierdzi, że to nic dziwnego przy alergii, ale ja mam wrażenie, że coś jest nie tak. Dodam,że to już nie pierwszy raz węzeł pod rzuchwą boli i powiększa się bez powodu powodując opuchliznę skóry nad nim.
Nie podejrzewam chłoniaka, ale jakiś inny problem z układem odpornościowym. Piszę na tym forum, bo większość osób tutaj ma różne doświadczenia z węzłami i może będzie wiedzieć czemu są one aż tak aktywne u mnie.
W domu mam 6 klatek z gryzoniami, ostatnio jak dawałam im siana dostałam kataru alergicznego. Niby u mnie norma ale pozniej poczulam tępy ból pod rzuchwą. Węzeł jaki wyczułam był większy niż kiedykolwiek mialam - na czuja ze 2 cm. Tkwił tak przez kilka dni powodując opuchliznę, dziś już nie boli i zmniejszył się znacznie. Dla mnie to nienormalne, bo np. moja mama ma b.silną alergię i nie ma takich jazd z węzłami. Lekarz twierdzi, że to nic dziwnego przy alergii, ale ja mam wrażenie, że coś jest nie tak. Dodam,że to już nie pierwszy raz węzeł pod rzuchwą boli i powiększa się bez powodu powodując opuchliznę skóry nad nim.
Nie podejrzewam chłoniaka, ale jakiś inny problem z układem odpornościowym. Piszę na tym forum, bo większość osób tutaj ma różne doświadczenia z węzłami i może będzie wiedzieć czemu są one aż tak aktywne u mnie.