Miałem podobną sytuacje, też moja lekarka była na urlopie kiedy odebrałem swoje wyniki CT - wyszło że zamiast jednego guza 13 X 12 cm są dwa o dość dużych rozmiarach (chyba 7x9 i 7x5). Lekarka która była na zastępstwie wstrzymała leczenie ABVD (miał to być już 11 wlew) stwierdzając źe ta chemia nie ma w takim przypadku sensu. Czekałem dwa tygodnie na decyzje co robić dalej, nie muszę Ci chyba mówić co przeżywałem w tym okresie (akurat była wtedy Wigilia i Nowy Rok, nawet w swojej desperacji udałem się do bioenergoterapeutki, która w magiczny sposób wykryła że to już mój koniec.
Po nowym roku jak przyszedłem na konsultacje w stanie nerwowego wykończenia, dowiedziałem się, że lekarze porównali na tzw. "kominku" zdjęcia z obecnej tomografii i z tej z przed pół roku i okazało się że mam 70% regresji i natychmiast mam się udać na ten 11 opóźniony wlew ABVD.
Nie wyobrażałem sobie, że można być tak szczęśliwym pod kroplówką ...
Modlę się z całego serca, żeby podobnie było z Tobą, trzymaj się dzielnie
Zatem wiesz dokładnie jak sie czuję,
nie dziękuje żeby nie zapeszyć,
ale strasznie mi milo usłyszeć takiego posta, ze Ktoś jest ze mną