czy słyszeliście,by ktoś miał wykonywaną mediastinoskopię drugi raz w celu potwierdzenia diagnozy zz?
bardzo szybki nawrót w bardzo dużych rozmiarach nie daje lekarzom spokoju.jak mówią "tak nie zachowuje się zz".
rozważają powtórne pobranie węzła,ale z drugiej strony to opóźni podanie chemii drugiego rzutu,więc jest dylemat.a podstawowe pytanie brzmi,czy osłabiony organizm zniesie bez powikłań operację związaną z pobraniem węzła...z drugiej strony leczyć zz,gdy nie ma 100% peności,że to ta cholera.też bez sensu.
napiszcie coś proszę,bo powoli tracę siły i wiarę.a początkowo wszystko szło tak pięknie.
Kasiu, wydaje mi się, że warto zrobić dodatkowe badanie, skoro lekarze mają obawy, że może to nie zz. Gdyby ich wątpliwości potwierdziły się, to chemia będzie inna, skierowana na inną chorobę. Pewność, że to zz jest najważniejsza, bo przecież leczenie jest inne. Niewłaściwa chemioterapia nie pomoże, ale jeszcze bardziej osłabi organizm. O tym czy na dzień dzisiejszy powtórny zabieg da się zrobić muszą zadecydować lekarze, bo tylko oni znają pacjenta i jego siłę. Ja zdecydowałabym się na powtórne badanie. Powodzenia!