Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

szyja

Autor: monia • 03.11.2008 07:16 • 5 odpowiedzi

monia

03.11.2008 07:16

Odpowiedz
hej,
czy ktoś z Was miał podawaną chemię ale w okolicy szyi??? Przyznam , że poraz pierwszy spotkałam się z czymś takim. A wlaśnie lekarze zaproponowali takie podawanie mojemu Tacie.

gosia82

03.11.2008 09:13

Odpowiedz

O 08:16, dnia 2008-11-03 monia napisał(-a):

hej,

hej

czy ktoś z Was miał podawaną chemię ale w okolicy szyi??? Przyznam , że poraz pierwszy spotkałam się z czymś takim. A wlaśnie lekarze zaproponowali takie podawanie mojemu Tacie.

Ja miałam jest to tzw głębokie wkłucie może być ono w okolicach obojczyka a także szyje mi zabieg wprowadzenia wykonali pod pełną narkozą dzięki temu moje żyły mogły odpocząć bo były strasznie zmaltretowane. Przez głębokie wkłucie miałam podane cztery ostatnie wlewy, jedyny mankament to taki że z szyi wystają dwie rureczki i trzeba bardzo uważać by nie wdało się zakażenie, rurki przemywała mi moja siostra pielęgniarka co 2-3 dni bo z początki często robiły mi się małe zakrzepiki. Wiem że inną alternatywą jest tzw port z tego co słyszałam jest to lepsze wyjście ale nie miałam go więc nie mam porównania. Jak masz jakieś pytania to pisz śmiało postaram Ci się pomóc w miarę możliwości pozdrawiam

monia

03.11.2008 09:53

Odpowiedz

O 10:13, dnia 2008-11-03 Gosia82 napisał(-a):

O 08:16, dnia 2008-11-03 monia napisał(-a):

hej,

hej

czy ktoś z Was miał podawaną chemię ale w okolicy szyi??? Przyznam , że poraz pierwszy spotkałam się z czymś takim. A wlaśnie lekarze zaproponowali takie podawanie mojemu Tacie.

Ja miałam jest to tzw głębokie wkłucie może być ono w okolicach obojczyka a także szyje mi zabieg wprowadzenia wykonali pod pełną narkozą dzięki temu moje żyły mogły odpocząć bo były strasznie zmaltretowane. Przez głębokie wkłucie miałam podane cztery ostatnie wlewy, jedyny mankament to taki że z szyi wystają dwie rureczki i trzeba bardzo uważać by nie wdało się zakażenie, rurki przemywała mi moja siostra pielęgniarka co 2-3 dni bo z początki często robiły mi się małe zakrzepiki. Wiem że inną alternatywą jest tzw port z tego co słyszałam jest to lepsze wyjście ale nie miałam go więc nie mam porównania. Jak masz jakieś pytania to pisz śmiało postaram Ci się pomóc w miarę możliwości pozdrawiam

Dziękuję bardzo za wyjaśnienie. Mojego tatę czeka najprawdopodobniej trzecia chemia - ostatnią skończył w lipcu. Od dwoch tygodni leży w szpitalu z powodu bardzo powiększonej śledziony. Lekarze najpierw chcieli ją trochę zmniejszyć; później jednak stwierdzili, że ją usuną a teraz dowiedzieliśmy się, że będzie kolejna chemia.

Powiedz mi jeszcze jedno - w jakim celu podaje się chemię w taki sposób? Do tej pory Tata mial podawaną w rękę. Czy chemia podana w szyję lepiej działa????

anulek75

03.11.2008 10:32

Odpowiedz

Witam!

Też miałam 2 razy centralne wkłucie, robią to kiedy żyły są już bardzo wymęczone chemią, to z pewnością zaoszczędza choremu stresu związanego z częstym przekłuwaniem i pielęgniarkom zaoszczędza "nerwów" nad trudnymi żyłami ;) ale czy chemia lepiej działa, nie sądzę moim zdaniem nie zmienia się nic w jej skuteczności. Ale na pewno odpada kłucie przy pobieraniu krwi, robią to po prostu dla wygody pacjenta :)

Gosia82 mam do Ciebie pytanie, czy odczuwasz czasem przy zmianie pogody pobolewanie w miejscu gdzie miałaś wkłucie centralne? Mnie czasem boli to miejsce a że gdzieś w tych okolicach miałam zmiany w klatce piersiowej to sama rozumiesz ;)

gosia82

03.11.2008 13:22

Odpowiedz

O 11:32, dnia 2008-11-03 Anulek75 napisał(-a):

Gosia82 mam do Ciebie pytanie, czy odczuwasz czasem przy zmianie pogody pobolewanie w miejscu gdzie miałaś wkłucie centralne? Mnie czasem boli to miejsce a że gdzieś w tych okolicach miałam zmiany w klatce piersiowej to sama rozumiesz ;)

Witaj

Mnie też pobolewa choć szczerze Ci powiem że wkłucie miałam w szyje parę centymetrów od węzła który mi wycieli i na to zrzucałam te bóle sama nie wiem już czym to jest spowodowane, ty z tego co pamiętam jesteś już ładne kilka latek po leczeniu (ja dopiero 2 miesiące) więc myślę że dla świętego spokoju powinnaś powiedzieć o tym swojemu lekarzowi.

Zdrówka nam życzę pozdrowienia ;)

Anulek75

03.11.2008 15:33

Odpowiedz

Dzięki :) Gosia Tobie również zdrówka życzę i dużo optymizmu, nawet się nie zorientujesz kiedy miną i Tobie latka a nie miesiące w zdrowiu czego szczerze życzę wszystkim tu zaglądającym :)