Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

rozpoznanie-TOXOPLAZMOZA

Autor: rena • 06.10.2008 17:05 • 3 odpowiedzi

rena

06.10.2008 17:05

Odpowiedz

Witam. Mam do was pytanie.Ale od poczatku.18 mies.temu po biopsji węzła szyjnego rozpoznano u mnie toksoplazmoze,ale na wynik czekałam 50 dni,gdyż lekarze nie mogli do końca stwierdzic co to jest.Ok.,przyjęłam do wiadomości. Ale od jakiegoś czsu jestem tochę osłabona i bardzo się pocę w nocy.Moje pytanie brzmi: CZY LEKARZE MOGLI SIĘ POMYLIĆ? Pozdrawiam wszystkich gorąco i proszę o jakąś odpowiedż.

madzia1

06.10.2008 18:10

Odpowiedz

O 19:05, dnia 2008-10-06 rena napisał(-a):

Witam. Mam do was pytanie.Ale od poczatku.18 mies.temu po biopsji węzła szyjnego rozpoznano u mnie toksoplazmoze,ale na wynik czekałam 50 dni,

większość osób tyle czeka na wynik biopsji, niektórzy nawet trochę dłużej

gdyż lekarze nie mogli do końca stwierdzic co to jest.Ok.,przyjęłam do wiadomości.

:-/

Ale od jakiegoś czsu jestem tochę osłabona i bardzo się pocę w nocy.

czy nie wydaje Ci się, ze osłabienie może być spowodowane zastosowanym leczeniem przy toksoplazmozie? Przecież na pewno brałaś jakieś leki.

Moje pytanie brzmi: CZY LEKARZE MOGLI SIĘ POMYLIĆ?

Nie nam to oceniać bo nie mamy przed sobą Twojego wyniku biopsji, a jeśli nawet byśmy mieli to nie sadzę, że któreś z nas potrafiłoby Ci postawić diagnozę.

Pozdrawiam wszystkich gorąco i proszę o jakąś odpowiedż.

Ja również :)

GosiaS

06.10.2008 19:42

Odpowiedz

O 19:05, dnia 2008-10-06 rena napisał(-a):

Witam. Mam do was pytanie.Ale od poczatku.18 mies.temu po biopsji węzła szyjnego rozpoznano u mnie toksoplazmoze,ale na wynik czekałam 50 dni,gdyż lekarze nie mogli do końca stwierdzic co to jest.Ok.,przyjęłam do wiadomości. Ale od jakiegoś czsu jestem tochę osłabona i bardzo się pocę w nocy.Moje pytanie brzmi: CZY LEKARZE MOGLI SIĘ POMYLIĆ? Pozdrawiam wszystkich gorąco i proszę o jakąś odpowiedż.

To wcale nie musi być zz. U mnie Toxo dawała znać jeszcze rok po leczeniu. Do tej pory (tzn. już ponad 6 lat) mam czasem zlewne poty w nocy. W artkule nt Toxo (http://kosmos.icm.edu.pl/PDF/2005/77.pdf) znalzałam coś takiego:

"Toksoplazmoza nabyta u osób z prawidłową funkcją układu immunologicznego jest w ponad 80% przypadków bezobjawowa.

U niektórych pacjentów występuje pod postacią odczynowego powiększenia węzłów chłonnych (limfadenopatia), głównie

szyjnych (zwłaszcza wzdłuż tylnego brzegu mięśnia mostkowo-obojczykowo-sutkowego), karkowych i potylicznych, rzadziej uogólnionego powiększenia węzłów chłonnych. Czasami towarzyszą jej objawy rzekomogrypowe, takie jak gorączka lub stany podgorączkowe, znacznego stopnia osłabienie, łatwe męczenie się, bóle mięśni i przemijająca wysypka

skórna. Limfadenopatia może utrzymywać się lub nawet nawracać przez okres kilku lub kilkunastu miesięcy, bez względu na zastosowane leczenie przeciwpasożytnicze. W 1/3

przypadków objawowych, występuje zespół podobny do mononukleozy zakaźnej z limfocytozą bezwzględną bez leukocytozy i obecnością hiperbazofilnych komórek mononuklearnych w rozmazie krwi obwodowej."

Poza tym cysty Toxo pozostają w organiźmie pomimo leczenia antybiotykami i mogą dawać o sobie znać w okresie obniżonej odporności.

Jak sie nic nie zmieni, lub dojdą inne objawy to idź do lekarza. Sprawdź też może czy nie masz anemii niedoborowej - ona może powodować zmeczenie i ogólne osłabienie organizmu.

pozdrawiam, Gosia

Krysia

06.10.2008 19:46

Odpowiedz

O 19:05, dnia 2008-10-06 rena napisał(-a):

Witam. Mam do was pytanie.Ale od poczatku.18 mies.temu po biopsji węzła szyjnego rozpoznano u mnie toksoplazmoze,ale na wynik czekałam 50 dni,gdyż lekarze nie mogli do końca stwierdzic co to jest.Ok.,przyjęłam do wiadomości. Ale od jakiegoś czsu jestem tochę osłabona i bardzo się pocę w nocy.Moje pytanie brzmi: CZY LEKARZE MOGLI SIĘ POMYLIĆ? Pozdrawiam wszystkich gorąco i proszę o jakąś odpowiedż.

U mnie też rozpoznano Toksoplazmozę.

W marcu wycięto mi węzeł chłonny pod prawą pachą, niestety nie udało się go wyciąć całego.

Po weryfikacji wyników badań w I.O. w Gliwicach diagnoza Toksoplazmoza, z czego nie ukrywam bardzo się ucieszyłam.

Aktualnie jestem po leczeniu szpitalnym tego świństwa,ale wyskoczyły mi nowe węzły tym razem pod żuchwą z obu stron.

Nie wiem co dalej robić, bo nie chcę, żeby lekarze potraktowali mnie jak hipochondryka,ale trochę mnie to martwi.

Może zrobić jeszcze dodatkowo USG tych węzłów-tak do pewności?