Ziarnica.pl
← Wróć do działu Chemioterapia
Chemioterapia

po pierwszej chemii

Autor: Ali • 18.01.2005 18:37 • 12 odpowiedzi

Ali

18.01.2005 18:37

Odpowiedz
Czesc,

No wlasnie - jestem po "pierszym razie" hehe...
No i co..... dzieki Bogu ze istnieje nowoczesna medycyna :).

Mialem 38, 38,5 no i ..... mialem, bo juz nie mam!
Mialem pod pachami pileczki pinpongowe... jedna mi zabrali :) a pozostale zniknely - nie ma ich... wogole ich nie czuje!

Gardlo tez juz dobrze :)

Wrocilem do pracy!

No a wogole to dostalem taki power ze czuje sie na 20 lat (no a ma juz 32 :) )

Czekam teraz z utesknieniem na nastepna chemie!
Co mi tam lysa glaca i proszek do prania w nosie:)

Trzymajcie sie!!!

Ali

grandman

21.01.2005 18:26

Odpowiedz
hmm... Ali to super! tak trzymac!!!:)

ile masz ustalonych kursow ?
gdzie sie leczysz?
kto jest twoim prowadzacym (jesli mozna spytac - jesli nie chcesz tu pisac to napisz maila)?
hmm.. jak u ciebie to wykryli?
wiem ze tysiac pytan do.... ale tez jestem na poczatku

pozdrowwwka mocne no i czuj sie na 20lat:)
grandman

Ali

21.01.2005 20:39

Odpowiedz
Czesc,

Wlasnie jestem po drugiej chemii, wiec "kuleje" troche - ale juz to przechodzilem i wiesz - jutro bedzie DUZO LEPIEJ.

Gdzie sie lecze... Krakow, UJ - hematologia, dr Rucinska.
Swietna babka - naprawde - jak ja pierwszy raz zobaczylem i posluchalem (bo to wazniejsze) to swierdzilem ze to swoj czlowiek i dobry ludz :)

Jak to wykryli - no wiesz - anginka - antybiotyk - wezly dalej powiekszone - rtg - usg - tc - i bach.... "naciek w pierwszej kolejnosci typu chlonnego"...
Nie uwierzysz, ale ulzylo mi jak to zobaczylem, bo wiedzialem co to znaczy - spore szanse na wyleczenie. Nie bylem swiadomy w owym czsie co to dokladnie jest i jak to sie leczy ale wiesz - generalnie mamy duzo szczesia ze wlasnie to nas dopadlo! Z innym dziadostwem moglo by byc duzo gozej....!

Oczywiscie bylem bardzo zestresowany i przez pierwsze 2 noce prawie nie spalem, a trzeciej nocy dostalem tentna 120 (tak z nerwow), ale ten pierwszy cios w duzej czesci przejela moja rodzina.
Sluchaj poraz pierwszy w zyciu przekonalem sie co to znaczy miec rodzine - tak naprawde. Wiesz wyciszylo mnie to tak bardzo, poprostu wiedzialem ze moge na nich polegac i przestalem sie o nic martwic. Poprostu mam ich i koniec. To super uczucie moc w 100% na kims polegac!

Ja sie czuje dobrze... mialem dzis robione badanie krwi.. wszystko OK, ale bardzo spadly mi biale krwinki z 17000 do 2200. Dostalem zastrzyki na 5 dni (neupogen) i tyle. Ma byc lepiej. Poczatkowo bylo ich duzo bo mialem infekcje, ale minimum normy to 4400 wiec musza mi ich troche dorobic.

Poza tym widze jak to dziadostwo "puszcza". Wiesz, kazdy zna swoj organizm - a ja to poprostu wiem ze z dnia na dzien jest lepiej!

A jak u Ciebie ?

Jak cos to pisz na GG(7356170) - zawsze dobrze pogadac!

Pozdrowka

Monika10014

16.03.2006 11:44

Odpowiedz
Ja jestem w trakcie 2 kuracji :(( ehh po 1 lepiej sie czułam :) teraz w poniedzialek zaczełam 2 cykl do żylnie chemia,a teraz do poniedzialku mam w tabletkach :) naszczescie wypuszczają mnie do domku :) a jak wiadomo w domu najlepiej :)
Trzymajcie sie :)) będzie dobrze :D

baldi

16.03.2006 12:44

Odpowiedz

O 12:44, dnia 2006-03-16 Monika10014 napisał(-a):

a teraz do poniedzialku mam w tabletkach :)

a co dobrego dostajesz? encortonik? ;)

Magga

16.03.2006 13:26

Odpowiedz

O 13:44, dnia 2006-03-16 Baldi napisał(-a):

O 12:44, dnia 2006-03-16 Monika10014 napisał(-a):

a teraz do poniedzialku mam w tabletkach :)

a co dobrego dostajesz? encortonik? ;)

mniam;) encortonik rulez:) tylko ubrania musialam wymienic:)))))

Monika100014

17.03.2006 12:33

Odpowiedz

Encorton biore rano o 8 :) potem jade na oddzial na 10 i tam biore 3 tabletki :) kurcze ja niewiem co oni mi dają :D hehehe :) no i potem znowu Encorton o 12 i ranigast :) i spokoj do nastepnego dnia :) Dobrze się czuje teraz bo ostatnio nie dali mi przed tymi 3 tabletkami , tabletki przeciw wymiotnej i zle sie czulam caly dzien :) a przedwczoraj i wczoraj wzielam :) jak i dzisiaj i czuje się wysmienicie :) mam apetyt :D i jest fajnie :) Buzka :) :*

Magda

17.03.2006 17:44

Odpowiedz
Czesc,

Pierwszy kurs ABVD wzięłam 6 marca 2006 i dwa dni po tym zaczełam sie zle czuc, tzn. kazdego dnia cos nowego mi dolegalo. Zaczelo sie od reki, potem pluca brzuch i pacha.
Ledwo sie trzymalam, ból okropny. Lekarz powiedzial ze dobrze ze boli bo oznacza ze chemia dziala i rozbija te guzy. Rzeczywiscie guzy mam mniejsze o wiele, niektórych juz nawet nie wyczuwam, ale i tak sie boje... mam malenkie dzieciatko...

Stasia

20.03.2006 12:01

Odpowiedz

witam moj Maż zaczyna ABVD od jutra , powiedział mu lekarz, że będzie to brał w "normalnym"cyklu co tzn. Ile trwa jeden wlew? Ja też bardzo się boję trzymam kciuki ta strona daje mi dużo optymizmu?będziemy w kontakcie , Całuuski dla dzieciątka.

baldi

20.03.2006 12:13

Odpowiedz

O 13:01, dnia 2006-03-20 Stasia napisał(-a):

Ile trwa jeden wlew?

Asica

20.03.2006 12:49

Odpowiedz

O 13:01, dnia 2006-03-20 Stasia napisał(-a):

Ile trwa jeden wlew?

To z tekstu,do ktorego linka podal Ci Wojtus:"Wlew ABVD polega na pojedynczym podawaniu jeden po drugim leków dożylnie w trakcie kilkugodzinnego wlewu." No,ale ze "kilkugodzinny wlew" to troszke pojecie wzgledne,wiec cos z wlasnego "doswiadczenia bojowego";)Pierwsza chemie mialam podana na oddziale szpitalnym i trwal chyba z 5godzin :/ Nastepne mialam juz na chemioterapii dziennej i tam juz z gorki bylo = do dwoch godzinek splywaly "drinki"

Ja też bardzo się boję

Nie bac sie

Olas

29.07.2006 07:24

Odpowiedz

Dla mnie pierwszy wlew ABVD to był koszmar - jechałem "do Rygi" do końca, ale jakoś przetwałem.

Kolejnym razem wziąłem 1/2 godziny wcześniej dwa Zofrany i luzik przeszło bez problemów.

Dopiero kolejne kursy to bolące jak cholera ręce - więc udało mi się wyłudzić port dożylny.

O 18:44, dnia 2006-03-17 Magda napisał(-a):

Czesc,

Pierwszy kurs ABVD wzięłam 6 marca 2006 i dwa dni po tym zaczełam sie zle czuc, tzn. kazdego dnia cos nowego mi dolegalo. Zaczelo sie od reki, potem pluca brzuch i pacha.

Ledwo sie trzymalam, ból okropny. Lekarz powiedzial ze dobrze ze boli bo oznacza ze chemia dziala i rozbija te guzy. Rzeczywiscie guzy mam mniejsze o wiele, niektórych juz nawet nie wyczuwam, ale i tak sie boje... mam malenkie dzieciatko...

baldi

29.07.2006 08:22

Odpowiedz

O 09:24, dnia 2006-07-29 Olas napisał(-a):

Dla mnie pierwszy wlew ABVD to był koszmar - jechałem "do Rygi" do końca, ale jakoś przetwałem.

Kolejnym razem wziąłem 1/2 godziny wcześniej dwa Zofrany i luzik przeszło bez problemów.

teraz juz wiesz do czego sluza leki p/wymiotne ;-)

owszem, nei wszystkie wymioty da sie zatrzymac, ale IMO warto GDY JUZ ZACZYNA MULIC brac nastepna dawke zofranu/navobanu czy czegos co sie w danym osrodku stosuje. i nie na piec minut przed ewentualnym zygnieciem tylko juz wczesniej. wtedy wieksze prawdopodobienstwo, ze lek rzeczywiscie zadziala.