iwon
29.08.2008 19:19
Witam, nie odzywałam sie przez ok 2 miesiace, ponieważ bylam na oddziale przeszczepowym w Poznaniu.
Miałam autoprzeszczep i trzy tyg potem tzw. doszczep czyli podanie zapasu uzbieranych komorek, bo te podane przy pierwszym razie nie chcialy rosnąć.
mimo tego co przeszłam MUSZĘ wam powiedzieć, żeby ci ktorych czekają podobne doswiadczenia ( w sensie pobytu na oddziale transplantacji) nie bali sie.naprawdę da sie to przezyc i ogólnie bylo duuuzo lepiej niz moje wyobrazenie o calej tej procedurze.
podaje swoj mail i jesli ktos chce porozmawiac to chetnie podziele sie przezyciami. IWONA.ZG@interia.pl
Miałam autoprzeszczep i trzy tyg potem tzw. doszczep czyli podanie zapasu uzbieranych komorek, bo te podane przy pierwszym razie nie chcialy rosnąć.
mimo tego co przeszłam MUSZĘ wam powiedzieć, żeby ci ktorych czekają podobne doswiadczenia ( w sensie pobytu na oddziale transplantacji) nie bali sie.naprawdę da sie to przezyc i ogólnie bylo duuuzo lepiej niz moje wyobrazenie o calej tej procedurze.
podaje swoj mail i jesli ktos chce porozmawiac to chetnie podziele sie przezyciami. IWONA.ZG@interia.pl