adulena1
08.06.2009 10:38
Witam wszystkich mam pytanie
We wrześniu 2008 roku pojawił mi się węzeł chłonny szyjny po prawej stronie. Wszystkie wyniki z krwi wyszły dobrze nie było żadnego zapalenia ni. USG jamy brzusznej też nic nie wykazało rtg też nie. W końcu pojechałam w październiku na wycięcie, wyniki histopatologiczne- ukazały przewlekłe niesprecyzowane zapalenie węzłów chłonnych. Dałam sobie spokój ale po niecałym miesiącu w miejscu wyciętego węzła pojawił się następny i jeszcze inne po drugiej stronie szyi, pod pachami w pachwinach. Wyniki krwi są ok,
Czy jestem może hipochondryczką i bezpodstawnie się martwię?
Jakie badania powinnam sobie zrobić?
Lekarze się już na mnie patrzą jakby chcieli mnie skierować do psychiatry , a ja bardzo, źle się czuję jest mi słabą jakbym zaraz miała zemdleć i jest śpiąca, przemęczana pocę się
proszę o odpowiedź
pozdrawiam
We wrześniu 2008 roku pojawił mi się węzeł chłonny szyjny po prawej stronie. Wszystkie wyniki z krwi wyszły dobrze nie było żadnego zapalenia ni. USG jamy brzusznej też nic nie wykazało rtg też nie. W końcu pojechałam w październiku na wycięcie, wyniki histopatologiczne- ukazały przewlekłe niesprecyzowane zapalenie węzłów chłonnych. Dałam sobie spokój ale po niecałym miesiącu w miejscu wyciętego węzła pojawił się następny i jeszcze inne po drugiej stronie szyi, pod pachami w pachwinach. Wyniki krwi są ok,
Czy jestem może hipochondryczką i bezpodstawnie się martwię?
Jakie badania powinnam sobie zrobić?
Lekarze się już na mnie patrzą jakby chcieli mnie skierować do psychiatry , a ja bardzo, źle się czuję jest mi słabą jakbym zaraz miała zemdleć i jest śpiąca, przemęczana pocę się
proszę o odpowiedź
pozdrawiam