Cześc. Mam pytanie. Czy spotkał się ktoś że ziarnica jest dziedziczna? I to juz w pierwszyn pokoleniu? Jestem wyleczony ale córce wyszły węzły na szyji. Też tak miałem na początku. Pozdrawiam wszystkich przed, w trakcie i po walce.
rózne opinie na ten temat dziedziczności ,ja też niezłej paniki narobiłem jak córce mimo leczenia antybiotykami węzły nie znikły , konsultowałem sie normalnie z onkologiem dla pewności ,powiedział ,że u dzieci ziarnica przebiega bardzo gwałtownie , gorączki , poty i swędzenia sa bardzo nasilone , węzły rosną bardzo szybko, tak więc jeśli to tylko powiększony węzeł a badania morfo są ok i nie ma pozostałych objawów to po prostu taka nasza ziarniakow obsesja.