Ziarnica.pl
← Wróć do działu Przeszczep
Przeszczep

po przeszczepie, czego sie spodziewać

Autor: iwon • 24.09.2008 14:49 • 5 odpowiedzi

iwon

24.09.2008 14:49

Odpowiedz
Jestem miesiąć po auto, i jak do tej pory każda cotygodniowa kontrola na oddziale konczyla sie przetoczeniem krwi i płytek.
Wyniki mam hemoglobina ok.5
płytki 25 tys tydzien temu, dzis 15 tys.
liczyłam na to że wyniki bedą rosły a nie spadały.
Wygląda na to że tylko po przetoczeniach ida w górę, czy to znaczy że moj szpik moze jeszcze nie produkować sam krwi??
Czy tak sie zdarza?
Proszę o poradę, bo na łęb dostaje. czy to mozliwe żęby autoprzeszczep sie nie przyjął, nie udał?????

netka

25.09.2008 06:50

Odpowiedz
jak już pisałam, moja mama też ponad miesiąc po wyjściu ze szpitala, czyli ok. 2-3 miesiące po przeszczepie miała przetaczane płytki, potem urosły do ok. 40-50 tys., teraz jest już 6 miesięcy po przeszczepie, a wciąż wahają się na poziomie 27-40 tys.
Lekarze jeszcze czekają, podobno to tak do roku może być, też się bardzo zamartwialiśmy, ale czekamy..
Trzymaj się cierpliwie i dbaj o siebie, będzie już tylko lepiej....

iwon

27.09.2008 10:29

Odpowiedz

Lekarze jeszcze czekają, podobno to tak do roku może być, też się bardzo zamartwialiśmy, ale czekamy..

Też słyszalam, że wyniki mogą wrócic do normy po około roku.

Jednak po ostatniej wizycie dostałam encorton, kory ma zachamować spadki.aby uniknąc tak częstych przetoczeń. mam nadzieje, że pomoże.

chociaż tyle niedobrego słyszałam o sterydach, ale jak nie ma rady to trzeba je brać.dziekuje ci bardzo za odp.pozdrawiam

netka

27.09.2008 18:36

Odpowiedz
co do encortonu, to moja mama brała od początku i po ok. 2 miesiącach płytki wzrosły, że nie trzeba było ich przetaczać, ale po kolejnych dwóch znów spadły, pomimo iż nadal brała encorton.Tylko bardzo po nim przytyła, miesiąc temu lekarka zdecydowała odstawić, skoro i tak nic nie zmienia, a więc chyba trzeba z nim uważać.... co prawda, każdy organizm jest inny i inaczej reaguje,
pozdr.

anulek75

29.09.2008 08:17

Odpowiedz

Witam :) Jestem tu nowa chociaż ziarnica to dla mnie nie nowość, ponad 10 lat jest zawsze w tle. Za pierwszym razem kiedy mnie leczyli też jadłam garściami encorton i z praktyki wiem że najlepiej od rana łykać do wczesnego po południa żeby wieczór mieć dla siebie w miarę trzeźwo myślącą głową. Iwon nie martw się na zapas tym czy przeszczep się udał, musi być dobrze ja w przyszłym czerwcu będę obchodziła 5 urodziny ;) i często powtarzałam sobie słowa "co Cię nie zabije to Cię wzmocni". Iwo przeszłaś już długą drogę i teraz może być już tylko lepiej, więc cierpliwie łykaj to dziadostwo a za jakiś czas uwolnisz się od tego, trzymam kciuki i życzę dużo zdrowia i optymizmu :)

iwon

30.09.2008 10:59

Odpowiedz

Dzieki za słowa otuchy.