Monika
09.09.2009 09:30
Większośc z was z prewnością przeszła już to - co czeka mnie teraz - dlatego proszę Was o pomoc w zrozumieniu pewnych rzeczy. jakiś miesiąc temu "zesztywniała mi szyja" i tak trzymało mnie 3 dni. po tygodniu uwypukliły się węzły chłonne pod żuchwą, z tyłu głowy i na ramionach. przez cały czas mam "mulący ból głowy"-tzn.taki do którego nie potrzeba brać leków p/bólowych, ale głowa jest "ciężka " i obolała.
trafiłam do onkologa, który orzekł, że konieczna jest biopsja chirurgiczna ...?
Czy też się z tym zgadzacie? Czy nie ma innych metod sprawdzenia??
przyznaję że cykor mnie obleciał i szukam alternatyw:)
nie lubię "dodawać " sobie chorób i zastanawiam się czy może Doktor nie podjął decyzji pochopnie, może można zrobić coś innego?
Jak myślicie?hmmm chyba się zaczynam w tym wszystkim gubić, niestety...
Pozdrawiam wszystkich