Witam.. mam kilka niepokojacych objawów, od bardzo długiego czasu mam powiekszone węzły chłonne pod rzuchwą, w ciągu 7 miesiecy stracilam na wadze 8 kilo przy normalnym odzywianiu się, odczówam ból węzłów po spozyciu alkoholu( nie wielkie ilości) od 10 miesięcy na prawej ręce przy zgieciu z dłonią mam guza wielkości orzecha laskowego- nie "przemieszcza sie", często miewam podwyższona temperature.. często odczówam bóle kości, najbardziej dokuczliwy ból występuje pod lewym pośladkiem, jest nagły ale bardzo bolesny.. trwa około kilku minut ale w tym czasie wogóle nie mogę ruszy nogąc.. ponadto mój organizm jest ogólnie osłabiony.. na co najbardziej powinnam zwrócic uwagę.. jak powinnam sie "obserwowac"... dziękuje...
Witam serdecznie
Mam bardzo podobny problem .... i chodzę do lekarzy a interpretacje objawów są różne a recepta ta sama "obserwacja". Naczytałam sie dość dużo o ziarnicy i nie jest mi ona obca ponieważ kilka osób w mojej rodzinie zmagało się z nią z różnymi efektami...a ja od 2-3 lat mam powiększone węzły chłonne , czuje się ciągle zmęczona i co jakiś czas pojawia się u mnie niedokrwistość, czuję ból po wypiciu alkoholu w okolicy szyi coraz częściej mam dziwne bóle kości i co... chodzę po lekarzach i jestem coraz bardziej skołowana. Okazuje się, że moje objawy dla lekarzy nie są niepokojące bo powiększone węzły świadczą o przebytej infekcji np. gardła , która nota bene zdarza mi się dość często, a zmęczenie i niedokrwistość to wynik wyczerpującego trybu życia , ostatnio usłyszałam że jak mnie boli po piciu to może pić nie powinnam...:)? No i pan doktor się uśmiał a ja nie. Lekarz pierwszego kontaktu nie stwierdził powiększenia wątroby ani śledziony, wyniki krwi w granicach normy. Już sama nie wiem czy mam pecha do lekarzy i przesadzam czy może moje obawy są uzasadnione. Lekarz kazał dać sobie czas i się obserwować ale z drugiej strony jest obawa i świadomość że ziarnica ten czas lubi wykorzystywać ... Co robić?