kasia b.
24.11.2008 11:18
Przed 6 cyklem BEACOPPa mąż się rozchorował.Do końca nie wiadomo, co mu jest.Ma gorączkę między 38 a 39.Od czwartku bierze antybiotyk, bez skutku.Dziś zapadła decyzja,że do czasu wyleczenia nie podadzą mu chemii.
Czy ktoś z Was miał odwleczone w czasie podanie chemii?
Słyszałam,że to bardzo ważne,by chemię przyjmować w ściśle ustalonych terminach.
Myślicie,że to osłabi skuteczność leczenia?
Jutro będzie też wiadomo,czy będą go trzymać w szpitalu, czy na czas leczenia infekcji puszczą do domu.
Czy lecząc się BEACOPPem przy tak wysokiej gorączce nie powinien być w szpitalu?
Jak to było w Waszym przypadku?
Dodam,że mąż leczy się w Warszawie a mieszkamy w Olstzynie,więc w razie pogorszenia nawet nie dojedzie do ośrodka, w którym się leczy.
Czy ktoś z Was miał odwleczone w czasie podanie chemii?
Słyszałam,że to bardzo ważne,by chemię przyjmować w ściśle ustalonych terminach.
Myślicie,że to osłabi skuteczność leczenia?
Jutro będzie też wiadomo,czy będą go trzymać w szpitalu, czy na czas leczenia infekcji puszczą do domu.
Czy lecząc się BEACOPPem przy tak wysokiej gorączce nie powinien być w szpitalu?
Jak to było w Waszym przypadku?
Dodam,że mąż leczy się w Warszawie a mieszkamy w Olstzynie,więc w razie pogorszenia nawet nie dojedzie do ośrodka, w którym się leczy.