moniq
23.03.2009 19:08
Czy mieliście kiedyś wrażenie będąc już w remisji że dostaliście kolejną szansę od życia?? po to żeby coś zminić lub z jakis innych powodów??
Ja tak miałam, raz jak pokonałam zz i teraz znowu.
W sobote w stanie ciężkim zostałam zawieziona karetką do szpitala, zatrułam się tlenkiem węgla( czyli zaczadziłam), byłam nieprzytomna i nie oddychałam jak mnie znaleziono. Znalazła mnie mama w łazience bo zaniepokoiła się że długo biorę prysznic i nie odpowiadam na docinki mojego brata który chciał mnie szybko z tamtąt wypędzić. Myślałam wtedy że umieram, czułam okropną bezsilność. Jak oprzytomniałam to momentami nie wiedziałam gdzie jestem ani skąd się tam wzięłam, nie pamiętałam nawet jakie jest moje nazwisko.Miałam 17%tlenku węgla we krwi.
To wszystko jest dla mnie dlatego takie dziwne bo usłyszałam że mam okropnego pecha w życiu, najpierw zz a teraz jadną nogą na drugim świecie już byłam, ale w tym pechu mam niesamowite szczęście, bo wszystko dobrze się kończy a ja znów wychodzę cała. A może tak po prostu ma być, a to jeszcze nie czas dla mnie. Wyszłam dziś ze szpitala zmęczona ale pełna życia, wystraszona ale też odważniejsza, znużona ale zarazem silniejsza. No a w głowie to już chyba całkiem mi sie poprzewracało.
Nie miałam z kim się podzielić moimi myślami więc napisałam tutaj, mam nadzieje że nie macie mi tego zazłe bo ten temat to tak od d..y strony tu wpisałam.
Pozdrawiam:))