Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Mam nawrót

Autor: Anika • 13.10.2008 14:21 • 19 odpowiedzi

Anika

13.10.2008 14:21

Odpowiedz

No niestety, mam nawrót, już po 2 miesiącach od odstatniej abvd, od dzisiaj jade z eshap na oodziale. Potem ma być przeszczep. Najbardziej przeraża mnie że mam kość zajętą więc 4 stopień. Ale się nie poddam!!!

Karkurt

13.10.2008 14:42

Odpowiedz

O 16:21, dnia 2008-10-13 Anika napisał(-a):

Najbardziej przeraża mnie że mam kość zajętą więc 4 stopień. Ale się nie poddam!!!

Cześć. TRZYMAJ SIĘ. Mnie też kości naciekała i miałem IV stopień. Wszystko będzie OK. Tak jak w moim przypadku.

ewelka

13.10.2008 14:54

Odpowiedz

O 16:21, dnia 2008-10-13 Anika napisał(-a):

No niestety, mam nawrót, już po 2 miesiącach od odstatniej abvd, od dzisiaj jade z eshap na oodziale. Potem ma być przeszczep. Najbardziej przeraża mnie że mam kość zajętą więc 4 stopień. Ale się nie poddam!!!

smutne to.. ostatnio ciągle wszyscy piszą tutaj o smutnych rzeczach

trzymaj sie dzielnie!

Aga_86

13.10.2008 14:56

Odpowiedz

O 16:21, dnia 2008-10-13 Anika napisał(-a):

No niestety, mam nawrót, już po 2 miesiącach od odstatniej abvd, od dzisiaj jade z eshap na oodziale. Potem ma być przeszczep. Najbardziej przeraża mnie że mam kość zajętą więc 4 stopień. Ale się nie poddam!!!

Witaj Aniu. Pewnie, że się nie poddawaj! Silna dziewczyna jesteś. Modlę się i trzymam za Ciebie kciuki!!!!

gosia82

13.10.2008 16:38

Odpowiedz

O 16:21, dnia 2008-10-13 Anika napisał(-a):

No niestety, mam nawrót, już po 2 miesiącach od odstatniej abvd, od dzisiaj jade z eshap na oodziale. Potem ma być przeszczep. Najbardziej przeraża mnie że mam kość zajętą więc 4 stopień. Ale się nie poddam!!

Trzeba gada dobić by już nigdy nie powrócił będzie dobrze musi być

pozdrawiam gorąco i trzymaj się dzielnie

luq

13.10.2008 18:23

Odpowiedz

Najchętniej bym nakopałbym tej Twojej gadzinie - bardzo mnie to zdenerwowała Twoja historia, uszy do góry, to jest choroba do pokonania, to tylko choroba , siły ,zdrowia, wytrwałości i mocnego kopa jej zapodaj.Ja też walczę z panią "Z" jutro mam 5 wlew, nie długo kontrola(trochę się boję) , wszystko było ok, a to nagle kulka pod żuchwą i w pachwinie (jakieś pojedyncze tematy), a pierwotnie tylko pod pachami, trochę mnie to wybiło z rytmu, ale zbieram już siły,damy radę, 3maj się i dawaj jakieś znaki, jak Ci idzie

netka

14.10.2008 06:30

Odpowiedz
Ale się nie poddam!!!


a jak miałoby by być inaczej?...., tyle dziewczyn ( chłopaków też) dało ostatnio radę, "wzorcowo" przeszły przeszczepy i piszą tutaj po...., jakie są szczęśliwe.....

baldi

14.10.2008 07:31

Odpowiedz

O 16:21, dnia 2008-10-13 Anika napisał(-a):

mam nawrót, już po 2 miesiącach od odstatniej abvd

duzo szczescia zycze w drodze do uzyskania remisji!

zoisyte

14.10.2008 18:44

Odpowiedz

O 16:21, dnia 2008-10-13 Anika napisał(-a):

No niestety, mam nawrót, już po 2 miesiącach od odstatniej abvd, od dzisiaj jade z eshap na oodziale. Potem ma być przeszczep. Najbardziej przeraża mnie że mam kość zajętą więc 4 stopień. Ale się nie poddam!!!

Sprostuję trochę.

Nie masz nawrotu, bo nie zostałaś do końca wyleczona. W ciągu dwóch miesięcy nie może być mowy o nawrocie, zdaje się że znowu błąd lekarza.

matek101

14.10.2008 23:24

Odpowiedz

życzę Ci siły do walki i żeby wszystko się ułożyło jak najlepiej, ale prawdopodobnie chemia pierwszego rzutu nie wyleczyła Cię całkowicie i po prostu jesteś niedoleczonym przypadkiem jak wielu z nas...powodzenia w ESHAPie... sam ostatnio przeszedłem ABVD, potem ESHAP i AutoPbsct z BEAMem, więc jak masz jakieś pytania wal śmiało;) może będę w stanie pomóc...pozdrawiam

edyta

15.10.2008 12:21

Odpowiedz
Najbardziej przeraża mnie że mam kość zajętą więc 4 stopień. Ale się nie poddam!!!
Z zajętą kością też dasz radę! Mi po nacieku w lewym biodrze zostały dziury i teraz mam tam osteoporozę :)

motyl

19.10.2008 20:50

Odpowiedz
Trzymaj się dzielnie Anika!Jesteśmy mieszkankami(tak się doczytałam) tego samego miasta, więc szczególnie ciepłe pozdroweinia przesyłam.
Ja narazie jestem w trakcie diagnozowania, jutro mam biopsję cienkoigłową chociaż w piątek dowiedziałam się,od pani radiolog(usg), że Jej zdaniem powinnam mieć pobranny cały węzeł szyjny, który jest podejrzany. We wtoek ma wizytę u onkologa więc muszę czekać...
Tak sobie myślę czytając różne posty, że to czekanie towarzyszy każdemu i tym nie do końca zdiagnozowanym,i tym w trakcie leczenia, i tym ozdrowieńcom, którzy czekają na bad. kontrolne....Nie będę i nie ośmielę się wartościować, którym jest łatwiej.. NA PEWNO RAZEM JEST ŁATWIEJ !
Anika ślę Anioły- mieszkamy gdzieś ' w pobliżu' więc mam nadzieję, że czuwają:)

Anika

20.10.2008 17:39

Odpowiedz
Cześć Kochani

Bardzo Wam dziękuję za wsparcie. No i już jestem w domku, powiem Wam że jest ok. Lepiej niż po abvd, do tego mam port który się sprawuję rewelacyjnie, chociasz troche mi dziwnie z tym przyciskiem do matrixa, haha.
Lekarze nazwali to nawrotem, bo po połówkowym pecie niby juŻ było wszystko ok. Ale zwał jak zwal a wywalić ją trzeba i ja to zrobię. Nie mam cienia wątpliwości (no może ślad półcienia ze strachu) że wygram!!!
Po następnej chemi będę miała tomografie i w zależności od efektów będzie decyzja ile jeszcze chemi przed przeszczepem. Szczeże to boję się przeszczepu!

Buziaki i moc uścisków

aguśk

20.10.2008 17:56

Odpowiedz

O 19:39, dnia 2008-10-20 Anika napisał(-a):

Cześć Kochani

Bardzo Wam dziękuję za wsparcie. No i już jestem w domku, powiem Wam że jest ok. Lepiej niż po abvd, do tego mam port który się sprawuję rewelacyjnie, chociasz troche mi dziwnie z tym przyciskiem do matrixa, haha.

Lekarze nazwali to nawrotem, bo po połówkowym pecie niby juŻ było wszystko ok. Ale zwał jak zwal a wywalić ją trzeba i ja to zrobię. Nie mam cienia wątpliwości (no może ślad półcienia ze strachu) że wygram!!!

Po następnej chemi będę miała tomografie i w zależności od efektów będzie decyzja ile jeszcze chemi przed przeszczepem. Szczeże to boję się przeszczepu!

Buziaki i moc uścisków

Kochana, wiesz że jestem z Tobą i jestem przekonana że dasz radę bo silna z Ciebie dziewczynka.

Trzymam kciuki.

buziaki

Aga_86

20.10.2008 20:59

Odpowiedz
Bądz dzielna Aniu! Dasz rade, Tobie tez uda się wygrac.
Trzymam bardzo mocno kciuki :*
Pozdrawiam:)

stasia

22.10.2008 17:05

Odpowiedz

Witam , mój mąż też 2 miesiące po naświeylaniach miał juz przerzuty do płuc , lekarze nazwali to nawrotem ale ja uważam że to złe leczenie od początku. Teraz jest juz 13 miesięcy po przeszczepie i jest ok ....pozdrawiam Stasia

motyl

23.10.2008 19:19

Odpowiedz
Witaj Anika-"rycerko", mam nadzieję, że trzymasz się dzielnie... czytałam wcześniej , że na samym początku choroby byłaś bardzo dzielna-niczym rycerz:)teraz też trzeba "założyć" stalową zbroję i pokonać tą, jak ją nazywasz"złośnicę". Synek i mąż to pewne Twoja motywacja- i tego się trzymaj:)

p.s.Anika nie wiem czy moge i powinnam zawracać Ci głowę, ale jeśli znalazłabyś siłę i otwartość, to czy mogłabyś mi napisac czy pierwszę BCA robili Ci w RCO w Bydgoszczy, z tego co pisałaś to potem miałaś pobrany cały węzeł? ( czy bipsja coś wykazała)Zamęczam tym pytaniem, ale pewnie sama wiesz jak straszne jest czekanie, szcególnie jak się ma w ręku negatywny wynik USG. Ja mam mieć trzy biposje za jednym razem( węzeł szyjny prawy, lwey i karkowy),a mam wątpliowści..czy ten wynik będzie wiarygodny?!Chodzę do onkologa-chirurga i ufam mu, mam nadzieję, że dobrze robi...
Pozdrawiam - Iga

Anika

26.10.2008 19:13

Odpowiedz
Wiem, czekanie jest straszne. Ja miałąm najpierw usg, potem igłową, z której już wyszło że jest zz potem wycieli mi węzeł żeby dokładnie określić jaki rodzaj komórek. Wszystko miałam robione w Bydgoszczy i mam zaufanie do tamtejszych lekarzy, zarówno chirurgów i chemioterapeutów. Jak chcesz pogadać o nazwiskach lekarzy albo się o coś zapytać to podaje meila anikazuzka@wp.pl
Pozdrawiam i trzymam kciuki za wyniki

motyl

26.10.2008 20:47

Odpowiedz

Dzięki Rycerko w żelaznej zbroi:)też za Ciebie trzymam kciuki!

Bijoux

01.11.2008 17:36

Odpowiedz

O 16:21, dnia 2008-10-13 Anika napisał(-a):

No niestety, mam nawrót, już po 2 miesiącach od odstatniej abvd, od dzisiaj jade z eshap na oodziale. Potem ma być przeszczep. Najbardziej przeraża mnie że mam kość zajętą więc 4 stopień. Ale się nie poddam!!!

Blagam o pomoc!!!

Mieszkamy w Kanadzie i niestety opieka i lekarze sa tacy sami na calym swiecia.Moj maz zachorowal w lutym 2008r.Mial guza w klatce piersiowej wielkosci 11cm.Dostal ABVD,po 6 wlewach guz znikl skany nie wykazaly zadnych komorek rakowych.Bylismy wniebowzieci.Nasza doktor stwirdzila ze na wszelki wypadek bedzie kontynuowac leczenie.Po 2 tygodniach wyskoczyl mu guz pod pacha i w szyji.Panika...Nastepna chemia GDP i autoprzeszczep.Niestety i ta nie dala rady.Przezuty na pluca podczas leczenia.Kolejna chemia MINI-BEAM,ta tez nie dziala.Autoprzeszczepu nie moze miec.Jeszcze wiecej guzow na plucach.Lekarze stwierdzili ze jest chemioodporny i wlasciwie nie wiedza co robic.Teraz chodzi na radioterapie(25 naswietlan)a pozniej beda kombinowac.Nie wiem co mam robic

Kamila