Piotr
27.01.2005 00:37
Od poniedziałku 31 stycznia będzie dostępna pełna wersja artykułu online:
http://polityka.onet.pl/162,1213053,1,0,artykul.html
Autor: Piotr • 27.01.2005 00:37 • 7 odpowiedzi
Piotr
27.01.2005 00:37
tajga
27.01.2005 21:34
2005-01-27 01:37... Piotr napisał(a):
W najnowszej "Polityce artykuł o ciąży w czasie choroby - m.in. spory fragment o ziarnicy - historia Katarzyny, która zaszła w ciążę 2 lata po leczeniu i Marty, która zachorowała w trakcie ciąży, przed porodem otrzymywała chemię.
Od poniedziałku 31 stycznia będzie dostępna pełna wersja artykułu online:
http://polityka.onet.pl/162,1213053,1,0,artykul.html
Moja pzyjaciółka,zachorowała w trakcie ciąży,urodziła zdrowego dzidziusia.Walczyła 2 lata ale niestety dziewczyneczka ma teraz tylko tatusia...
hela
31.01.2005 08:58
2005-01-27 01:37... Piotr napisał(a):
W najnowszej "Polityce artykuł o ciąży w czasie choroby - m.in. spory fragment o ziarnicy - historia Katarzyny, która zaszła w ciążę 2 lata po leczeniu i Marty, która zachorowała w trakcie ciąży, przed porodem otrzymywała chemię.
Duza dawka optymizmu po przeczytaniu artykułu.....
ale najbardziej przemówil do mnie ten fragment artykułu:
"Współczesna medycyna kocha uproszczenia: wtłacza chorych w grupy ryzyka, przyporządkowuje im współczynniki przeżywalności, karmi się ogólną statystyką. Jest w stanie wyleczyć chorego z raka, ale po drodze może mu wyrządzić tyle krzywd, że u niektórych rodzi się pytanie: czy było warto? Uratować człowieka od śmierci to jeszcze nie wszystko. Równie ważne jest przywrócenie mu po chorobie lub w chorobie sensu życia. Choroba zaburza poczucie bezpieczeństwa, niszczy ciało, ale również wpływa na emocje. Poczucie sensu życia (które najłatwiej odnaleźć w szczęśliwej rodzinie) i dobra forma psychiczna poprawiają wyniki terapii, ponieważ właśnie od pozytywnych emocji zależy w dużej mierze sukces w walce z każdą chorobą."
Niech moc bedzie z Wami!!!!:)
baldi
31.01.2005 09:45
2005-01-31 09:58... hela napisał(a):
najbardziej przemówil do mnie ten fragment artykułu:
"Współczesna medycyna kocha uproszczenia:
[cut]
bo to najszczersza prawda jest. nie dalej jak dwa dni temu otrzymałem od kobiety-ozdrowienca takiego oto SMSa:
"ja sie ucze - przestalam plakac. latwiej byloby pogodzic sie ludziom z tym, ze odeszlam niz mi teraz zyc. nie potrafie nic zrobic dobrze. nie mam sily juz. mysle tylko, zeby nie zyc. nie chce tego wyzebranego zycia i poczucia, ze do niczego sie nie nadaje".
Piotr
31.01.2005 15:21
magda
01.02.2005 18:30
2005-01-31 09:58... hela napisał(a):
2005-01-27 01:37... Piotr napisał(a):
W najnowszej "Polityce artykuł o ciąży w czasie choroby - m.in. spory fragment o ziarnicy - historia Katarzyny, która zaszła w ciążę 2 lata po leczeniu i Marty, która zachorowała w trakcie ciąży, przed porodem otrzymywała chemię.
Duza dawka optymizmu po przeczytaniu artykułu.....
ale najbardziej przemówil do mnie ten fragment artykułu:
"Współczesna medycyna kocha uproszczenia: wtłacza chorych w grupy ryzyka, przyporządkowuje im współczynniki przeżywalności, karmi się ogólną statystyką. Jest w stanie wyleczyć chorego z raka, ale po drodze może mu wyrządzić tyle krzywd, że u niektórych rodzi się pytanie: czy było warto? Uratować człowieka od śmierci to jeszcze nie wszystko. Równie ważne jest przywrócenie mu po chorobie lub w chorobie sensu życia. Choroba zaburza poczucie bezpieczeństwa, niszczy ciało, ale również wpływa na emocje. Poczucie sensu życia (które najłatwiej odnaleźć w szczęśliwej rodzinie) i dobra forma psychiczna poprawiają wyniki terapii, ponieważ właśnie od pozytywnych emocji zależy w dużej mierze sukces w walce z każdą chorobą."
Niech moc bedzie z Wami!!!!:)
wspaniały artykuł....takie rzeczy az chce sie czytać. nie chce czytac o tym że jeszcze przez 20 lat po zakończeniu choroby mam sie martwic nawrotem bo w ten sposób za rok umrę na wrzody zołądka i nerwicę....mam nadzieję że już nigdy nie będę musiała brac chemii, a moje węzełki zawsze będa malutkie, takie jak teraz. a za rok też sobie urodze małego Kubę, tak jak kaśka w artykule polityki:)))
pozdrawiam wszystkich
teresa
03.02.2005 09:02
2005-01-27 01:37... Piotr napisał(a):
W najnowszej "Polityce artykuł o ciąży w czasie choroby - m.in. spory fragment o ziarnicy - historia Katarzyny, która zaszła w ciążę 2 lata po leczeniu i Marty, która zachorowała w trakcie ciąży, przed porodem otrzymywała chemię.
Od poniedziałku 31 stycznia będzie dostępna pełna wersja artykułu online:
http://polityka.onet.pl/162,1213053,1,0,artykul.html
ja rowniez urodzilam corke po leczeniu chemia i naswietlaniach,ANIA MA JUZ prawie 17 lat,jest zdrowa,nie zaluje tego ,choc potem mialam jeszcze 3 krotnie nawrot choroby.a zachorowalam po 1 porodzie(2 tygodnie po),michal ma obecnie prawie 20 lat,byc moze juz bylam chora w ciazy,bo jak stwierdzono u mnie III stopien zaawansowania.lekarze wczesniej mowili ze nie bede miala juz drugiego dziecka,mylili sie ,ANIA jest,(to jest jakis cud,bo ja zyje,a choruje juz 20 lat.trzymajcie sie wszyscy i TY WOJTKU.pa!!!!
PaWell
03.02.2005 16:57
2005-02-03 10:02... teresa napisał(a):
2005-01-27 01:37... Piotr napisał(a):
W najnowszej "Polityce artykuł o ciąży w czasie choroby - m.in. spory fragment o ziarnicy - historia Katarzyny, która zaszła w ciążę 2 lata po leczeniu i Marty, która zachorowała w trakcie ciąży, przed porodem otrzymywała chemię.
artykuł powstał w pewnym sensie z inicjatywy Eli Lampki z ktora razem jako "grupa chłoniakowa "w organizacji" byliśmy na I Kongresie Organizacji Pacjentów Onkologicznych ...
http://www.hospicja.pl/biblioteka/article/358/chapter_4.html
Ela zaproponowała temat i przypilnowala realizacji ( by nie wyszło jak kiedyś przy innej okazji gdzie wszystko pokazali w czarnych i jeszcze bardziej czarnych barwach ). Czyli jakiś ... sukces ?:)
to tak tytulem komentarza