Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

maniakalne macanie się po szyi

Autor: edyta • 29.01.2009 19:22 • 8 odpowiedzi

edyta

29.01.2009 19:22

Odpowiedz
Witam!
Jestem niby/podobno/wszystko na to wskazuje zaleczona :) i mam pytanie jak często sprawdzacie obecność powiększonych węzłów szyjnych i czy to kiedyś mija? U mnie jest to prawie obsesja. Niby sprawdzam ale tak żeby nic znaleźć, więc znowu sprawdzam i tak w kółko, koszmar

madzia1

29.01.2009 22:13

Odpowiedz

O 20:22, dnia 2009-01-29 Edyta napisał(-a):

Witam!

Jestem niby/podobno/wszystko na to wskazuje zaleczona :)

GRATULUJĘ :>

i mam pytanie jak często sprawdzacie obecność powiększonych węzłów szyjnych i czy to kiedyś mija?

ja nie sprawdzam bo nie umiem :> więc się dodatkowo przy okazji nie stresuję. Czekam na TK w kwietniu to się dowiem jakie są :)

U mnie jest to prawie obsesja. Niby sprawdzam ale tak żeby nic znaleźć, więc znowu sprawdzam i tak w kółko, koszmar

to się nazywa obsesjones :D wyluzuj już jest dobrze i będzie dobrze. Głowa do góry i fota do GO :)

edyta

29.01.2009 22:26

Odpowiedz
Dzięki Madzia1!
i lubię Twoje rzetelne poczucie humoru.

volcano

30.01.2009 10:43

Odpowiedz
Witam, u mnie niestety to jest obsesja i męczę nie tylko siebie, ale i syna :) On już się przyzwyczaił :) A czy to mija? Mam nadzieje, że tak :)
Pozdrawiam

madzia1

30.01.2009 19:58

Odpowiedz

O 23:26, dnia 2009-01-29 Edyta napisał(-a):

Dzięki Madzia1!

nie ma za co :>

i lubię Twoje rzetelne poczucie humoru.

dziękuję, to bardzo miłe. Ja za to lubię bardzo czytać twojego bloga :>

agatazz

20.02.2009 17:49

Odpowiedz

cześć Laski!!:)...ja nawet o swojej obsesji nie wspomne :(..macam sie przy kazdej okazji gdy ktos tylko wspomni o szyji...guzkach..czy tym podobnym..horror!!!!...a juz wogole to na PET jezdzilabym sie badac co miesaic :(...koszmar..zdrowia Wam zycze i sobie przy oakzji tez:)..

O 11:43, dnia 2009-01-30 Volcano napisał(-a):

Witam, u mnie niestety to jest obsesja i męczę nie tylko siebie, ale i syna :) On już się przyzwyczaił :) A czy to mija? Mam nadzieje, że tak :)

Pozdrawiam

zibi49

21.02.2009 10:57

Odpowiedz

Cześc. Mam pytanie. Czy spotkał się ktoś że ziarnica jest dziedziczna? I to juz w pierwszyn pokoleniu? Jestem wyleczony ale córce wyszły węzły na szyji. Też tak miałem na początku. Pozdrawiam wszystkich przed, w trakcie i po walce.

O 23:13, dnia 2009-01-29 Madzia1 napisał(-a):

O 20:22, dnia 2009-01-29 Edyta napisał(-a):

Witam!

Jestem niby/podobno/wszystko na to wskazuje zaleczona :)

GRATULUJĘ :>

i mam pytanie jak często sprawdzacie obecność powiększonych węzłów szyjnych i czy to kiedyś mija?

ja nie sprawdzam bo nie umiem :> więc się dodatkowo przy okazji nie stresuję. Czekam na TK w kwietniu to się dowiem jakie są :)

U mnie jest to prawie obsesja. Niby sprawdzam ale tak żeby nic znaleźć, więc znowu sprawdzam i tak w kółko, koszmar

to się nazywa obsesjones :D wyluzuj już jest dobrze i będzie dobrze. Głowa do góry i fota do GO :)

edyta

25.03.2009 08:45

Odpowiedz

postanowiłam, jak przy leczeniu uzależnień: Edytko jeden dzień bez macania, tylko jeden dzień :)

tomaszek

03.05.2009 17:46

Odpowiedz

O 11:57, dnia 2009-02-21 Zibi49 napisał(-a):

Cześc. Mam pytanie. Czy spotkał się ktoś że ziarnica jest dziedziczna? I to juz w pierwszyn pokoleniu? Jestem wyleczony ale córce wyszły węzły na szyji. Też tak miałem na początku. Pozdrawiam wszystkich przed, w trakcie i po walce.

rózne opinie na ten temat dziedziczności ,ja też niezłej paniki narobiłem jak córce mimo leczenia antybiotykami węzły nie znikły , konsultowałem sie normalnie z onkologiem dla pewności ,powiedział ,że u dzieci ziarnica przebiega bardzo gwałtownie , gorączki , poty i swędzenia sa bardzo nasilone , węzły rosną bardzo szybko, tak więc jeśli to tylko powiększony węzeł a badania morfo są ok i nie ma pozostałych objawów to po prostu taka nasza ziarniakow obsesja.