Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

bóle w klatce

Autor: aguśk • 20.02.2009 08:30 • 6 odpowiedzi

aguśk

20.02.2009 08:30

Odpowiedz
Witam,
W sierpniu zakończyłam 12ABVD, w październiku RADIO.
Zaczęłam chodzic na basen, powoli odzyskiwać formę, ale ostatnio jakoś w klatce odczuwam ciężar, jakiś ucisk, nie wiem sama jak to uczucie nazwać czy bólem?
Czy może ktos z Was tak miał? Jak długo po leczeniu(chemia, radio) mogą utrzymywać się bóle w klatce?
Pozdr.

madzia1

20.02.2009 12:23

Odpowiedz
Ja miewałam podobne bóle do Twoich, a oprócz tego zdarzało mi się, że często miałam zadyszkę nawet w spoczynku. Przy którejś kontroli opowiedziałam o tym lekarzowi i dał mi skierowanie do kardiologa. Okazało się, że mam arytmię. To normalny skutek uboczny po adriamycynie. Dostałam leki i znacznie lepiej się czuje co nie oznacza, że nie zdarza się tak, że mnie nie mam żadnych dolegliwości. W chwilach zwiększonego wysiłku czy stresu daje o sobie znać serduszko. Tętno mam takie, że mam wrażenie jakby miało zaraz wyskoczyć :) Echo robiłam rok temu, przy kwietniowej kontroli poproszę o kolejną konsultację żeby je sprawdzić. Może masz podobny problem jak ja. Po prostu porozmawiaj o tym z lekarzem.
Pozdrawiam,
M1

aguśk

20.02.2009 13:33

Odpowiedz

O 13:23, dnia 2009-02-20 Madzia1 napisał(-a):

Ja miewałam podobne bóle do Twoich, a oprócz tego zdarzało mi się, że często miałam zadyszkę nawet w spoczynku. Przy którejś kontroli opowiedziałam o tym lekarzowi i dał mi skierowanie do kardiologa. Okazało się, że mam arytmię. To normalny skutek uboczny po adriamycynie. Dostałam leki i znacznie lepiej się czuje co nie oznacza, że nie zdarza się tak, że mnie nie mam żadnych dolegliwości. W chwilach zwiększonego wysiłku czy stresu daje o sobie znać serduszko. Tętno mam takie, że mam wrażenie jakby miało zaraz wyskoczyć :) Echo robiłam rok temu, przy kwietniowej kontroli poproszę o kolejną konsultację żeby je sprawdzić. Może masz podobny problem jak ja. Po prostu porozmawiaj o tym z lekarzem.

Pozdrawiam,

M1

Dzięki

Zrobiłam badanie w grudniu 2008 (ECHO) i powiedziano mi (onkolog,kardiolog) że jest OK, serce nie uszkodzone. Czy to możliwe że teraz zaczęłoby sie cos dziać? Chyba zaczne kontrolować swoj puls.

Pozdrawiam.

zogra

20.02.2009 14:41

Odpowiedz

O 14:33, dnia 2009-02-20 aguśk napisał(-a):

O 13:23, dnia 2009-02-20 Madzia1 napisał(-a):

Ja miewałam podobne bóle do Twoich, a oprócz tego zdarzało mi się, że często miałam zadyszkę nawet w spoczynku. Przy którejś kontroli opowiedziałam o tym lekarzowi i dał mi skierowanie do kardiologa. Okazało się, że mam arytmię. To normalny skutek uboczny po adriamycynie. Dostałam leki i znacznie lepiej się czuje co nie oznacza, że nie zdarza się tak, że mnie nie mam żadnych dolegliwości. W chwilach zwiększonego wysiłku czy stresu daje o sobie znać serduszko. Tętno mam takie, że mam wrażenie jakby miało zaraz wyskoczyć :) Echo robiłam rok temu, przy kwietniowej kontroli poproszę o kolejną konsultację żeby je sprawdzić. Może masz podobny problem jak ja. Po prostu porozmawiaj o tym z lekarzem.

Pozdrawiam,

M1

mialam kiedys zaczac watek o uszkodzeniach serducha po chemioterapi, widze, ze sa osoby, ktore maja w tym doswiadczenie. U mojego meza rok po zakonczeniu leczenia ABVD 6 cykli, podczas badania PET stwierdzono tetniaka aorty. Lekarze twierdza, ze to nie od chemi, ale przed chemioterapia tego problemu nie bylo, (maz przed rozpoczeciem chemioterapi mial robiony PET, ktory wtedy nie wykazal nic niepokojacego z sercem). Czy ktos sie spotkal z podobnymi powiklaniami? dzieki za odpowiedz

pozdrawiam

agatazz

20.02.2009 17:41

Odpowiedz

Witam:)....ja mam teraz podobny problem upłynęło juz sporo czasu od leczenia..1,5 roku..i czasami miewam takie przyspieszone bicie serca ze koszmar..nawet jak siedze:(..a jak konczylam leczenie echo bylo ok...puls mam bardzo wysoki nawet niekiedy 108/min..fatalnie..czasami tez czuje ciezar w klatce piersiowej nie ból...tylko coś takiego cieżkiego:(...jak to się mówi coś za coś ..nie ma zz..jest coś innego:(..

O 15:41, dnia 2009-02-20 zogra napisał(-a):

O 14:33, dnia 2009-02-20 aguśk napisał(-a):

O 13:23, dnia 2009-02-20 Madzia1 napisał(-a):

Ja miewałam podobne bóle do Twoich, a oprócz tego zdarzało mi się, że często miałam zadyszkę nawet w spoczynku. Przy którejś kontroli opowiedziałam o tym lekarzowi i dał mi skierowanie do kardiologa. Okazało się, że mam arytmię. To normalny skutek uboczny po adriamycynie. Dostałam leki i znacznie lepiej się czuje co nie oznacza, że nie zdarza się tak, że mnie nie mam żadnych dolegliwości. W chwilach zwiększonego wysiłku czy stresu daje o sobie znać serduszko. Tętno mam takie, że mam wrażenie jakby miało zaraz wyskoczyć :) Echo robiłam rok temu, przy kwietniowej kontroli poproszę o kolejną konsultację żeby je sprawdzić. Może masz podobny problem jak ja. Po prostu porozmawiaj o tym z lekarzem.

Pozdrawiam,

M1

mialam kiedys zaczac watek o uszkodzeniach serducha po chemioterapi, widze, ze sa osoby, ktore maja w tym doswiadczenie. U mojego meza rok po zakonczeniu leczenia ABVD 6 cykli, podczas badania PET stwierdzono tetniaka aorty. Lekarze twierdza, ze to nie od chemi, ale przed chemioterapia tego problemu nie bylo, (maz przed rozpoczeciem chemioterapi mial robiony PET, ktory wtedy nie wykazal nic niepokojacego z sercem). Czy ktos sie spotkal z podobnymi powiklaniami? dzieki za odpowiedz

pozdrawiam

Magda

20.02.2009 18:21

Odpowiedz
Serce jest ok na echo, jako nasza "pompka", tylko się cieszyć, że kurczliwość zachowana i wszystko inne też w nim sprawne :) Jednak tachykardia, czyli to szybkie tętno, to wynik na przykład stresu, hormonów, nerwicy (przebytego leczenia też zapewne, chociaż nie wszyscy z "nas" to mają). Ja też z tym walczę i też mam serce jako "pompkę" w porządku (oprócz kontrolnych usg byłam też u kardiologa), a leki na tętno muszę brać, bo narazie mam 100-120 (nawet w stanie spoczynku), więc zbijam lekami do 80-90 (a powinnam mieć 55-70 według normy, ale tak lekami nie zbiję, bo wtedy ciśnienie za mocno leci w dół). Ucisk w klatce od tego, bardzo nieprzyjemny i do tego zadyszka, zadyszka... tolerancja wysiłku mizerna

aguśk

21.02.2009 21:47

Odpowiedz

O 19:21, dnia 2009-02-20 Magda napisał(-a):

Serce jest ok na echo, jako nasza "pompka", tylko się cieszyć, że kurczliwość zachowana i wszystko inne też w nim sprawne :) Jednak tachykardia, czyli to szybkie tętno, to wynik na przykład stresu, hormonów, nerwicy (przebytego leczenia też zapewne, chociaż nie wszyscy z "nas" to mają). Ja też z tym walczę i też mam serce jako "pompkę" w porządku (oprócz kontrolnych usg byłam też u kardiologa), a leki na tętno muszę brać, bo narazie mam 100-120 (nawet w stanie spoczynku), więc zbijam lekami do 80-90 (a powinnam mieć 55-70 według normy, ale tak lekami nie zbiję, bo wtedy ciśnienie za mocno leci w dół). Ucisk w klatce od tego, bardzo nieprzyjemny i do tego zadyszka, zadyszka... tolerancja wysiłku mizerna