Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

wyniki po 12 ABVD

Autor: aguśk • 14.08.2008 08:08 • 21 odpowiedzi

aguśk

14.08.2008 08:08

Odpowiedz

Dzisiaj odebrała wyniki po 12 ABVD.Na początku pakiet o wymiarach 140/70, w połowie leczenia 60/66.I ostateczny wynik po 12 ABVD 70/61. Jestem załamana, myslałam że znacznie mniej mi zostało i czekać będą mnie jedynie naświetlenia a teraz?? czy ktoś z Was miał podobną sytuację? Czego powinnam sie teraz spodziewać?

baldi

14.08.2008 10:21

Odpowiedz

nie przejmuj sie, generalnie przy bulky disease zostaje sporo zwloknienie..

ewelka

14.08.2008 11:08

Odpowiedz

O 10:08, dnia 2008-08-14 aguśk napisał(-a):

Dzisiaj odebrała wyniki po 12 ABVD.Na początku pakiet o wymiarach 140/70, w połowie leczenia 60/66.I ostateczny wynik po 12 ABVD 70/61. Jestem załamana

nie łam sie. ja tez mam zmiany ale w odroznieniu od Ciebie moje ciagle rosna, sa juz 4 razy wieksze niz byly przy wykryciu choroby. nie zawsze oznacza to cos czym powinnas sie przejmowac:)

aguśk

15.08.2008 13:05

Odpowiedz

O 13:08, dnia 2008-08-14 Ewelka napisał(-a):

O 10:08, dnia 2008-08-14 aguśk napisał(-a):

Dzisiaj odebrała wyniki po 12 ABVD.Na początku pakiet o wymiarach 140/70, w połowie leczenia 60/66.I ostateczny wynik po 12 ABVD 70/61. Jestem załamana

nie łam sie. ja tez mam zmiany ale w odroznieniu od Ciebie moje ciagle rosna, sa juz 4 razy wieksze niz byly przy wykryciu choroby. nie zawsze oznacza to cos czym powinnas sie przejmowac:)

dzieki za odpowiedzi

jednak do wizytu troche czasu a mimo wszystko sie denerwuje

tlenoterapia

15.08.2008 23:37

Odpowiedz

O 10:08, dnia 2008-08-14 aguśk napisał(-a):

Dzisiaj odebrała wyniki po 12 ABVD.Na początku pakiet o wymiarach 140/70, w połowie leczenia 60/66.I ostateczny wynik po 12 ABVD 70/61. Jestem załamana, myslałam że znacznie mniej mi zostało i czekać będą mnie jedynie naświetlenia a teraz?? czy ktoś z Was miał podobną sytuację? Czego powinnam sie teraz spodziewać?

Po chemioterapii i zrobieniu TK powiedziala mi lekarka,ze chemia nie pomogla poniewaz wezly pozostaly duze .Badanie Pet wykazalo ze regresja jednak nastapila i sa to zwluknienia jedynie.wiec sie nie mart na zapas.

Pozdrawiam.

aguśk

17.08.2008 14:32

Odpowiedz

O 01:37, dnia 2008-08-16 tlenoterapia napisał(-a):

O 10:08, dnia 2008-08-14 aguśk napisał(-a):

Dzisiaj odebrała wyniki po 12 ABVD.Na początku pakiet o wymiarach 140/70, w połowie leczenia 60/66.I ostateczny wynik po 12 ABVD 70/61. Jestem załamana, myslałam że znacznie mniej mi zostało i czekać będą mnie jedynie naświetlenia a teraz?? czy ktoś z Was miał podobną sytuację? Czego powinnam sie teraz spodziewać?

Po chemioterapii i zrobieniu TK powiedziala mi lekarka,ze chemia nie pomogla poniewaz wezly pozostaly duze .Badanie Pet wykazalo ze regresja jednak nastapila i sa to zwluknienia jedynie.wiec sie nie mart na zapas.

Pozdrawiam.

uf....

juz mi lepiej.

dzieki wielkie

Jerzy 132

17.08.2008 17:37

Odpowiedz

Ja miałem pakiet o wymiarach 120/130, teraz jestem w remisji i zostało mi zwłóknienie 90/50, tak więc nie martw się na zapas

aguśk

18.08.2008 09:23

Odpowiedz

O 19:37, dnia 2008-08-17 Jerzy 132 napisał(-a):

Ja miałem pakiet o wymiarach 120/130, teraz jestem w remisji i zostało mi zwłóknienie 90/50, tak więc nie martw się na zapas

uspokoiłeś mnie, moze bedzie i tak ze mna.

dzieki za odpowiedz

aguśk

22.08.2008 12:00

Odpowiedz
witam,
jestem załamana
okazuje się że moje wyniki nie były konsultowane bo lekarze są na urlopie i nie przekazali pozostałym do konsultacji
Podczas tej wizyty lekarz zasugerował mi że jego zdniem to wygląda na progresję
Proszę napiszcie ewentualnie co w takiej sytuacji mnie czeka, co w przyupadku nawrotu? Jaka chemię zazwyczaj stosują i w jakim odstępie czasu od poprzedniej (ostatni wlew miałam 08.08.08)?
z góry dziękuję

Jerzy132

22.08.2008 23:27

Odpowiedz
Miałem podobną sytuacje, też moja lekarka była na urlopie kiedy odebrałem swoje wyniki CT - wyszło że zamiast jednego guza 13 X 12 cm są dwa o dość dużych rozmiarach (chyba 7x9 i 7x5). Lekarka która była na zastępstwie wstrzymała leczenie ABVD (miał to być już 11 wlew) stwierdzając źe ta chemia nie ma w takim przypadku sensu. Czekałem dwa tygodnie na decyzje co robić dalej, nie muszę Ci chyba mówić co przeżywałem w tym okresie (akurat była wtedy Wigilia i Nowy Rok, nawet w swojej desperacji udałem się do bioenergoterapeutki, która w magiczny sposób wykryła że to już mój koniec.
Po nowym roku jak przyszedłem na konsultacje w stanie nerwowego wykończenia, dowiedziałem się, że lekarze porównali na tzw. "kominku" zdjęcia z obecnej tomografii i z tej z przed pół roku i okazało się że mam 70% regresji i natychmiast mam się udać na ten 11 opóźniony wlew ABVD.
Nie wyobrażałem sobie, że można być tak szczęśliwym pod kroplówką ...
Modlę się z całego serca, żeby podobnie było z Tobą, trzymaj się dzielnie

aguśk

23.08.2008 21:01

Odpowiedz

O 01:27, dnia 2008-08-23 Jerzy132 napisał(-a):

Miałem podobną sytuacje, też moja lekarka była na urlopie kiedy odebrałem swoje wyniki CT - wyszło że zamiast jednego guza 13 X 12 cm są dwa o dość dużych rozmiarach (chyba 7x9 i 7x5). Lekarka która była na zastępstwie wstrzymała leczenie ABVD (miał to być już 11 wlew) stwierdzając źe ta chemia nie ma w takim przypadku sensu. Czekałem dwa tygodnie na decyzje co robić dalej, nie muszę Ci chyba mówić co przeżywałem w tym okresie (akurat była wtedy Wigilia i Nowy Rok, nawet w swojej desperacji udałem się do bioenergoterapeutki, która w magiczny sposób wykryła że to już mój koniec.

Po nowym roku jak przyszedłem na konsultacje w stanie nerwowego wykończenia, dowiedziałem się, że lekarze porównali na tzw. "kominku" zdjęcia z obecnej tomografii i z tej z przed pół roku i okazało się że mam 70% regresji i natychmiast mam się udać na ten 11 opóźniony wlew ABVD.

Nie wyobrażałem sobie, że można być tak szczęśliwym pod kroplówką ...

Modlę się z całego serca, żeby podobnie było z Tobą, trzymaj się dzielnie

Zatem wiesz dokładnie jak sie czuję,

nie dziękuje żeby nie zapeszyć,

ale strasznie mi milo usłyszeć takiego posta, ze Ktoś jest ze mną

Jerzy 132

23.08.2008 23:17

Odpowiedz

Pisz kiedy tylko będziesz w potrzebie, czekam niecierpliwie na dobre wieści od Ciebie

rydzadam

31.08.2008 20:49

Odpowiedz

Mam nadzieję, że Twój potworek nie uodpornił się na ABVD, a jeżeli tak - poddaj się bez wahania intensywnej terapii według zaleceń lekarzy. Nie jest to nic strasznego, ale wiąże się z pobytem w szpitalu, jak dobrze pójdzie - tydzień. Po takiej chemii - ocena sytuacji (TK lub PET) i kolejne decyzje w zależności od wyników. Ważne, żeby działać szybko i nie protestować, jak będą chcieli Ci zapodać ostrzejszą chemię.

aguśk

09.09.2008 12:59

Odpowiedz

już wiadomo,
okazało się błąd w pomiarze, dokonano weryfikacji wszystkich moich TK. Nie ma progresji, jest stabilizacja i rzeczywiście po takim kolosie zwłóknienie mi zostanie na pewno. Zaczęłam radioterapię.
dziękuję za wsparcie.
pozdrawiam

rydzadam

09.09.2008 13:52

Odpowiedz

O 14:59, dnia 2008-09-09 aguśk napisał(-a):

już wiadomo,

okazało się błąd w pomiarze, dokonano weryfikacji wszystkich moich TK. Nie ma progresji, jest stabilizacja i rzeczywiście po takim kolosie zwłóknienie mi zostanie na pewno. Zaczęłam radioterapię.

dziękuję za wsparcie.

pozdrawiam

Bardzo ważny jest PET w takiej sytuacji, bo chyba tylko on pokaże, na ile aktywny jest guz/zwłóknienie. Radio może okazać się za słabym sposobem leczenia, jeżeli guz jest jeszcze duży. Jest wtedy opcja, że promieniowanie zniszczy limfocyty na powierzchni guza, powstanie taka jakby martwa "skorupka", a w jego głębszej masie pozostaną aktywne komórki. Pytaj o PET-a, jeżeli tylko będą wątpliwości, czy radio działa jak należy. Jak PET będzie świecił, jak najszybciej należy zacząć chemioterpię 2.rzutu + autoprzeszczep. To ważne, co piszę, bo często na tym etapie leczenia (Twoim) popełniane są błędy polegające na zbytnim "pobłażaniu" nowotworowi, który może się uodpornić na chemię 1.rzutu. Moim zdaniem lepiej uderzyć porządnie, mocną chemią, niż ryzykować i pozostawać przy stabilizacji choroby.

baldi

09.09.2008 16:29

Odpowiedz
wyobrazasz sobie pacjenta, ktory domaga sie przeszczepu od lekarza, a ten mu go wykonuje?
bo ja nie..

aguśk

09.09.2008 18:35

Odpowiedz
oczywista rzeczą jest ze po radio będzie PET, a różnica w pomiarze miała 4 mm. Decyzję podjęło grono specjalistów i mam nadzieję, że wiedzą co robią.
Gdyby był nawrót wówczas dostałabym kolejny cykl chemii, a zwłóknienie zostanie, wiadomo że po radio nie zniknie.

rydzadam

09.09.2008 19:55

Odpowiedz

Aguś, napisz proszę, gdzie się leczysz ?

rydzadam

09.09.2008 21:41

Odpowiedz
........Cytat z innego wątku: Witam owszem mój mąż był w takiej sytuacji. Ale wiesz co podoba mi sie reakcja twego lekarza ,że wysyła cie do warszawy . U mego męża po 6 cyklach ABVD też guz zmniejszył sie ale za mało , mimo to lekarze wysłali go na radioterapie co nie przyniosło efektu (a nawet po tym miał przerzuty do płuc).W końcu i tak sami przenieslismy sie do Warszawy. W tej chwili jest po przeszczepie i zobaczymy co dalej. Pozdrawiam. Koniec cyt.............

Właśnie o takich przypadkach pisałem. Zgadza się, że nie będziemy mądrzejsi od pięciu, czy dziesięciu hematologów, którzy wspólnie na "kominku" obgadają sprawę i zdecydują o dalszym leczeniu. Nawet nie śmiem być od nich mądrzejszy. Jednak w ostatnim roku wiele widziałem i wiele się nasłuchałem, wiele też przeżyłem osobiście (przeważnie porażek). I muszę stwierdzić, że czasami warto być "mądrzejszym" od lekarza prowadzącego i np. spróbować porozmawiać z nim o chęci podjęcia intensywnej terapii+przeszczepie , czy spróbować konsultacji w Wawie, albo w Gdańsku u innego fachowca od chłoniaków. To wiele nie kosztuje, a może uratować życie. Nie bójcie się rozmawiać z Waszymi lekarzami, to ich mobilizuje do działania i poważniejszego zastanowienia się nad chorym.

aguśk

10.09.2008 14:17

Odpowiedz

O 21:55, dnia 2008-09-09 rydzadam napisał(-a):

Aguś, napisz proszę, gdzie się leczysz ?

w Warszawie, więc chyba powinnam być spokojna?