Nurtuje mnie problem, czy wykonanie badania drożności jajowodów przed zajściem w ciążę, w tym samym cyklu,może być przyczyną rozwoju ziarnicy w późniejszym okresie, po kilkunastu latach, u dorastającego młodego człowieka? Czy ktoś z was spotkał się z badaniami na ten temat? A co z prześwietleniem rentgenem w czasie ciąży? Czy to może być przyczyna rozwoju choroby?
O tym, czy w ciąży możesz mieć badania z użyciem promieni, radioznaczników, kontrastu itp. zawsze musi decydować lekarz!
Zdjęcie rentgenowskie jest bezpieczną formą diagnostyki, o ile nie wykonuje się go zbyt często, albo aparatem w złym stanie technicznym (tak tak, w Polsce w ub. roku kontrole wykazały niesprawność wielu aparatów USG i RTG stosowanych w profilaktyce diagn., w tym mammografy nie dające obrazu o żądanej rozdzielczości).
Promieniowanie X (RTG) nie należy do niebezpiecznych, człowiek musiałby przyjąć bardzo dużą dawkę by zachorować na np. białaczkę popromienną, dowód: ludzie pracujący jako obsługa są wszak promieniowani w trakcie pracy mimo ochrony BHP, nikt przecież nie kryje się w ołowianym bunkrze w trakcie sesji foto :)
Ziarnica Złośliwa, jak prawie wszystkie chłoniaki są nowotworami układu odpornościowego i dotychczas ŻADNE BADANIA NAUKOWE nie dały rzetelnej odpowiedzi na przyczyny ich powstawania, wskazano jedynie na możliwość zwiększenia zachorowań (na podstawie statystyk klinicznych) mogących wynikać z długotrwałego przesilenia układu odpornościowego czynnikami kancerogennymi, takimi jak np. przebywanie w zagrzybionych pomieszczeniach, kontakcie z toksycznymi substancjami, permanentnie nawracające infekcje. Ale są to hipotezy a nie pewniki.