Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Żołądek

Autor: gabi18 • 24.06.2009 18:12 • 4 odpowiedzi

gabi18

24.06.2009 18:12

Odpowiedz

witam. chcialam sie dowiedziec jak z waszymi zoladkami po chorobie? Ja mam wielkie spustoszenie przepuklina,nadrzerka i jeszcze zapalenie ukladu pokarmowego i calego zoladka. Bylam juz leczona masa roznych lekow ale niestety jak sie dzis okazalo nic mi one nie pomogly...no i jeszcze dodatkowo wzieli fragment do badan histopatologicznych mam lekkiego stresa... Czy ktos byl w podobnej sytuacji?

amii

25.06.2009 10:17

Odpowiedz

O 20:12, dnia 2009-06-24 Gabi18 napisał(-a):

witam. chcialam sie dowiedziec jak z waszymi zoladkami po chorobie? Ja mam wielkie spustoszenie przepuklina,nadrzerka i jeszcze zapalenie ukladu pokarmowego i calego zoladka. Bylam juz leczona masa roznych lekow ale niestety jak sie dzis okazalo nic mi one nie pomogly...no i jeszcze dodatkowo wzieli fragment do badan histopatologicznych mam lekkiego stresa... Czy ktos byl w podobnej sytuacji?

Mimo leków osłonowych, to właśnie żołądek i nerki dostają przy chemiach największego kopa (wątroba natomiast się szybko regeneruje). Żadne leki nie są w stanie na 100% zabezpieczyć śluzówek żołądka przed niszczeniem wskutek działania cytustatyków, sterydów i innych. Jeśli dodatkowo pacjent onkologiczny miał (częste u ludzi) zakażenie helicobacter pylori i maleńkie owrzodzenia przed chemiami, sprawa jest bardzo trudna... Leczenie będzie teraz bardzo żmudne i długie, wymagające dyscypliny. Skontaktuj się z DOBRYM dietetykiem, gastrologiem, możesz też zainwestować w leczenie homeopatyczne jako wspomaganie terapii całościowej. Rygorystyczna, indywidualnie opracowna dieta plus leki powinny dać właściwy efekt. Pozdrawiam!

Luna

25.06.2009 12:46

Odpowiedz

O 20:12, dnia 2009-06-24 Gabi18 napisał(-a):

Czy ktos byl w podobnej sytuacji?

Mi pomogla dieta bezglutenowa jak rowniez odstawienie slodkiego mleka. Teraz 1,5 roku po leczeniu jem juz wszystko na co mam ochote i niestety problemy z jelitami powrocily.

gosia

26.06.2009 05:19

Odpowiedz

O 14:46, dnia 2009-06-25 Luna napisał(-a):

O 20:12, dnia 2009-06-24 Gabi18 napisał(-a):

Czy ktos byl w podobnej sytuacji?

Od ukonczenia leczenia 5 lat temu mam problemy z układem pokarmowym. Najbardziej pomaga mi codziennie pite na czczo siemię lniane (mielone) zalane gorącą wodą z dodatkiem mleka. Jest to już od wielu lat moje codzienne śniadanie. Poza tym zauważyłam, że dolegliwości nasilają się w moim przypadku wówczas, gdy skuszę się i zjem coś na mieście (pizza, zupa, kotlet z ziemniakami, cokolwiek). Natomiast gdy w domu przygotowuję sobie posiłkie nie odczuwam pieczenia w gardle (zgaga) i czuję się dobrze. Mój lekarz uważa, że to wszelkiego typu dodatki w jadłodajniach najbardziej mi szkodzą. Być może, bo w domu do gotowania dodaję tylko trochę soli i odrobinę cukru. Faktem jest, że teraz muszę zwracać uwagę na to co jem i gdzie. Pozdrawiam. Aha, szkodzi mi również kawa rozpuszczalna, natomiast parzona nie.

gabi18

26.06.2009 08:23

Odpowiedz

Dziekuje za rady na pewno sie zastosuje do nich:)