Witam serdecznie, pewnie mnie okrzyczą wszyscy, że pewnie nowego wątku nie powinnam zakładać, ale bardzo zależy mi na waszej opinii na temat USG dlatego wklejam z mojego tematu opis USG. Bardzo będę wdzięczna za odpwoiedź, co Wy o tym sądzicie.
Z góry przepraszam jeśli tak nie można
Opis:
Po obu stronach szyi, głównie wzdłuż przednich brzegów mięśni mostkowo-obojczykowo sutkowych, w okolicach kątów żuchwy, w sąsiedztwie ślinianek przyusznych oraz w nadobojczu widoczne są węzły chłonne. wszystkie z uwidocznionych węzłów chłonnych mają owalny kształt, są dobrze odgraniczone. Niektóre z nich posiadają prawidłową zatokę tłuszczową, pozostałe są jednorodnie hypoechogeniczne. wielkość węzłów chłonnych waha się od 5 do 11 mm.
w obrębie obu dołów pachowych widoczne są nieliczne węzły chłonne, wielkością nie przekraczające 10 mm.
ślicznie dziękuję za wszelkie odpowiedzi.
Pozdrawiam. M.
heh, a Ty juz takiego watku nie zakladalas? ;-)
[wszyscy nie chca, ktos "musi"
oj o USG to ja nie zakładałam :(
jeśli ktoś jednak może to proszę o opinię na temat USG
Dziękuję i pozdrawiam ciepło
M.
Z tego co wiem od lekarza i czytałam tutaj na forum, węzły prawidłowej wielkości powinny mieścić się w granicach do 10 mm. U Ciebie mają 5 do 11 mm, więc są prawie normalnej wielkości. O innych cechach opisanych w USG nie wypowiem się bo po prostu nie znam się na tym.
Serdecznie pozdrawiam.
to dobrze czy źle, że hypoechogeniczne?
o cholera...
dziękuję Baldi.
Jutro jadę do onkologa do Katowic, pani w rejestracji udało się mnie "wcisnąć" między ludzi...
Pozdrawiam
M.
Kontynuując, jeśli kogoś to interesuje byłam dziś u onkologa. Spoko Maroko. Pan dr zrobił macanko, obejrzał wyniki, zlecił jeszcze raz morfologię+OB+rozmaz+LDH i kazał czym prędzej przyjść z wynikami. Nu, gadatliwy to on nie był.
smacznego, miłego dnia
Witam serdecznie jeszcze raz.
Nie chę zakłądać nowego wątku co by nie syfić zbytnio na forum, więc zapytam - poproszę Was jeszcze raz o pomoc w interpretacji badań. Odebrałam wyniki krwi.
Przepiszę tylko te, co nie mieszczą się w normach i Bardzo proszę napiszcie co o tym sądzicie.
WBC - 12.00
Rozmaz - NEUT - 9.02 (norma do 5.0)
NEUT%- 78.6 (norma do 70.00)
LYMH%- 13.00(norma od 20.00)
EO - 0.7 (norma od 1.0)
Rozmaz mikroskopowy
Segmenty - 79 (norma do 70)
Limfocyty- 15 (norma od 20)
Wszystko inne w normie.
Jeszcze jedno pytanie. Możliwe jest, że wyniki są w miarę ok, a w węzłach dzieje się coś złego?
Boże, jak dobrze, że jest to forum.
Dziękuję za welkie odpowiedzi.
M.
Witam jeszcze raz. Już sobie napisałam cały ładny pościk i mi go skasowało, próbuję jeszcze raz.
Odbyłam dziś drugą wizytę u pana dr onkologa, co to strasznie małomówny jest i ogólnie siedzący zza biurkiem.
Z wynikami poszłam, bo do nadal trochę odstają od normy. Dowiedziałam się, że wszystko jest dobrze, to, że chudnę to przypadek, że się pocę to natura, a to, że mam guzki to taka uroda.
A ja nie wiem co mam o tym myśleć. Podzieliłam się z p. dok., że przeczytała, że np. ziarnica może występować bez wyraźnych zmian w morfologii a on mi powiedział, że to się bardzo rzadko zdarza. Luz. Skoro tak to daję sobie spokój. Nie jestem hipochondryczką ale coś jest ze mną jak widać w postach wyżej nie tak i trochę się martwię. Zwłaszcza, że mój dziadziuś zmarł na raka 8 m-cy temu (źle się czuł, brzuch go bolał, morfologia wyszła ok, więc, że to człek starej daty był to dalej nigdzie nie poszedł).
Wracając do tematu mego, mam dość po tych kilku wizytach płaszczenia się i zastanawiania czy pacjent (w sensie ja) naprawdę wygląda i musi traktowany być jak homo idiotos?
Bez jaj, ja odpuszczam, skoro jestem zdrowa niech tak pozostanie a jak nie, no to trudno :-) Może się uda.
Pozdrawiam Was serdecznie. życzę dużo zdrowia i dużo wytrwałości. I będę Was odwiedzać tu :-)