A niby dlaczego tylko spokojniejsza? Śledzę od początku Twoje posty i nijak mi to do ZZ nie pasuje. Słuchaj tego co Ci powiedział lekarz, a jeśli masz sporo pieniędzy, a podejrzewam, że tak bo wydajesz je na zaś na jakieś bzdurne leki to idź prywatnie do onkologa i posłuchaj tego samego.
Już nie raz to pisałam i znów się powtórzę. Weź się w garść i nie stwarzaj sobie czegoś czego nie ma. Nie masz pojęcia jak wiele musieliśmy wytrzymać, jak bardzo musieliśmy się zaprzeć w sobie i walczyć. Ból fizyczny i psychiczny nie da się słowami opisać. Więc radzę Ci, byś w końcu zaczęła cieszyć się życiem i nie myślała o tym, że każdy najmniejszy, powiększony węzeł to ziarnica.
Ja wiecznie mam powiększone węzły - jak nie podżuchwowe to gdzieś wyżej. Poza tym od miesiąca swędzi mnie skóra - i co?! Mam myśleć, że to nawrót?! Gdybyśmy taki podchodzili wszyscy do sygnałów wysyłanych przez nasz organizm dawno już byśmy skończyli ze sobą bo psychika kompletnie by nam wysiadła.
Nie ufasz lekarzom, a sobie ufasz?
Chyba masz racje nie ufam ani sobie ani lekarza,dziekuje za takiego kopa był mi potrzebny,pieniedzy niestety nie mam jak każdy,tak jak piszesz wysiadła mi psycha,niestety wokoł dużo się dzieje i człowiek niestety jest za słaby,dziekuje Ci za postawienie mnie na nogi