mam takie pytanie: dlaczego chory po powrocie ze szpitala może unikać kontaktu, odcina się od tych którzy uważają Go za kogoś cennego. w planach był wyjazd, spotkania a kiedy dochodzi do rozmów wpuszcza jednym uchem a drugim wypuszcza ;/ o co chodzi proszę pomóżcie bo ja też juz mam chwile słabości, żeby ciągle mieć siłę by walczyć codziennie o niego ;/ nie poddam się na pewno tylko chciałabym aby ktoś życzliwy doradził co można zrobić.
Może być zmęczony, może pragnąć samotności i ciszy, może nie chcieć się spotykać... itp. Poza tym każda choroba jest dla człowieka stresem, który czasami długo trwa i wymaga od niego stosowania rozmaitych mechanizmów obronnych -> to bardzo wyczerpuje i zmienia psychicznie. Nie żądaj dowodów przyjaźni, nie narzucaj się, nie zmuszaj, ale czuj i podążaj za taką osobą; czasami wystarczy po prostu być.."Przyjaciele są jak ciche anioły, które stawiają nas na nogi, kiedy nasze skrzydła zapomniały jak latać."