Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Wyjątkowy i radosny dzień!

Autor: ewa • 18.06.2009 09:43 • 8 odpowiedzi

ewa

18.06.2009 09:43

Odpowiedz
Chciałam podzielic się z Wami dobrą wiadomością, bo jestem tu z Wami od 2004 roku i jesteście poniekąd moją "Rodzinką":)
Moja Córka obroniła dzisiaj dyplom i teraz mogę powiedziec do Niej : "Pani magister":)
Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że od 2004 roku nieustannie walczy z ZZ. Do tej pory nigdy nie usłyszałyśmy słowa "REMISJA". Każde kolejne badanie, po kolejnej chemii, radio czy przeszczepach szpiku, zawsze to samo "WZNOWA":
ZZ, a właściwie lekarze, dawali nam spokój tylko na 3-4 miesiące.
A mimo to, dzisiaj ukończyła wymarzone studia, które na początku drugiego roku, brutalnie zakłóciła Jej złośliwa ZZ !
Dlatego dzisiaj tak bardzo cieszę się z Jej sukcesu !
Teraz w lipcu wakacje w górach i zasłużony odpoczynek , a w sercu nieustająca nadzieja i wiara w magiczne słowo
"REMISJA".
Pozdrawiam Wszystkich ciepło, chociaż u nas zimno:)

Binka

18.06.2009 09:59

Odpowiedz

O 11:43, dnia 2009-06-18 ewa napisał(-a):

Chciałam podzielic się z Wami dobrą wiadomością, bo jestem tu z Wami od 2004 roku i jesteście poniekąd moją "Rodzinką":)

Moja Córka obroniła dzisiaj dyplom i teraz mogę powiedziec do Niej : "Pani magister":)

Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że od 2004 roku nieustannie walczy z ZZ. Do tej pory nigdy nie usłyszałyśmy słowa "REMISJA". Każde kolejne badanie, po kolejnej chemii, radio czy przeszczepach szpiku, zawsze to samo "WZNOWA":

ZZ, a właściwie lekarze, dawali nam spokój tylko na 3-4 miesiące.

A mimo to, dzisiaj ukończyła wymarzone studia, które na początku drugiego roku, brutalnie zakłóciła Jej złośliwa ZZ !

Dlatego dzisiaj tak bardzo cieszę się z Jej sukcesu !

Teraz w lipcu wakacje w górach i zasłużony odpoczynek , a w sercu nieustająca nadzieja i wiara w magiczne słowo

"REMISJA".

Pozdrawiam Wszystkich ciepło, chociaż u nas zimno:)

Dzielną masz córe:) Gratulacje :))

Anna

18.06.2009 13:03

Odpowiedz

Gratuluję i życzę zwycięstwa w Waszej walce z ZZ.

leszek

19.06.2009 04:47

Odpowiedz
wielkie gratulacje ,wspaniała wytrwałość Kasiu aby tak dalej,pozdrawiam,

Magdusia

02.07.2009 09:52

Odpowiedz
Gratuluję naprawdę mocno!
Wiem, jak cieżko było mi zaliczyć jedną sesję (lato 2008), a co dopiero kilka z rzędu (prawie całe studia). Jest osobą godną podziwu! Gratuluję jeszcze raz i mam nadzieję, że do fali sykcesów i dobrych słów dołączy niedługo słowo "tekst" :)
Pozdrawiam

Magdusia

02.07.2009 09:54

Odpowiedz

O 11:52, dnia 2009-07-02 Magdusia napisał(-a):

Gratuluję naprawdę mocno!

Wiem, jak cieżko było mi zaliczyć jedną sesję (lato 2008), a co dopiero kilka z rzędu (prawie całe studia). Jest osobą godną podziwu! Gratuluję jeszcze raz i mam nadzieję, że do fali sykcesów i dobrych słów dołączy niedługo słowo "

tekst

" :)

Pozdrawiam

słowo "remisja" miało być, ale coś je zjadło.

Pewnie jest na nie dużo chętnych.

ewelka

09.07.2009 19:53

Odpowiedz

O 11:43, dnia 2009-06-18 ewa napisał(-a):

Chciałam podzielic się z Wami dobrą wiadomością, bo jestem tu z Wami od 2004 roku i jesteście poniekąd moją "Rodzinką":)

Moja Córka obroniła dzisiaj dyplom i teraz mogę powiedziec do Niej : "Pani magister":)

Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że od 2004 roku nieustannie walczy z ZZ. Do tej pory nigdy nie usłyszałyśmy słowa "REMISJA". Każde kolejne badanie, po kolejnej chemii, radio czy przeszczepach szpiku, zawsze to samo "WZNOWA":

ZZ, a właściwie lekarze, dawali nam spokój tylko na 3-4 miesiące.

A mimo to, dzisiaj ukończyła wymarzone studia, które na początku drugiego roku, brutalnie zakłóciła Jej złośliwa ZZ !

Dlatego dzisiaj tak bardzo cieszę się z Jej sukcesu !

Teraz w lipcu wakacje w górach i zasłużony odpoczynek , a w sercu nieustająca nadzieja i wiara w magiczne słowo

"REMISJA".

Pozdrawiam Wszystkich ciepło, chociaż u nas zimno:)

to ja też się pochwalę:) ja studiowałam z koleżanką zz 3 lata, jak dla mnie to za długo, ale wytrwałam w tym wszystkim i dziś udowodniłam, że zasługuję na tytuł magistra:) cieszę się bardzo, bo to była obrona z prawdziwego zdarzenia (bez żadnych przecieków pytań) a złośnica mi w tym ani troche nie przeszkodziła. Dla mnie to taka podwójna wygrana

madzia1

09.07.2009 20:39

Odpowiedz

O 21:53, dnia 2009-07-09 Ewelka napisał(-a):

to ja też się pochwalę:) ja studiowałam z koleżanką zz 3 lata, jak dla mnie to za długo, ale wytrwałam w tym wszystkim i dziś udowodniłam, że zasługuję na tytuł magistra:) cieszę się bardzo, bo to była obrona z prawdziwego zdarzenia (bez żadnych przecieków pytań) a złośnica mi w tym ani troche nie przeszkodziła. Dla mnie to taka podwójna wygrana

kasia b

10.07.2009 06:12

Odpowiedz

Ja również dołączam się do gratulacji.