Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

pakiet wezłów

Autor: aga68 • 16.04.2009 05:49 • 19 odpowiedzi

aga68

16.04.2009 05:49

Odpowiedz
Witam, zagladam na Wasze strony od 2 miesięcy kiedy to zrobilismy pirewsze USG wezłów synowi -15 lat i kiedy stwierdzono powiększone wezły chłonne podżuchowe i szyjne, morfologia, RTK klatki ok, hematolog zalecił badania na mononukleozę -pozytywne, cytomegalia tez pozytywna, toksoplazomoa negatywna. Minęły 2 miesiace wyniki sa niestety gorsze wezły na szyi jeszcze nienacznie się powiekszyły wymiar od 10 do 22mm i na opisie jest zapisane z tendencja do układania w pakiety, dodaktowo zdiagnozowano powiększenie węzłów w dołach pachowych, USG jamy brzusznej w zasadzie ok w ale śledzona w górnej granicy normy (10,7cm). Jutro mam wizyte u lekarza prowadzacego hematolog-onkolog i bardzo was proszę o radę czy jezeli ona zaproponuje biopsje to powinnam prosic o pobranie całego wezła czy tego pakietu do badania. Nie bedę tu pisała jak bardzo się boję o swoje dziecko chciaż z drugiej strony moze lepiej własnie głosno powedzieć, ze się boję, ale wiem, że tutaj można liczyć na pomoc i wskazówki aby niczego nie zaniedbać

baldi

16.04.2009 07:06

Odpowiedz
najwazniejsze, zeby byla to biopsja chirurgiczna wezla chlonnego, a nie biopsja aspiracyjna cienkoiglowa (BAC).


Pozdrawiam i negatywnych wynikow zycze!
w.

aga68

16.04.2009 10:38

Odpowiedz

Czy pakiet węzłów zawsze oznacza, ze mamy doczynienia z problemem nowotworowym?

aga68

20.04.2009 05:00

Odpowiedz

Znowu nic nie wiem-i bardzo proszę o porade doświadczonych z medycyną polską. Jedno co się na 100% dowiedziałam to to, ze dzieciom nie robi się BAC tylko pobiera się cały węzeł. W szitalu podczas wizyty syn był :"obmacany w leweo i prawo" niestety nasza pani dr nie wyczuwa wezłow o których mowa w USG, majac na uwadze to ze w opisiee było "z tendencja do układania się w pakiety" skierowała nas na USG w szpitalu poniewaz wg jej oni robią bardzo dużo takich badan i wiecą jak spogladać na problemy onkologiczne. USG nie potwierdziło pakietów ale w opsie są dw wezły o wymiarach poprzecznych jeden 2.5 cm a drugi 3,2 cm no i sporo innych pomniejszych wezłow Radiolog opisał je jako odczynowe (takze PD -prawidłowe przepływy). Po tym zaproszono na konsultację jeszcze jakiegos lekarza (ważniejszego ranga na tym oddziale onkologiczno i ta pani poczytała nasze 3USG, wyniki krwi -w normie a potem znowy syna zbadała palpacyjnie) i orzekła zdrowy!!!! a wezły jak były tak są jeden pod uchem widoczny. CO JA MAM ROBIĆ z tym wszytskim kolejne badanie USG za 1 miesiąc

emilka

20.04.2009 08:13

Odpowiedz

Wydaje mi się nie wiem ale skoro badało go tylu lekarzy to chyba jest w porzadku ja jak kiedyś pisałam też mam powiększone węzły na szyji i nad obijczykiem byłam u 2 onkologów i stwierdzili że jest ok żebym się nie martwiła chyba że będą się powiększać to wtedy przyjść ale one jakie są takie są nic narazie się nie dzieje tylko trochę bolą jak je dotykam jestem też trochę senna ale nie wiem czego to objaw . MYŚLĘ ŻE WSZYSTKO BĘDZIE U PANI SYNA W PORZĄDKU CZEGO ŻYCZĘ I POZDRAWIAM

aga68

22.04.2009 08:43

Odpowiedz

W związku z tym, ze ciagle ta niepewnośc co do diagnozy postanowiłam skonsultować syna w Centrum Zdrowia Dziecka, mam jeszcze pytanie do osób, które też miały problem z postawieniem prawidłowej diagnozy-czy "wymuszaliście " w jakiś sposób na lekarzach badania np pobranie chirurgiczne wezła. Nasza lekarka tak sobie powiedziała że skieruje nas do chirurga aby mnie już uspokoić ale potem w sumie poprosił na konsultacje ta druga dr i decyzja o poraniu wezła upadła

Luna

22.04.2009 16:09

Odpowiedz

O 10:43, dnia 2009-04-22 aga68 napisał(-a):

czy "wymuszaliście " w jakiś sposób na lekarzach badania np pobranie chirurgiczne wezła.

Nie, nie wymuszalam poniewaz juz badanie USG wskazywalo na nieprawidlowosci. W Twoim przypadku oprocz powiekszonych wezlow nie zauwazono niczego niepokojacego. Pozdrowienia.

aga68

11.05.2009 10:45

Odpowiedz
Wizyta w Centrum Zdrowia Dziecka w W-wie za za nami. Synowi jeszcze raz zrobiono morfologie i RTG klatki (wyniki bedą w szpitalu a w przypdku gdyby było cos nieprawidłowego to beda dzwonic -oby nie)Pani doktór jeszcze raz pr óbowała "oświecić" nas rodziców podkreślając, ze USG węzłow chłonnych to badanie o bardzo małej wartości diagnostycvznej a bardzo mocno nadłużywane. węzeł ten 3cm stał się z w zasadzie niewyczuwalny, na szyi sa jakieś węzełki powiększone ale nie budziły one niepokoju lekarza tym bardziej, ze syn ma alergię i wszytskie widoczne gołym okiem sluzówki :nos, jama ustna o tej chorobie swiadcza.
Jestem spokojniejsza ale nie tak w 100% zawsze gdzieś ten elemencik niepokoju jest....
24.06 mamy jeszcze wizytę kontrolną
Pozdrawiam

aga68

05.06.2009 08:10

Odpowiedz

Witam znouw syn miał badanie USG znowu tzw kontrole i wg opisu wezły nieznacznie sie pomniejszyły ale została "wybadana" torbiel gdzies tam za koscia gnykową do konsultacji laryngologicznej do dnia dzisiejszego (5 USG) nikt nie zobaczył tej torbieli.Czy ktoś może wie na temat takich torbieli?

Pam

23.06.2009 14:00

Odpowiedz
Aga, jeśli twój syn miał mononukleozę to po niej organizm dochodzi do normy przez około pół roku. Moja córa tak miała ;-) Wyniki krwii były tragiczne,a śledziona znacznie powiększona ... Ponoć nosicielami EBV'a jest wiekszość populacji.
Pozdr

aga68

24.06.2009 10:25

Odpowiedz
Syn jest po kolejnej kontroli CZD w W-wie i wg lekarza nie ma powodów do niepokoju wyniki w normie, badanie palpacyjne takze , ogledziny syna z każdej strony także jedyna zmiana to waga mu spadła o 1 kg w stosunku do ubiegłej wizyty 11.05. Kolejna wizyta kontrolna nie została zlecona
pozdrawiam

seba0010

03.08.2009 11:44

Odpowiedz

O 10:10, dnia 2009-06-05 aga68 napisał(-a):

Witam znouw syn miał badanie USG znowu tzw kontrole i wg opisu wezły nieznacznie sie pomniejszyły ale została "wybadana" torbiel gdzies tam za koscia gnykową do konsultacji laryngologicznej do dnia dzisiejszego (5 USG) nikt nie zobaczył tej torbieli.Czy ktoś może wie na temat takich torbieli?

Moja córka (6lat) walczyła z tym torbielem środkowym szyi około 8 miesięcy z tego 6 miesięcy na antybiotykach a wszystko dzięki nieudolnej pracy pewnej Pani Laryngolog ale to już inny temat. Operacja była miesiąc temu z wycięciem torbieli wraz z częścią kości gnykowej pod pełną narkozą. Jest to bardzo trudna operacja i nie polecam leczyć państwowo z własnego i córki doświadczenia. Jeżeli będziesz chciała namiary na chorzowski szpital (prywatny) pisz do mnie maila. Pozdrawiam i życzę zdrowia dla syna.

aga68

15.10.2009 06:01

Odpowiedz

No i wracam aby skorzystać z rad osób doświadczonyh na tym forum, bo wezły niestety nie znikją a nawet doszły kolejne widoczne w okolicy prawego ucha . We wrześniu bylismy u naszej pani hematolog, która uspokajała i wszystkie reakcje wezłów łączy z alergią (ciagle się powiekszają). Jakoś powiem szczerze ta osttnia wiyta mnie uspokoiła ale jak teraz znowu zobaczyłam, te guleczki na szyi zrobiło mi się słabo. Bardzo was proszę o rade -co jeszcze zrobić aby być zupełnie pewnym diagnozy.

drodor

15.10.2009 14:32

Odpowiedz

O 08:01, dnia 2009-10-15 aga68 napisał(-a):

No i wracam aby skorzystać z rad osób doświadczonyh na tym forum, bo wezły niestety nie znikją a nawet doszły kolejne widoczne w okolicy prawego ucha . We wrześniu bylismy u naszej pani hematolog, która uspokajała i wszystkie reakcje wezłów łączy z alergią (ciagle się powiekszają). Jakoś powiem szczerze ta osttnia wiyta mnie uspokoiła ale jak teraz znowu zobaczyłam, te guleczki na szyi zrobiło mi się słabo. Bardzo was proszę o rade -co jeszcze zrobić aby być zupełnie pewnym diagnozy.

Może tomografię komputerową ?

Żyletka25

12.11.2009 13:27

Odpowiedz

O 08:01, dnia 2009-10-15 aga68 napisał(-a):

No i wracam aby skorzystać z rad osób doświadczonyh na tym forum, bo wezły niestety nie znikją a nawet doszły kolejne widoczne w okolicy prawego ucha . We wrześniu bylismy u naszej pani hematolog, która uspokajała i wszystkie reakcje wezłów łączy z alergią (ciagle się powiekszają). Jakoś powiem szczerze ta osttnia wiyta mnie uspokoiła ale jak teraz znowu zobaczyłam, te guleczki na szyi zrobiło mi się słabo. Bardzo was proszę o rade -co jeszcze zrobić aby być zupełnie pewnym diagnozy.

Czytam z ciekawoscia wszystkie posty, które tu zamieszczacie.Nie ukrywam,ze wielu z Was podziwiam za radość i chęć do zycia po tak ciężkiej chorobie, choć jakoś wcale mnie to nie dziwi bo wyzdrowienie z tak cieżkiej choroby to nie lada szczęście. Moze powiem coś o sobie. Mam 25 lat i jestem mama cudownej dwulatki. Mam również wspaniałego męża, który mnie zawsze wspiera i dodaje otuchy. Mozna powiedziec -Sielanka. Niestety od maja zmagam się z problemem powiekszonych węzłów. Lekarze w moim miasteczku poprostu od maja próbowali mnie zbywac ze to jakas drobnostka. Dopiero kilka dni temu wysłali na usg węzłów chłonnych-nadobojczykowych-no wkoncu- pomyslałam. Niestety wyniki usg nie wyszły tak jak sie tego spodziewałam. Okazało sie że mam dwa ogniska hypoechogeniczne wielkosci do 9 mm kazde. Wczoraj poszłam do lekarza i pokazałam mu wyniki, oczywiscie zbadał mi węzły i powiedział, że to raczej wygląda mu na zwykłe zapalenie, i dał skierowanie do Hematologa. Od wczoraj nic innego nie siedzi mi w głowie jak tylko to co teraz ze mna będzie????Nie potrafię mysleć pozytywnie, bo.......No własnie bo jestem chyba pesymistka, która widzi teraz tylko czarny scenariusz. Boje sie co bedzie, boje sie o moją rodzinę, o moje dziecko o to co pokażą wyniki. Ciągle zadaje sobie pytanie: czemu akurat ja zawsze muszę miec takie głupie problemy ze zdrowiem?Przecież jestem jeszcze młoda, chce zyć.........bo mam dla kogo żyć.

baldi

12.11.2009 14:16

Odpowiedz

O 14:27, dnia 2009-11-12 Żyletka25 napisał(-a):

Ciągle zadaje sobie pytanie: czemu akurat ja zawsze muszę miec takie głupie problemy ze zdrowiem?Przecież jestem jeszcze młoda, chce zyć.........bo mam dla kogo żyć.

a my pewnie dlatego zachorowalismy/chorujemy, ze

jestesmy starzy i nie mamy dla kogo zyc

..

k*&wa mac, nie moglem sie powstrzymac..

leszek

12.11.2009 16:49

Odpowiedz

O 15:16, dnia 2009-11-12 Baldi napisał(-a):

O 14:27, dnia 2009-11-12 Żyletka25 napisał(-a):

Ciągle zadaje sobie pytanie: czemu akurat ja zawsze muszę miec takie głupie problemy ze zdrowiem?Przecież jestem jeszcze młoda, chce zyć.........bo mam dla kogo żyć.

a my pewnie dlatego zachorowalismy/chorujemy, ze

jestesmy starzy i nie mamy dla kogo zyc

..

k*&wa mac, nie moglem sie powstrzymac..

wyjąłeś mi to z ust .

Blanka

12.11.2009 18:27

Odpowiedz

Czytam Was od jakiego czasu dokładnie od kiedy wyczułam na szyi bliżej karku jakąs kulkę raczejruchomą mała mniejsza niż 1cm wg mnie. Jestem panikarą i poszłam do onkologa.
Onkolog zbadał mnie stwierdził, że nie wzbudzam podejrzenia onkologicznego i pyta jak ja to wyczułam jak to takie maleństwo jest ledwo wyczuwalne.
Jednak nie dało mi to spokoju zrobiłam badania krwi
wyniki ok OB 8 lecz ja dalej drązyłam temat wybrałam się na USG szyi, lekarz nie stwierdziła żadnych powiększonych węzłów chłonnych. A kulka jaka była taka jest.
Nie wiem czy dalej coś z tym robić czy dać już sobie spokój?
Pozdrawiam
Życzę wszystkich dużo zdrowia i sił w walce z tym dziadostwem.

madzia1

12.11.2009 19:00

Odpowiedz

O 19:27, dnia 2009-11-12 Blanka napisał(-a):

Czytam Was od jakiego czasu dokładnie od kiedy wyczułam na szyi bliżej karku jakąs kulkę raczejruchomą mała mniejsza niż 1cm wg mnie. Jestem panikarą i poszłam do onkologa.

Onkolog zbadał mnie stwierdził, że nie wzbudzam podejrzenia onkologicznego i pyta jak ja to wyczułam jak to takie maleństwo jest ledwo wyczuwalne.

Jednak nie dało mi to spokoju zrobiłam badania krwi

wyniki ok OB 8 lecz ja dalej drązyłam temat wybrałam się na USG szyi, lekarz nie stwierdziła żadnych powiększonych węzłów chłonnych. A kulka jaka była taka jest.

ja kulek dookoła głowy mam mnóstwo. Dwa odwieczne groszki po jednej i drugiej stronie żuchwy. Czyja wina? Ciągłych infekcji gardła bo chore zatoki. Następna za uchem - pozostałość po złośliwym zapaleniu ucha - winna pseudomonas. Na kontrolnych TK ciągle jakieś wychodzą po lewej stronie szyi. I co mam tak za każdym razem panikować, że kulka to nawrót choroby?

Nie wiem czy dalej coś z tym robić czy dać już sobie spokój?

Daj sobie spokój i ciesz się życiem. Od kulki jeszcze nikt nie umarł. Co innego gdyby powiększała się.