olcia_1976
28.08.2009 21:19
Witajcie. Jestem Ola i mam 33 lata. Zwracam sie do Was o pomoc, gdyz mam problem. W marcu tego roku wyczulam u siebie guzka pod pacha. Na poczatku nie zaprzatalam sobie nim glowy, bo myslalam, ze wyskoczyl mi, bo jestem przed miesiaczka. Przez jakis miesiac w ogole o nim nie myslalam. W kwietniu zauwazylam u siebie, ze mam jakby opuchnieta szyje przy obojczyku [tez z prawej strony]. dodam, ze nie jest to wcale bolesne. jedynie, to, ze boli mnie ramie. przypomnialam sobie o tym guzku, pewna, ze go nie ma, ale on wciaz tam siedzi. Pod koniec maja mialam drobna infekcje drog moczowych, wiec podczas wizyty powiedzialam mojej dr o tym guzku i szyi. Wymacala obejrzala i stwierdzila, ze cos sie dzieje. Poniewaz dostalam antybiotyk na problemy z moczem, to byla pewna, ze to wszystko sie wchlonie. W miedzy czasie zaczelo mnie bolec gardlo i dostalam 2 antyb. Pozniej jeszcze jeden bo nic nie pomoglo. Guz jak byl, tak jest, zgrubienie na szyi tez sie trzyma. Pojechalismy na urlop, ale wciaz w glowie siedzial mi ten problem z wezlami. dwa tygodnie temu poszlam do dr znowu, gdyz zaniepokoilo mnie to, ze cos chudne. od poczatku lipca schudlam ok. 5 kg i mam caly czas stan podgoraczkowy i uczucie jakbym byla przeziebiona. Mam na zmiane dreszcze i uderzenia goraca. I to ciagle uczucie ze mnie boli gardlo, choc nie jest nawet zaczerwienione. ostatnimi dniami to nawet sobie w dzien podsypiam, co czuje sie zmeczona. gdzies od 2-3 tyg. zauwazylam ze ciezko mi sie oddycha i bola mnie plecy. W ogole nie mam apetytu, co tez mnie martwi bo jestem ogromnym lakomczuchem. doktor po badaniu stwierdzila, ze w ogole mam straszznie nabita i pelna pache i jakby ta opuchlizna na szyi sie troche powiekszyla. pluca, oskrzela czyste, wiec dr nie wie skad te dusznosci. Dostalam skierowanie do poradni hematologicznej, do ktorej ide 2 wrzesnia. gdy spytalam doktorki, co to moze byc, to miny nie miala za wesolej. powiedziala wprost, ze musza zrobic wszystkie badania, by wykluczyc nowotwor. A dodam jeszcze, ze po piwku miewam bole. bol jest rwacy i idzie od szyji i lupie mnie prawie az do lokcia. czytalam, ze nie ktorzy z Was mieli zlewne poty w nocy. ja az tak zlewnych nie mam, ale poce sie w nocy coraz bardziej, za to czasami w dzien musze sie przebierac, gdyz tak sie poce, ze wygladam jakbym wyszla z wody. czy ktos z Was tez mial podobne objawy?
pozdrawiam serdecznie wszystkich forumowiczow
Ola
pozdrawiam serdecznie wszystkich forumowiczow
Ola