OLA
14.10.2008 20:10
Jestem pod wielkim wrażeniem i pełna podziwu czytając to forum. Nie spodziewałam się, że problem zz dotyka aż tak wiele osób. Chciałabym Was prosić o radę, bo już nie wiem do jakiego lekarza zgłosić się i co robić dalej w tej sprawie. Mam nadzieję, że nawet jeśli problem okaże się błahy, nikogo nie urażę.
A więc od początku. Ok. miesiąca temu pojawiło mi się zgrubienie ciągnące się wzdłuż dolnej części szyi po prawej stronie. Zaczynające się od środka obojczyka i kończące ciut przed karkiem (szerokość ok. 3-4 cm). I co jeszcze, zgrubienie przy normalnej postawie ciała jest niewidoczne, wyczuwalne tylko palcami, jako coś grubszego, twardszego pod skórą, a uwidacznia się dopiero przy podniesieniu rąk. W tym zgrubienu, bliżej karku wyczułam też mały twardy, przesuwający się guzek. Dodatkowo bardzo boli mnie część potyliczna głowy szyja, cały kark - bardzo mocno w okolicy zgrubienia, drętwieją mi też ręce. Niekiedy jest tak, że są jakby napuchnięte w okolicy ramion.
Udałam się w tej sprawie do lekarza pierwszego kontaktu, który jak zobaczył zgrubienie był jeszcze bardziej przerażony, jak ja. Zostałam wysłana na badania krwi, moczu, tarczycy, zrobiono mi RTG klatki piersiowej, USG jamy brzusznej, USG szyi. Wszystkie wyniki mieszczą się w podawanych normach, RTG - w porządku, USG jamy też. USG szyi wykazało w tym dużym zgrubieniu zwłókniały węzeł chłonny o śr. 6 mm, a wzdłuż naczyń głównych szyi po stronie lewej (poza zgrubieniem) płaski węzeł chłonny o długości 10 mm o charakterze reaktywnym.
Kolejno odwiedziłam onkologa (w ramach NFZ), który poświęcił mi dosłownie 5 min., przeczytał wyniki, dotknął szyję z obu stron, stwierdził, że jeden powiększony węzeł nic nie oznacza. Wypisał diagnoze: pojedynczy węzeł chłonny szyi o charakterze odczynowym, bez znaczenia patogenomicznego (nie mogę tego odczytać). Martwi mnie to, że nawet nie zbadał mi węzłów pod pachami i szybko odprawił :(
Ostatecznie sytuacja wygląda tak: zgrubienie się powiększyło. Nie wiem, co to w ogóle jest, nikt mi nie powiedział, czy to zgrubienie to węzeł / kilka węzłów chłonnych ??? Ale ono jest wielkie przy tym, jak na węzeł, który może mieć wielkość 1-3 cm. A tu się jeszcze okazuje, że dopiero w zgrubienu jest jakiś zwłókniały węzeł ...
Bardzo proszę o pomoc, czy powinnam powtórzyć badania, udać się do innych lekarzy ??? Czy jest opcja pomyłki przy USG, czy onkolog zachował się OK ??? Czy powinnam jeszcze coś zrobić, aby potwierdzic lub wykluczyć choroby rozrostowe krwi typu ZZ czy chłoniak ??? Jakiś tomograf, wycięcie węzła do badania - wycięcie tego zgrubienia ???
Dręczą mie takie pytania, gdy czytam, że wiele osób miałoby wykrytą chorobę dużo wcześniej, gdyby nie niekompetencja lekarzy !!!
Co do objawów mogących wskazywać ziarnicę: zmęczenie - tak, podniesionej temp., potów nocnych, swędzenia skóry, utraty masy - brak. Czy bóle kości - nie wiem ??? Boli mnie cała szyja kark, ramiona, wydaje mi się, że to bardziej mięśnie, jak kości. Niemniej jednak jak człowiek popada w histerię, to już sam nie wie, czy pijąc alkohol bolą go węzły czy nie - u mnie tak jest, bo boli mnie cała okolica zgrubienia i bez alkoholu.
Będę niezmiernie wdzięczna za jakikolwiek odzew.
Pozdrawiam Was seredcznie i życzę Wszystkim dużo zdrowia !
OLA