D..
18.07.2009 21:21
wiem ze pewnie duzo takich watkow ale mam nadzieje ze ktos z Was moze mi pomoc..
pierwszy raz wyczulam wezel jakies hmm..w tym roku mina 3 lata.byl jak jablko,nie bolal ani nic,potem sie zmniejszyl i zostal wielkosci duzej fasoli.po 3 miesiacach wyskoczyl mi drugi po 2str szyji..poszlam gdzies po pol roku do lekarza powiedziala ze infekcja,antybiotyk.wezly sie nie zmiejszyly,mam je do dzis a jest juz rok 2oo9.bylam w ciagu tych 3 lat u niej kilkanascie razy za kazdym razem antybiotyk teraz powiedziala niedawno ze 'taka moja uroda i mam je"olac"'.
wiec je 'olalam' ale jakis miesiac temu ten co wyskoczyl jako pierwszy wtedy znow byl jak jablko,po tygodniu(bez antybiotykow)znow jak fasolka ale oprocz tej fasolki po tej stronie(wokol tej fasolki-przepraszam ze tak bezskladnie pisze ale lekarzem nie jestem i sie nie znam)mam jakies,dotykowo 5 innych kuleczek..sa twarde,obok siebie,nic a nic nie bola i tworza ten tzw pakiet:(.mam taki pakiet po 1 stronie szyi wraz z ta 3 letnia juz fasolka,i ten jeden 3 letni malenki po 2 stronie..wydaje mi sie tez ze 1 mi wyszedl na karku,ale naleze do szczuplych osob i moze to byc kreg:).
nie chudne,ale jem za 2 mezczyzn i nic a nic nie tyje(niby dobrze ale teraz mnie to martwi:(),nic mnie nie swedzi,poce sie okrutnie ale to raczej przez pore roku.
dzieki lekarzowi nie przejmowalam sie tym juz prawie 3 lata ale teraz jak czuje ten pakiet kulek..i jak sie naczytalam o ziarnicy w internecie zaczlam sie bac:(.
PROSZE,wrecz blagam o szczera odpowiedz,mam sie prygotowac ze moze mi byc cos powaznego czy raczej sie nie bac?
w pon mam hematologa i umieram ze strachu,chcialabym chociaz wiedziec czy to moze byc..to.. bo moze skoro sie zmiejszyl ten 1 wezel az dwa razy to jednak nie musze sie nic bac? sama nie wiem. wyniki krwi w normie,ob 9 robione miesiac temu. i co mnie martwi od jakis 3 miesiecy takie napady slabosci jak bym miala zemdlec raz omal nie zemdlalam..łudzilam sie ze ciaza ale niestety nie.
wiem ze dlugi watek ale niech ktos mi pomoze:(
pozdrawiam wszystkich serdecznie