bruja7
06.09.2008 10:03
Obecnie jestem już po leczeniu zz, którą wykryto u mnie w styczniu tego roku (NS I CS IIIBX). Wiadomo jak taka wiadomość wpłynęła na mnie, na moich bliskich...wszyscy z Was to dobrze znają, więc nie zamierzam się o tym rozpisywać (zresztą wychodzę z założenia, że nie należy się nad sobą użalac, ale iść dalej:)). Gdzieś od marca jestem stałą czytelniczką tej strony, ale dopiero teraz zdecydowałam się tu zarejestrować. Ogólnie wiele się dowiedziałam dzięki niej, a także dzięki ludziom na forum:) Swoją drogą gratulacje dla administratora za pomysł!!!
Schemat mojego leczenia to 12 wlewów ABVD... zatem dosyc standardowy, jak na mój stopień zaawansowania. Ale najważniejsze to to, że na dzień obecny jestem zdrowa i dziękuję za to Bogu:) Nawet jeden hematolog, gdy byłam w ostatnim tygodniu u niego na konsultacjach powiedział, że "...wygrała pani los na loterii, bo przy takim stopniu zaawansowania to nadzwyczajne, że właściwie nic nie zostało, a PET to potwierdził:)...".
Chciałam podziękować głównie moim bliskim, którzy byli przy mnie, ale również Wam wszystkim za Wasze wypowiedzi.
Oczywiście nie wiem co przyniesie jutro i czy to nie wróci, ale należy mieć nadzieję, że będzie dobrze:) Zresztą każdy człowiek, który chodzi po tej ziemi nie wie, co może zdarzyc się jutro...
Piszę to po to, że może ktoś obecnie przegląda tę stronę, albo zajrzy tu za kilka dni, bo bedzie miał podejrzenie tej choroby... Niech nikt nie traci nadziei i wiary w to, że z tego da się wyjść!!!
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę zdrówka