Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

Życie w irlandi po ziarnicy!!

Autor: oliwcia • 18.07.2008 16:25 • 6 odpowiedzi

oliwcia

18.07.2008 16:25

Odpowiedz
Witam wszystkich!!
Mój mąż dostał ofertę pracy w Irlandii. Postanowiliśmy tam wyjechać. Staraliśmy się o MedicalCard, jednak nasz wniosek nie został pozytywnie rozpatrzony. Po prostu takie ubezpieczenie państwowe nam nie przysługuje, niestety :(

Chciałabym więc jeśli ktoś po ziarnicy mieszka w Irlandii, żeby podzielił się ze mną doświadczeniem ;))
W tym kraju ubezpieczenie zdrowotne nie jest obowiązkowe, należy więc ubezpieczyć się prywatnie albo?? no właśnie albo co?? czy jest jeszcze jakaś alternatywa, oprócz MedicalCard??
Czy osoba po ziarnicy może leczyć się prywatnie, bo z tego co mi wiadomo, należy płacić składkę przez dobre kilka lat nie chorując, bo prywatni ubezpieczyciele, boją się brać pod skrzydła "ozdrowieńców" w obawie przed nawrotem. Jak wiadomo my Ziarniaki jesteśmy na ewentualny (odpukać ;P:P) nawrót narażeni. Wiec jak można rozwiązać tą sytuację w Irlandii ??
Czy ktoś wie, gdzie można szukać pomocy w rozwiązaniu tej sprawy?? Mogę płacić prywatnie składki tylko żeby było w razie co leczenie :)
Pozdrawiam wszystkich i czekam na jakieś porady ;)

tomario75

19.07.2008 10:41

Odpowiedz

hej...ja jestem w Irlandii ale Północnej, więc są tu inne prawa(te z UK) mam normalne(podstawowe)ubezpieczenie ora zindywidulanie ubezpieczyłem sie w AXIE...

baldi

19.07.2008 11:41

Odpowiedz

O 12:41, dnia 2008-07-19 Tomario75 napisał(-a):

ubezpieczyłem sie w AXIE...

w AXAie w PL czy u siebie?

u nas w kraju AXA wymaga podania chorob przebytych w ciagu ostatnich pieciu lat. obaj mamy to za soba, wiec luzik, ale co moga zrobic na wyspach "krotsi" ozdrowiency, zakaldajac, ze tam AXA stawia podobne warunki?

byl juz kiedys watek o ubezpieczeniach na forum, dobre dwa lata wstecz. pisalem wtedy, ze rozmawialem z kilkoma ubezpieczycielami - nikt nie chcial mnie ubezpieczyc.

oliwcia

19.07.2008 14:07

Odpowiedz
No właśnie!!
Tu zaczyna się mój problem Baldi :( Jestem dopiero 4lata od choroby i prywatnie nie da rady, bo mój mąż już dzwonił pytał prywatnych ubezpieczycieli itp. Dowiedzieliśmy się, że muszę kilka lat opłacać składki, żeby w razie nawrotu mogła liczyć na pomoc. W dodatku w ciągu tych lat nie będzie przysługiwało mi od nich leczenie chorób, albo dolegliwości, które mogła spowodować np. chemioterapia.
Od Irlandzkiego państwa na pomoc raczej nie mam co liczyć, odrzucili mój wniosek o Medical Card:(
Trochę to smutne, bo w Irlandii chyba nie da się ułożyć bezpiecznego życia będąc ozdrowieńcem, nawet jeśli ma się pracę.

W Irlandii Północnej i U.K. jest łatwiejsza sprawa z ubezpieczeniem zdrowotnym, bo osobą pracującym legalnie gwarantuje je państwo, podobnie jak w Polsce.

Ale być może w tej Irlandii jest jakiś sposób żeby zostać?! bo inaczej trzeba będzie pakować walizki i wrócić do Polski, albo szukać szczęścia na sąsiedniej wyspie ;)
ciężka sprawa więc jeśli ktoś wie coś więcej, albo ma jakiś pomysł proszę o kontakt, albo wpis :)
Dziękuję pozdrawiam :))

ps: Już chyba wiem dlaczego tak mało "Ziarniaków" zamieszkuje Irlandię, ich opieka zdrowotna jest beznadziejna dla nas :((

baldi

19.07.2008 14:18

Odpowiedz

O 16:07, dnia 2008-07-19 Oliwcia napisał(-a):

ps: Już chyba wiem dlaczego tak mało "Ziarniaków" zamieszkuje Irlandię, ich opieka zdrowotna jest beznadziejna dla nas :((

Etam.. mysle, ze w wiekszosci krajow istnieje taki problem.. ciekawe czy np. tania sila robocza ze Wschodu chora na powazne choroby moze bez problemu ubezpieczyc sie w Polsce (prywatnie bedzie bardzo ciezko)..

oliwcia

19.07.2008 14:40

Odpowiedz
He!!
Tania siła ze wschodu rzadko kiedy dostaje u nas legalną pracę:( A w dodatku u nich leczenie jest na dużo niższym poziomie niż nasze polskie :( Na pewno mają ciężką sytuację.
Rozumiem, że nie można mieć wszystkiego i że prywatne firmy ubezpieczeniowe, wolą nie ryzykować swoich pieniędzy na nasze leczenie. Dlatego smuci mnie, że jeśli ktoś był chory to musi czekać trochę czasu aż się pozbiera itp.. tylko widzisz nie zawsze udaję się przetrwać to 5lat po leczeniu bez szwanku-niestety. Dlatego trzeba myśleć roztropnie i zabezpieczyć się na wypadek takiej sytuacji:(
Wiem, nie jestem w tragicznej sytuacji, zawsze mogę wrócić do naszego ojczystego kraju i wszystko uporządkowane z leczeniem.
W końcu w Polsce nie jest źle :)
Ale skoro już ugościli mnie Irlandczycy, to może znajdę jakiś sposób na życie.
;)

tomario75

20.07.2008 11:04

Odpowiedz

O 13:41, dnia 2008-07-19 Baldi napisał(-a):

O 12:41, dnia 2008-07-19 Tomario75 napisał(-a):

ubezpieczyłem sie w AXIE...

w AXAie w PL czy u siebie?

jesli UK to "u siebie" to wlasnie tu;)