krysz_53
28.02.2009 05:37
Witam wszystkich cieplutko ... Otóż mam wielki problem , być może ktoś mi podpowie co mam robić . Jestem po chemioterapii i radioterapii , którą zakończyłam 31 grudnia 2008 r.W niedługim czasie zaczełam kaszleć , były to nagłe długotrwałe napady , nasilające się z dnia na dzień . Podczas kaszlu bolało mnie niemal wszystko , miejsca pooperacyjne , żebra , przepłona , byłam bardzo osłabiona . Z problemem tym zwróciłam się do lekarza rodzinnego , który wypisał mi syropek ... nic nie pomogło , kaszel był coraz bardziej dokuczliwy ...O problemie powiedziałam swojemu onkologowi , też również zaproponował mi syropek .. Jestem zbulwersowana takim podejściem do pacjenta .Kaszel wydaje mi się niepokojący , bolą mnie juz wnętrzności i jak wymieniłam wyżej miejsca pooperacyjne , a nawet wystąpiły zmiany na skórze . Co mam robić . Lekarze tym zjawiskiem wcale się nie przejmują , a ja już nie mogę sobie poradzić . Może ktoś z Was miał podobny problem i go w jakiś sposób zwalczył ...Czekam na pomoc - kika