Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Długoletni chorzy na zz

Autor: z.leziarenko • 26.11.2008 09:13 • 3 odpowiedzi

z.leziarenko

26.11.2008 09:13

Odpowiedz

Witam po raz pierwszy. Nazywam się Zbigniew Rusinek jestem mieszkańcem Lublina. Od 1976 roku leczę się na zz (miałem wtedy 26 lat). W latach 1976 - 1978 byłem naświetlany kobaltem: obie strony szyji, pod pachami, śródpiersie, obie pachwiny i brzuch. Po zaleczeniu miałem przerwę w leczeniu aż do 1998 r. gdy odnowiła się choroba na węzłach szyjnych. Tym razem leczony byłem chemią.W między czasie przeszedłem dwa zawały, Z tego powodu cykl chemioterapi przerwano. W 2003 r. przeszedłem operację wstawienia bayye passów. Teraz okazało się, że po 32 latach od naświetlania kobaltem mój kręgosłóp i układ kostny jest bardzo zniszczony. Biorę silne leki przeciw bólowe i na wzmosnienie kości. Ciekaw jestem czy ktoś z Was ma podobne problemy. Pozdrawiam

Karkurt

26.11.2008 20:41

Odpowiedz

O 10:13, dnia 2008-11-26 Z.leziarenko napisał(-a):

Ciekaw jestem czy ktoś z Was ma podobne problemy. Pozdrawiam

Nie mam takiego "stażu" jak Ty. Ale problemy z kośćmi podobne. Nie wiem na co bardziej zwalać, na naświatlania czy na sterydy, które dają podobno bardzo po kościach.

jerzy132

26.11.2008 21:18

Odpowiedz

Ja miałem naświetlany kręgosłup jak miałem 14 lat, teraz mam 32 lata i żadnych problemów z kośćmi, po za tym że urosłem tylko do 175 cm i mam nieproporcjonalnie długie nogi do wzrostu.

z.leziarenko

22.12.2008 20:37

Odpowiedz

O 22:18, dnia 2008-11-26 jerzy132 napisał(-a):

Ja miałem naświetlany kręgosłup jak miałem 14 lat, teraz mam 32 lata i żadnych problemów z kośćmi, po za tym że urosłem tylko do 175 cm i mam nieproporcjonalnie długie nogi do wzrostu.

Dziękuję Wam za wypowiedź. Przepraszam, że dopiero teraz się odzywam. Myślę, że macie rację - chemia i sterydy "encorton' których trochę się nabrałem zrobiły swoje. Teraz co miesiąc przyjmuję dożylnie na wzmocnienie kości "panifos"