Witam. Mam do was pytanie.Ale od poczatku.18 mies.temu po biopsji węzła szyjnego rozpoznano u mnie toksoplazmoze,ale na wynik czekałam 50 dni,gdyż lekarze nie mogli do końca stwierdzic co to jest.Ok.,przyjęłam do wiadomości. Ale od jakiegoś czsu jestem tochę osłabona i bardzo się pocę w nocy.Moje pytanie brzmi: CZY LEKARZE MOGLI SIĘ POMYLIĆ? Pozdrawiam wszystkich gorąco i proszę o jakąś odpowiedż.
To wcale nie musi być zz. U mnie Toxo dawała znać jeszcze rok po leczeniu. Do tej pory (tzn. już ponad 6 lat) mam czasem zlewne poty w nocy. W artkule nt Toxo (http://kosmos.icm.edu.pl/PDF/2005/77.pdf) znalzałam coś takiego:
"Toksoplazmoza nabyta u osób z prawidłową funkcją układu immunologicznego jest w ponad 80% przypadków bezobjawowa.
U niektórych pacjentów występuje pod postacią odczynowego powiększenia węzłów chłonnych (limfadenopatia), głównie
szyjnych (zwłaszcza wzdłuż tylnego brzegu mięśnia mostkowo-obojczykowo-sutkowego), karkowych i potylicznych, rzadziej uogólnionego powiększenia węzłów chłonnych. Czasami towarzyszą jej objawy rzekomogrypowe, takie jak gorączka lub stany podgorączkowe, znacznego stopnia osłabienie, łatwe męczenie się, bóle mięśni i przemijająca wysypka
skórna. Limfadenopatia może utrzymywać się lub nawet nawracać przez okres kilku lub kilkunastu miesięcy, bez względu na zastosowane leczenie przeciwpasożytnicze. W 1/3
przypadków objawowych, występuje zespół podobny do mononukleozy zakaźnej z limfocytozą bezwzględną bez leukocytozy i obecnością hiperbazofilnych komórek mononuklearnych w rozmazie krwi obwodowej."
Poza tym cysty Toxo pozostają w organiźmie pomimo leczenia antybiotykami i mogą dawać o sobie znać w okresie obniżonej odporności.
Jak sie nic nie zmieni, lub dojdą inne objawy to idź do lekarza. Sprawdź też może czy nie masz anemii niedoborowej - ona może powodować zmeczenie i ogólne osłabienie organizmu.
pozdrawiam, Gosia