witam. chcialam sie dowiedziec jak z waszymi zoladkami po chorobie? Ja mam wielkie spustoszenie przepuklina,nadrzerka i jeszcze zapalenie ukladu pokarmowego i calego zoladka. Bylam juz leczona masa roznych lekow ale niestety jak sie dzis okazalo nic mi one nie pomogly...no i jeszcze dodatkowo wzieli fragment do badan histopatologicznych mam lekkiego stresa... Czy ktos byl w podobnej sytuacji?
Mimo leków osłonowych, to właśnie żołądek i nerki dostają przy chemiach największego kopa (wątroba natomiast się szybko regeneruje). Żadne leki nie są w stanie na 100% zabezpieczyć śluzówek żołądka przed niszczeniem wskutek działania cytustatyków, sterydów i innych. Jeśli dodatkowo pacjent onkologiczny miał (częste u ludzi) zakażenie helicobacter pylori i maleńkie owrzodzenia przed chemiami, sprawa jest bardzo trudna... Leczenie będzie teraz bardzo żmudne i długie, wymagające dyscypliny. Skontaktuj się z DOBRYM dietetykiem, gastrologiem, możesz też zainwestować w leczenie homeopatyczne jako wspomaganie terapii całościowej. Rygorystyczna, indywidualnie opracowna dieta plus leki powinny dać właściwy efekt. Pozdrawiam!