Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

jak dlugo trwa rekonwalescencja

Autor: agniecha84 • 19.09.2008 18:21 • 5 odpowiedzi

agniecha84

19.09.2008 18:21

Odpowiedz
od miesiaca wiem ze jestem w remisji z czego sie bardzo ciesze choc mam wrazenie ze radioterapia jeszcze daje mi sie we skutki mam prosbe o odpowiedz jak dlugo dochodzimy po tej chemioterapii(12 wlewow) i radioterapii(3 mies naswietl)nie wiem czy mam juz szukac pracy czy jeszcze poodpoczywac odczuwam jeszcze swedzenie okolic naswietlanych juz rzadsze czy wy tez tak mieliscie? dzieki z gory za pomoc
za dwa tyg mam badanie krwi moze po nim sie uspokoje

kama

19.09.2008 19:50

Odpowiedz
Hej!

Kazdy inaczej reaguje. Wydaje mi się, ze to chyba indywidualna sprawa. Ja np. nie miałam żandych problemów z powrotem do normlanego życia, zresztą nawet w trakcie leczenia było OK i robiłam wiekszosć rzeczy. Wiem, ze niektórzy niestety gorzej to przeżywali i potrzebowali wiecej czasu, żeby odpocząć trochę.
Tak więc to juz chyba Twoja indywidualna sprawa, jednak polecam, żeby od razu nawet małymi kroczkami powracać do normalnego życia. Szkoda tracić czas, który i tak już mieliśmy odjęty przez tą chorobę.
Pozdrawiam wsyztskich!!

agniecha84

19.09.2008 20:16

Odpowiedz
Masz racje i ja tez tak uwazam to raczej rodzina sie o mnie marwi i kaze mi jeszcze odpoczywac juz tak odpoczywam sobie 3 mies ale kaza mi tak jeszcze z pol roku ale faktycznie chyba postawie na swoje. W walce tez bardzo pomogly mi zajecia w moim przypadku bylo to pisanie pracy magisterskiej i musze przyznac ze nawet w trakcie radioterapii mialam obrne i wszystko super sie zakonczylo, wiec nawet nie mialam jakiejs przerwy jakby nic sie nie stalo a teraz drecza mnie czesto mysli o mozliwym nawrocie..
juz moja lekarz mowila ze to na tle nerwowym

viollalla

22.09.2008 12:15

Odpowiedz
A powiedz który stopień zz miałaś? Aż trzy miesiace naświetlań to strasznie dużo. Mój mąż za tydzień ma ostatnią 12 chemię. Potem 0k 3 tyg przerwy i lekarz zapowiedział ok 1-1,5 m-ca naświetlań. Ogólnie ma (miał) NSI stopień II. Trochę mnie to przeraża, gdyż leczy się w Warszawie a mieszkamy w Olsztynie i przez ten cały czas on będzie tam a ja tu. Rozłąka jest okropna. Czy to prawda, ze podczas radioterapii nie można opuszczać oddziału aż do końca leczenia? Czy mój mąż będzie mógł przyjeżdżać na weekendy? Napisz mi proszę jeszcze czy po chemioterapii pozostały Ci powiększone w śródpiersiu węzły chłonne, bo Jankowi pozostały. Zmniejszyły się co prawda ale jednak nie wróciły do pierwotnego stanu. Największy ma ok 2cm obecnie.
Z góry dziękuję i życzę dużo zdrówka:)

agniecha84

22.09.2008 13:24

Odpowiedz
Nie to musialam zle napisac mialam dawke 36 Gy czyli jakies 3,5 tyg a mialam tez drugi stopien tylko inny typ bo Lp z przewaga limfocytow, ale tak samo jak Twojemu mezowi zostalo mi po chemii 20mm x 20mm w srodpiersiu okreslone jako resztkowa tkanka limfoidalna wiec sie tym nie przejmuj a po naswietlaniach zostala wielkosc 17 x 5 mm i tylko 2 miesiace i mialam badanie Pet ktore juz ostatecznie wykazalo moja calkowita remisje. A co do radioterapii to w trakcie wogole nie wiedzialam ze cos odbieram ale nie lezalam w szpitalu bo bardzo tego nie chcialam tej calej atmosfery moim zdaniem to nie jest dobre wyjscie lepiej jest dochodzic do szpitala wynajac sobie jakies lokum bo to tylko 7 min dziennie i caly dzien mozna sie zajac swoimi sprawami.
Pozdrawiam i zycze dla meza szybkiego powrotu do zdrowia!

aguśk

22.09.2008 20:55

Odpowiedz

O 15:24, dnia 2008-09-22 agniecha84 napisał(-a):

A co do radioterapii to w trakcie wogole nie wiedzialam ze cos odbieram ale nie lezalam w szpitalu bo bardzo tego nie chcialam tej calej atmosfery moim zdaniem to nie jest dobre wyjscie lepiej jest dochodzic do szpitala wynajac sobie jakies lokum bo to tylko 7 min dziennie i caly dzien mozna sie zajac swoimi sprawami.

Pozdrawiam i zycze dla meza szybkiego powrotu do zdrowia!

Ja obecnie przebywam w szpitalu w Co w W-wie i jestem po 14 naświetleniach. To nie jest typowy szpital, jest to hotel przyszpitalny (tak zwany). Na oddziale przebywają jedynie osoby które są w trakcie naświetlań. Atmosfera OK, chodzimy w dresikach, jeansach - więc doła szpitalnego się nie zalicza. Można wyskoczyć w ramach rozsądku w wolnej chwili na zewnątrz (naświetlania zazwyczaj po godz. 15). Poza tym, mój organizm potrzebuje odpoczynku i snu w czasie naświetleń. Jedzenie dobre, nie można narzekać biorąc pod uwagę inne szpitale. Traktuję tu czas jako pobyt w SPA, wreszcie mój organizm może odpocząć bo podczas chemii aktywnie pracowałam i teraz organizm tego się domaga.

I jeszcze jedno - w każdej chwili mam opiekę lekarską zwłaszcza przy takiej pogodzie się przyda, odporność spada i o infekcję nie wile potrzeba. Właśnie dostałam kaszlu i temperatury i dzisiaj mogłam to skonsultować. A na weekendziki wychodzić można i to już po 15 w piątki (można się dogadać z technikami)i wrócić w poniedziałek też na 15.