Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Powiększony węzeł

Autor: Jaro • 27.01.2009 21:13 • 8 odpowiedzi

Jaro

27.01.2009 21:13

Odpowiedz
Witam
Ja od 3 miesięcy wiem, że mam powiększony węzęł pod żuchwą w sumie to wyczuwalne mam dwa węzły. Zauważylem je przez przypadek. Zacząlem cierpiec na niezyt gornych drog oddechowych i przypadkiem sobie je wymacalem. Lewy wezel jest bardziej powiekszony i twardy ale ruchomy i w sumie niewidoczny. Bylem u dwoch laryngologow ale ci obmacali mnie i powiedzieli ze to od jakiejs infekcji nie wiem co o tym sądzić prosze o porade co zrobic.
Mialem zrobiony wymaz z krwi i RPC ale bylo oki. Teraz jestem przeziebiony a ja od 8 lat na nic nie chorowalem zaczynam sie martwic czy to nie zz. W sobote ide prywatnie zrobic sobie USG tych wezlow i moze jeszcze czegos.

anonymous

27.01.2009 21:18

Odpowiedz

O 22:13, dnia 2009-01-27 Jaro napisał(-a):

Witam

Ja od 3 miesięcy wiem, że mam powiększony węzęł pod żuchwą w sumie to wyczuwalne mam dwa węzły. Zauważylem je przez przypadek. Zacząlem cierpiec na niezyt gornych drog oddechowych i przypadkiem sobie je wymacalem. Lewy wezel jest bardziej powiekszony i twardy ale ruchomy i w sumie niewidoczny. Bylem u dwoch laryngologow ale ci obmacali mnie i powiedzieli ze to od jakiejs infekcji nie wiem co o tym sądzić prosze o porade co zrobic.

Mialem zrobiony wymaz z krwi i RPC ale bylo oki. Teraz jestem przeziebiony a ja od 8 lat na nic nie chorowalem zaczynam sie martwic czy to nie zz. W sobote ide prywatnie zrobic sobie USG tych wezlow i moze jeszcze czegos.

na 99,9% nie masz sie czym martwic. Podzuchwowe u mnie sa dosc duze ( maja z 1 cm srednicy ) i sie od wielu lat nie zmieniaja. No bylem na USG 2 razy z nimi , ale mnie przepedzila.

madzia1

27.01.2009 21:32

Odpowiedz

zgadzam się z anymous, praktycznie każdy kto przechodzi infekcję górnych dróg oddechowych ma powiększone węzły podżuchwowe. A to, że nigdy nie byłeś przeziębiony wcale, nie oznacza, że masz ZZ więc nie ma sensu wydawać pieniędzy na usg.

Jaro

28.01.2009 09:37

Odpowiedz

Troche to dziwne. Ten niezyt wykrył mi pierwszy laryngolog powiedział że pracowałem na niego wiele lat. Nigdy nie miałem czegoś takiego zaczeło się od substancji która płyneła po tylnej stronie gardła następnie suchość w gardle kóra ciągle mi dokucza zwłaszcza rano kiedy wstaje z łóżka. Mam wyschnięte gardło lekarz twierdzi ze moge to mieć juz do konca zycia to by znaczyło że węzły tez będą powiększone do konca życia? Infekcje którą złapalem obecnie zwalczam bez antybiotyku. Niepokoje się bo powiększony węzeł wykryłem w październiku a mamy styczeń. Jak miałem stan podgorączkowy pociłem się w nocy zresztą teraz też jeszcze się pocę raz wcale raz mocno ale po takich potach czuje sie duzo lepiej stany podgorączkowe mineły a teraz kaszel jeszcze został. Usg i tak zrobie.

O 22:32, dnia 2009-01-27 Madzia1 napisał(-a):

zgadzam się z anymous, praktycznie każdy kto przechodzi infekcję górnych dróg oddechowych ma powiększone węzły podżuchwowe. A to, że nigdy nie byłeś przeziębiony wcale, nie oznacza, że masz ZZ więc nie ma sensu wydawać pieniędzy na usg.

madzia1

28.01.2009 10:18

Odpowiedz

O 10:37, dnia 2009-01-28 Jaro napisał(-a):

Troche to dziwne. Ten niezyt wykrył mi pierwszy laryngolog powiedział że pracowałem na niego wiele lat.

To chyba jednak nie jest tak, że nigdy nie chorowałeś? Na to co teraz się dzieje w Twoim organizmie musiałeś pracować latami :)

Nigdy nie miałem czegoś takiego zaczeło się od substancji która płyneła po tylnej stronie gardła

może po prostu z zatok Ci ta "substancja" spływa, albo masz jakiś nieżyt nosa

następnie suchość w gardle kóra ciągle mi dokucza zwłaszcza rano kiedy wstaje z łóżka.

bo może masz po prostu za bardzo suche powietrze w pomieszczeniu, w którym śpisz. Może w nocy Ci się zatyka nos, oddychasz ustami i stąd ta suchość w gardle.

Mam wyschnięte gardło lekarz twierdzi ze moge to mieć juz do konca zycia

skoro tak powiedział to musiał Ci jakąś inną od ZZ diagnozę postawić

to by znaczyło że węzły tez będą powiększone do konca życia?

może tak być. Dopóki się nie powiększają, nie zmieniają swojej struktury ani echogeniczności nie są groźne. Nie Ty jeden masz po powiększane węzły podżuchwowe już we wcześniejszym poście Ci o tym pisałam.

Infekcje którą złapalem obecnie zwalczam bez antybiotyku.

i bardzo dobrze. Uważasz, ze antybiotyki są takie bardzo dobre? Otóż Jesteś w błędzie. Jestem świeżo po egzaminie z epidemiologii i naprawdę o wdrożeniu do leczenia antybiotykoterapii tak naprawdę powinno się myśleć na samym końcu - najpierw niech organizm sam się broni. Oczywiście są takie sytuacje, w których nie ma się nad czym zastanawiać i trzeba od razu zacząć go stosować, ale w większości infekcji naprawdę faszerowanie się zbędnymi lekami w niczym nie pomaga. Niestety jesteśmy krajem, który nadużywa antybiotyków, a przyzwyczaili nas do tego lekarze i wydaje się nam w większosci, że jak już jesteśmy chorzy i nie dostaniemy antybiotyku to lekarz nas źle leczy.

Niepokoje się bo powiększony węzeł wykryłem w październiku a mamy styczeń.

Już Ci pisałam wyżej jeśli nic się z nim nie dzieje to niech sobie będzie i zostaw go w spokoju :)

Jak miałem stan podgorączkowy pociłem się w nocy

to chyba akurat jest normalne :)

zresztą teraz też jeszcze się pocę raz wcale raz mocno ale po takich potach czuje sie duzo lepiej stany podgorączkowe mineły a teraz kaszel jeszcze został.

na mój mały rozumek masz zwykłą infekcję górnych dróg oddechowych, a nie ZZ

Usg i tak zrobie.

:>

Jaro

28.01.2009 11:34

Odpowiedz

Bardzo dziękuję za wnikliwą i treściwą odpowiedź.

Właśnie wróciłem od lekarza rodzinnego który tak jak napisałaś wcześniej przepisał mi antybiotyk ponieważ od tego kaszlu mam całe gardło czerwone.

Przepisał mi też sinupret to ziołowe chyba.

Oczywiście był zaskoczony, że od 3 tygodni choruje i nie byłem u lekarza. Generalnie stwierdziła że najgorsze mam pewnie juz za sobą ale z racji tego że pracuje w biurze i od czasu do czasu wychodze na zimna hale produkcyjna to przepisze mi antybiotyk. Chciała mi też dać zwolnienie ale odmówiłem.

pozdrawiam i dziękuję za odpowiedzi.

Jarek

O 11:18, dnia 2009-01-28 Madzia1 napisał(-a):

O 10:37, dnia 2009-01-28 Jaro napisał(-a):

Troche to dziwne. Ten niezyt wykrył mi pierwszy laryngolog powiedział że pracowałem na niego wiele lat.

To chyba jednak nie jest tak, że nigdy nie chorowałeś? Na to co teraz się dzieje w Twoim organizmie musiałeś pracować latami :)

Nigdy nie miałem czegoś takiego zaczeło się od substancji która płyneła po tylnej stronie gardła

może po prostu z zatok Ci ta "substancja" spływa, albo masz jakiś nieżyt nosa

następnie suchość w gardle kóra ciągle mi dokucza zwłaszcza rano kiedy wstaje z łóżka.

bo może masz po prostu za bardzo suche powietrze w pomieszczeniu, w którym śpisz. Może w nocy Ci się zatyka nos, oddychasz ustami i stąd ta suchość w gardle.

Mam wyschnięte gardło lekarz twierdzi ze moge to mieć juz do konca zycia

skoro tak powiedział to musiał Ci jakąś inną od ZZ diagnozę postawić

to by znaczyło że węzły tez będą powiększone do konca życia?

może tak być. Dopóki się nie powiększają, nie zmieniają swojej struktury ani echogeniczności nie są groźne. Nie Ty jeden masz po powiększane węzły podżuchwowe już we wcześniejszym poście Ci o tym pisałam.

Infekcje którą złapalem obecnie zwalczam bez antybiotyku.

i bardzo dobrze. Uważasz, ze antybiotyki są takie bardzo dobre? Otóż Jesteś w błędzie. Jestem świeżo po egzaminie z epidemiologii i naprawdę o wdrożeniu do leczenia antybiotykoterapii tak naprawdę powinno się myśleć na samym końcu - najpierw niech organizm sam się broni. Oczywiście są takie sytuacje, w których nie ma się nad czym zastanawiać i trzeba od razu zacząć go stosować, ale w większości infekcji naprawdę faszerowanie się zbędnymi lekami w niczym nie pomaga. Niestety jesteśmy krajem, który nadużywa antybiotyków, a przyzwyczaili nas do tego lekarze i wydaje się nam w większosci, że jak już jesteśmy chorzy i nie dostaniemy antybiotyku to lekarz nas źle leczy.

Niepokoje się bo powiększony węzeł wykryłem w październiku a mamy styczeń.

Już Ci pisałam wyżej jeśli nic się z nim nie dzieje to niech sobie będzie i zostaw go w spokoju :)

Jak miałem stan podgorączkowy pociłem się w nocy

to chyba akurat jest normalne :)

zresztą teraz też jeszcze się pocę raz wcale raz mocno ale po takich potach czuje sie duzo lepiej stany podgorączkowe mineły a teraz kaszel jeszcze został.

na mój mały rozumek masz zwykłą infekcję górnych dróg oddechowych, a nie ZZ

Usg i tak zrobie.

:>

Jaro

29.01.2009 14:52

Odpowiedz

Znałem jednego gościa który zmarł na zz ale jak pamiętam to jemu też wywaliło węzeł pod żuchwą tyle, że to było widać z daleka był jak śliwka węgierka taka wielka kulka przy żuchwie. Niestety był leczony na świnke.

Jestem przeczulony na punkcie zdrowia od kiedy się ożeniłem i spodziewam się dziecka. Ahh kto by pomyślał że tak to może zmienić człowieka.

Jak zrobie USG napisze o wynikach.

Najlepsze jest to że jak pokazuje ten węzeł lekarzom rodzinnym to zaczynają mnie macać w okolicy obojczyka i robią dziwne miny. Jedna doktor to nawet zasugerowała że może trzeba by zrobić biopsje. Ale to był lekarz rodzinny.

Także świadomość rodzinnych nie zawsze jest taka jak większość opisuje.

O 12:34, dnia 2009-01-28 Jaro napisał(-a):

Bardzo dziękuję za wnikliwą i treściwą odpowiedź.

Właśnie wróciłem od lekarza rodzinnego który tak jak napisałaś wcześniej przepisał mi antybiotyk ponieważ od tego kaszlu mam całe gardło czerwone.

Przepisał mi też sinupret to ziołowe chyba.

Oczywiście był zaskoczony, że od 3 tygodni choruje i nie byłem u lekarza. Generalnie stwierdziła że najgorsze mam pewnie juz za sobą ale z racji tego że pracuje w biurze i od czasu do czasu wychodze na zimna hale produkcyjna to przepisze mi antybiotyk. Chciała mi też dać zwolnienie ale odmówiłem.

pozdrawiam i dziękuję za odpowiedzi.

Jarek

O 11:18, dnia 2009-01-28 Madzia1 napisał(-a):

O 10:37, dnia 2009-01-28 Jaro napisał(-a):

Troche to dziwne. Ten niezyt wykrył mi pierwszy laryngolog powiedział że pracowałem na niego wiele lat.

To chyba jednak nie jest tak, że nigdy nie chorowałeś? Na to co teraz się dzieje w Twoim organizmie musiałeś pracować latami :)

Nigdy nie miałem czegoś takiego zaczeło się od substancji która płyneła po tylnej stronie gardła

może po prostu z zatok Ci ta "substancja" spływa, albo masz jakiś nieżyt nosa

następnie suchość w gardle kóra ciągle mi dokucza zwłaszcza rano kiedy wstaje z łóżka.

bo może masz po prostu za bardzo suche powietrze w pomieszczeniu, w którym śpisz. Może w nocy Ci się zatyka nos, oddychasz ustami i stąd ta suchość w gardle.

Mam wyschnięte gardło lekarz twierdzi ze moge to mieć juz do konca zycia

skoro tak powiedział to musiał Ci jakąś inną od ZZ diagnozę postawić

to by znaczyło że węzły tez będą powiększone do konca życia?

może tak być. Dopóki się nie powiększają, nie zmieniają swojej struktury ani echogeniczności nie są groźne. Nie Ty jeden masz po powiększane węzły podżuchwowe już we wcześniejszym poście Ci o tym pisałam.

Infekcje którą złapalem obecnie zwalczam bez antybiotyku.

i bardzo dobrze. Uważasz, ze antybiotyki są takie bardzo dobre? Otóż Jesteś w błędzie. Jestem świeżo po egzaminie z epidemiologii i naprawdę o wdrożeniu do leczenia antybiotykoterapii tak naprawdę powinno się myśleć na samym końcu - najpierw niech organizm sam się broni. Oczywiście są takie sytuacje, w których nie ma się nad czym zastanawiać i trzeba od razu zacząć go stosować, ale w większości infekcji naprawdę faszerowanie się zbędnymi lekami w niczym nie pomaga. Niestety jesteśmy krajem, który nadużywa antybiotyków, a przyzwyczaili nas do tego lekarze i wydaje się nam w większosci, że jak już jesteśmy chorzy i nie dostaniemy antybiotyku to lekarz nas źle leczy.

Niepokoje się bo powiększony węzeł wykryłem w październiku a mamy styczeń.

Już Ci pisałam wyżej jeśli nic się z nim nie dzieje to niech sobie będzie i zostaw go w spokoju :)

Jak miałem stan podgorączkowy pociłem się w nocy

to chyba akurat jest normalne :)

zresztą teraz też jeszcze się pocę raz wcale raz mocno ale po takich potach czuje sie duzo lepiej stany podgorączkowe mineły a teraz kaszel jeszcze został.

na mój mały rozumek masz zwykłą infekcję górnych dróg oddechowych, a nie ZZ

Usg i tak zrobie.

:>

Jaro

29.01.2009 21:47

Odpowiedz

U mnie ten lewy duży bedzie mial ze 2 cm ale jest płaski i nie jest widoczny. Końcówke ma taką jakby twardą. Zobaczymy jaki jest naprawdę jak go USG zmierzą.

O 22:18, dnia 2009-01-27 anonymous napisał(-a):

O 22:13, dnia 2009-01-27 Jaro napisał(-a):

Witam

Ja od 3 miesięcy wiem, że mam powiększony węzęł pod żuchwą w sumie to wyczuwalne mam dwa węzły. Zauważylem je przez przypadek. Zacząlem cierpiec na niezyt gornych drog oddechowych i przypadkiem sobie je wymacalem. Lewy wezel jest bardziej powiekszony i twardy ale ruchomy i w sumie niewidoczny. Bylem u dwoch laryngologow ale ci obmacali mnie i powiedzieli ze to od jakiejs infekcji nie wiem co o tym sądzić prosze o porade co zrobic.

Mialem zrobiony wymaz z krwi i RPC ale bylo oki. Teraz jestem przeziebiony a ja od 8 lat na nic nie chorowalem zaczynam sie martwic czy to nie zz. W sobote ide prywatnie zrobic sobie USG tych wezlow i moze jeszcze czegos.

na 99,9% nie masz sie czym martwic. Podzuchwowe u mnie sa dosc duze ( maja z 1 cm srednicy ) i sie od wielu lat nie zmieniaja. No bylem na USG 2 razy z nimi , ale mnie przepedzila.

JARO

01.02.2009 12:00

Odpowiedz
Witam ponownie.
Wczoraj miałem robione USG szyi. Węzłów nie stwierdzono żadnych. A to co jest powiększone to ślinianka, podobno reaguje podobnie jak węzeł i być może mam to od dawna lub tez od nieżytu dróg oddechowych.
Generalnie mam ją obserwować i gdybym wyczuł zmiany w wielkości lub twardości mam się pojawić.
Dziwne 2 laryngologów mnie macało i twierdziło że węzeł a radiolog raz dotknął i już wiedził że to ślinianka USG jeszcze potwierdził.