Ziarnica.pl
← Wróć do działu Czy mam ziarnicę?
Czy mam ziarnicę?

czy mogę być chora?

Autor: aga71 • 18.05.2009 11:04 • 12 odpowiedzi

aga71

18.05.2009 11:04

Odpowiedz
witam!
zacznę od tego ze jakies miesiac temu zachorowalam na grype prawdopodobnie powiekszyly mi sie wezly (ale juz przeszly) mialam chore gardlo temperaturke,kaszlalam(mokry kaszel), do tej pory pozostal mi stan podgorączkowy (37 lub 36.9 stopni codziennie)oraz suchy kaszel od czasu do czasu glownie wieczorem boli mnie klatka piersiowa, mam cos na ksztalt dusznosci dodam ze od jakiegos czasu poce sie mocno w nocy (az musze zmieniac koszulke), czesto mialam tez nawroty opryszczki, do niedawna bolaly mnie placy (ale po leku na zapalanie miesni przeszly)po przeczytaniu wszystkich stron medycznych stwierdzam ze jestem modelowym przypadkiem zz czy to mozliwe? prosze o odpowedz co robic...

aga71

18.05.2009 11:30

Odpowiedz

czy moógłby mi ktoś doradziż czy już się bać i gdzie się udać?

zoisyte

18.05.2009 12:35

Odpowiedz

O 13:04, dnia 2009-05-18 aga71 napisał(-a):

witam!

przeczytaniu wszystkich stron medycznych stwierdzam ze jestem modelowym przypadkiem zz czy to mozliwe?

Chciałabyś...

Ile jeszcze takich postów się tu pojawi?

Jeżeli masz wątpliwości co do swojego stanu zdrowia to udaj się do lekarza i wykonaj odpowiednią diagnostykę.

Jasnowidzów tu brak

gabi18

18.05.2009 22:08

Odpowiedz

dokladnie przede wszystkim nalezy zrobic badania krwi i skonsultowac sie z lekarzem bo to moga byc objawy wielu innych ,,przypadlosci" nie ma czego sie bac po prostu to sprawdz:)

Aelirenn

26.05.2009 07:40

Odpowiedz

O 13:30, dnia 2009-05-18 aga71 napisał(-a):

czy moógłby mi ktoś doradziż czy już się bać i gdzie się udać?

Dziewczyno!!! To modelowy przykład zapalenia oskrzeli!!!! Idź szybko do lekarza bo to prowadzi do zapalenia płuc a wtedy to czasem trzeba polezeć sobie w szpitalu. Poza tym taka temp. to nie jest stan podgorączkowy. U części osób, zwłaszcza nerwowych to norma. Ja mam zawsze 36,7 - 36,8, a jak zdenerwuje to 37. Nie mniej jak dla mnie to klasyk zapalenia oskrzeli. Wiem, bo miałam nie raz. Trzeba wziąć antybiotyk:-) Pozdrawiam, Monika

Sylvia74

26.05.2009 08:53

Odpowiedz

O 13:04, dnia 2009-05-18 aga71 napisał(-a):

witam!

do tej pory pozostał mi stan podgorączkowy (37 lub 36.9 stopni codziennie)

nie martw się to jeszcze nie jest wysoka temperatura, jak wstaje rano i z samego rana miewam 37,8 C w ciągu dnia zmienia mi się jak w kalejdoskopie, spadnie, jest dobrze a potem jak nie walnie grubo ponad 38 i się zaczyna, słabnę, mokra się robię i ogarnie mnie taka senność ze potrafię zasnąć dokładnie tam gdzie się znajduje, a potem budzę się po godzinie lub dwóch i już temperatura normalna, potem znowu wieczorem skoczy i tak trzyma pół nocy, czasem daje mi spokój przez kilka dni, ostatnio nawet cisza była przez 2 tygodnie i już myślałam ze mi przeszło ale się kolejny raz myliłam i mam znowu powtórkę z rozrywki. Mama tak od ponad roku czasu, w sumie to już półtora będzie, to bardzo meczące, słabnę coraz bardziej czasem nie mam siły wstać z łózka a wejście na drugie piętro to jak wspinaczka na Kilimandżaro:-))

Pozdrawiam i życzę dużo zdrówka:-)

zoisyte

27.05.2009 07:06

Odpowiedz

O 10:53, dnia 2009-05-26 Sylvia74 napisał(-a):

nie martw się to jeszcze nie jest wysoka temperatura, jak wstaje rano i z samego rana miewam 37,8 C w ciągu dnia zmienia mi się jak w kalejdoskopie, spadnie, jest dobrze a potem jak nie walnie grubo ponad 38 i się zaczyna, słabnę, mokra się robię i ogarnie mnie taka senność ze potrafię zasnąć dokładnie tam gdzie się znajduje, a potem budzę się po godzinie lub dwóch i już temperatura normalna, potem znowu wieczorem skoczy i tak trzyma pół nocy, czasem daje mi spokój przez kilka dni, ostatnio nawet cisza była przez 2 tygodnie i już myślałam ze mi przeszło ale się kolejny raz myliłam i mam znowu powtórkę z rozrywki. Mama tak od ponad roku czasu, w sumie to już półtora będzie, to bardzo meczące, słabnę coraz bardziej czasem nie mam siły wstać z łózka a wejście na drugie piętro to jak wspinaczka na Kilimandżaro:-))

Pozdrawiam i życzę dużo zdrówka:-)

A co lekarz na to?

Sylvia74

27.05.2009 10:22

Odpowiedz

O 09:06, dnia 2009-05-27 Zoisyte napisał(-a):

O 10:53, dnia 2009-05-26 Sylvia74 napisał(-a):

nie martw się to jeszcze nie jest wysoka temperatura, jak wstaje rano i z samego rana miewam 37,8 C w ciągu dnia zmienia mi się jak w kalejdoskopie, spadnie, jest dobrze a potem jak nie walnie grubo ponad 38 i się zaczyna, słabnę, mokra się robię i ogarnie mnie taka senność ze potrafię zasnąć dokładnie tam gdzie się znajduje, a potem budzę się po godzinie lub dwóch i już temperatura normalna, potem znowu wieczorem skoczy i tak trzyma pół nocy, czasem daje mi spokój przez kilka dni, ostatnio nawet cisza była przez 2 tygodnie i już myślałam ze mi przeszło ale się kolejny raz myliłam i mam znowu powtórkę z rozrywki. Mama tak od ponad roku czasu, w sumie to już półtora będzie, to bardzo meczące, słabnę coraz bardziej czasem nie mam siły wstać z łózka a wejście na drugie piętro to jak wspinaczka na Kilimandżaro:-))

Pozdrawiam i życzę dużo zdrówka:-)

A co lekarz na to?

ech... to długa historia... ostatnio pani doktor kazała poczekać aż węzły urosną jeszcze trochę to będzie jej łatwo zdecydować się którego ukłuć, bo teraz ma problem i nie wie w który trafić, cóż poradzić trzeba czekać:-((

zoisyte

27.05.2009 11:32

Odpowiedz

O 12:22, dnia 2009-05-27 Sylvia74 napisał(-a):

A co lekarz na to?

ech... to długa historia... ostatnio pani doktor kazała poczekać aż węzły urosną jeszcze trochę to będzie jej łatwo zdecydować się którego ukłuć, bo teraz ma problem i nie wie w który trafić, cóż poradzić trzeba czekać:-((

Zmienić lekarza

Kaśku

27.05.2009 11:44

Odpowiedz

słabnę coraz bardziej czasem nie mam siły wstać z łózka

w który trafić, cóż poradzić trzeba czekać:-((

to jak długo zamierzasz jeszcze czekać...?? aż wogóle nie wstaniesz z tego łóżka....?

Nie wiem u jakiego lekarza byłaś, ale może powinnaś zastanowić się na wybraniem się do jakiegoś ośrodka onkologicznego typu CO gdzie myślę że nie będą kazali czekać aż węzły jeszcze bardziej urosną...po co czekać narażając zdrowie i życie...

Dużo zdrówka życzę i pozdrawiam,

Kasia

Sylvia74

27.05.2009 16:46

Odpowiedz

O 13:44, dnia 2009-05-27 Kaśku napisał(-a):

słabnę coraz bardziej czasem nie mam siły wstać z łózka

w który trafić, cóż poradzić trzeba czekać:-((

> to jak długo zamierzasz jeszcze czekać...?? aż wogóle nie wstaniesz z tego łóżka....?

Nie wiem u jakiego lekarza byłaś, ale może powinnaś zastanowić się na wybraniem się do jakiegoś ośrodka onkologicznego typu CO gdzie myślę że nie będą kazali czekać aż węzły jeszcze bardziej urosną...po co czekać narażając zdrowie i życie...

Dużo zdrówka życzę i pozdrawiam,

Kasia

właśnie mi tak ładnie powiedziała pani na oddziale onkologicznym kiedy zostałam skierowana na biopsje węzła, mam przyjechać za pól roku i nie miało dla tej pani znaczenia ze w mojej rodzinie około 20 osób zmarło na nowotwór w wieku od 18 do 45 lat a kilka następnych się uratowało, na dodatek pani zrobiła wielkie oczy ze lekarze w Świnoujściu pytali się mnie o ból po alkoholu, ta pani doktor pracująca na oddziale onkologicznym powiedziała ze pierwszy raz słyszy o takim objawi i zaczęła się naśmiewać z tego (pisałam o tym w innym wątku - ręce mi opadły!!) zadzwoniła do innej pani doktor żeby się pośmiać z tego i tamta jej powiedziała przy czym to występuje, pani się zrobiło dość głupio bo się ośmieszyła przy mnie i zaczęła się zachowywać tak skandalicznie ze już nie chce o tym nawet więcej pisać, jednym słowem powiedziała mi ze nie mam się co martwic ze teraz mi nie zrobi biopsji bo i tak na mnie czas przyjdzie i tak trafie ponownie na oddział onkologiczny. Brak mi już sil na rozmowy z lekarzami, kiedyś tak zawalili mi sprawę z kręgosłupem, ponieważ uważali ze w tym wieku (w tedy miałam 25 lat) takie choroby nie występują a po 2 latach doszło do takiej degradacji kręgów ze nawet już operacja mi nie pomoże obecnie nie mogę pracować:-((

Kaśku

27.05.2009 18:51

Odpowiedz

OK no to tak jak już wspomniał mój przedmówca zmień lekarza, a najlepiej ośrodek onkologiczny. Nie chodzi o to żeby się nakręcać i doszukiwać, ale lepiej zasięgnąc drugiej opinii....

Sylvia74

27.05.2009 19:58

Odpowiedz

O 20:51, dnia 2009-05-27 Kaśku napisał(-a):

OK no to tak jak już wspomniał mój przedmówca zmień lekarza, a najlepiej ośrodek onkologiczny. Nie chodzi o to żeby się nakręcać i doszukiwać, ale lepiej zasięgnąc drugiej opinii....

chyba tak zrobię:-)