Ziarnica.pl
← Wróć do działu Czy mam ziarnicę?
Czy mam ziarnicę?

Węzły hipoechgeniczne

Autor: krecik74 • 10.07.2008 11:38 • 16 odpowiedzi

krecik74

10.07.2008 11:38

Odpowiedz
Wynik USG - Węzły chłonne: -szyjne - pojedyncze, po obu stronach, nieznacznie powiększone, wielkości do 6 x 2mm, -podżuchwowe - pojedyncze, powiększone, hipoechogeniczne, wielkości do 2,2 x 0,7cm. -nadobojczykowe po stronie lewej -skupisko 5 węzłów, o prawidłowej echostrukturze; największy z nich ok. 11 x 4mm.
Reszta badań w sumie ok. Nie pocę się, ani nie mam świądu skóry, węzły są niebolesne.
Proszę napiszcie co o tym myślicie.

madzia1

10.07.2008 18:15

Odpowiedz

O 13:38, dnia 2008-07-10 Krecik74 napisał(-a):

Wynik USG - Węzły chłonne: -szyjne - pojedyncze, po obu stronach, nieznacznie powiększone, wielkości do 6 x 2mm, -podżuchwowe - pojedyncze, powiększone, hipoechogeniczne, wielkości do 2,2 x 0,7cm. -nadobojczykowe po stronie lewej -skupisko 5 węzłów, o prawidłowej echostrukturze; największy z nich ok. 11 x 4mm.

Reszta badań w sumie ok. Nie pocę się, ani nie mam świądu skóry, węzły są niebolesne.

Proszę napiszcie co o tym myślicie.

Węzły są prawidłowej wielkości. Wielokrotnie już pisałam, że węzły uznaje się za nieprawidłowe gdy ich rozmiar jest >1cm. Co prawda jeden węzeł ma 11mm, ale jest on o prawidłowej echostrukturze więc nie masz czym się martwić.

ewu

10.07.2008 18:18

Odpowiedz

A co z hipoechogenicznością tych węzłów? Ten problem już się pojawił na forum. Czy można zbagatelizować hipoechogeniczne węzły? Czy istnieje przypadek, że właściciel hipoechogenicznych węzłów nie został zdiagnozowany na nowotwór?

madzia1

10.07.2008 18:37

Odpowiedz

O 13:38, dnia 2008-07-10 Krecik74 napisał(-a):

Wynik USG - Węzły chłonne: -szyjne - pojedyncze, po obu stronach, nieznacznie powiększone, wielkości do 6 x 2mm, -podżuchwowe - pojedyncze, powiększone, hipoechogeniczne, wielkości do 2,2 x 0,7cm. -nadobojczykowe po stronie lewej -skupisko 5 węzłów, o prawidłowej echostrukturze; największy z nich ok. 11 x 4mm.

Co do tych węzłów 2,2 x 0,7 to nie wiem. Wogóle się nie znam na hipoechogeniczności ;>

olga

10.07.2008 18:54

Odpowiedz
Szczerze powiem, że mam nadzieję, że istnieją takie przypadki i bardzo bym chciała być tego dowodem. Na moje "szczęście" jestem właścicielką takich hipoechogenicznych węzłów podżuchwowych o wymiarach 26mm x 7mm, przeszłam już naprawdę wszystkie badania (alergologiczne, reumatologiczne, laryngologiczne, wirusowe, bakteryjne, choroby zakaźne, zęby), wycieli mi węzła do badania (biopsja pełna), innego nakłuli (biopsja cienkoigłowa), zrobiłam PET i nowotworu nie stwierdzono!!! OB, morfologia, TK klatki, TK jamy brzusznej ok od listopada. Dzisiaj robiłam kolejny raz ob i morfologię i wyniki śliczne - środeczki norm, ob 2.
Powtarzając za radiologiem - "hipoechogeniczność oznacza, że węzeł w obrazie usg jest ciemniejszy. Taka sytuacja występuje w przypadku nowotworów ale również przy wszystkich stanach zapalnych. Inaczej mówiąc: masz anginę, chorobę autoimmunologiczną lub cokolwiek innego, co powoduje zapalenie, to masz węzły hipoechogeniczne.
PRAWIE KAŻDY WĘZEŁ NOWOTWOROWY JEST HIPOECHOGENICZNY ALE NIE KAŻDY HIPOECHOGENICZNY JEST NOWOTWOROWY!!!"
Piszę to i sama siebie próbuję przekonać...

ewelka

10.07.2008 19:00

Odpowiedz

O 20:18, dnia 2008-07-10 ewu napisał(-a):

Czy można zbagatelizować hipoechogeniczne węzły? Czy istnieje przypadek, że właściciel hipoechogenicznych węzłów nie został zdiagnozowany na nowotwór?

ja mam powiekszone wezly hipoechogeniczne, moj lekarz powiedzial ze wszystko z nimi jest w porzadku, leczenie skonczylam w zeszlym roku we wrzesniu, na wiosne tego roku mialam male przygody (nie tylko z powiekszonymi hipoechogenicznymi wezlami) ale ostatecznie mam powiedziane ze nawrotu zadnego nie mam:)

olga

10.07.2008 19:39

Odpowiedz

I jeszcze jedno - według radiologów z tzw. Roztoczańskiej Szkoły Ultrasonografii - dobry sprzęt i doświadczony radiolog są w stanie w 99% stwierdzić czy węzeł jest nowotworowy czy nie. Ponoć nie najważniejsze są rozmiary, bardziej liczą się: unaczynienie, kształt oraz budowa. Węzły o wzmożonym unaczynieniu, okrągłe oraz o tzw. strukturze cebuli (powiedziano mi, że komórki nowotworowe namnażają się nachodząc na siebie i tworząc kolejne warstwy (tak jak jest to w przypadku cebuli)są podejrzane nowotworowo. Inne, nawet hipoech, nie!!! Boże... mam nadzieję, że oni wszyscy się nie mylą!!! Wkrótce kładę się do Instytutu Reumatologii i niech tam dumają, może coś znajdą, na razie zmierzam w stronę zespołu sjogrena.

krecik74

10.07.2008 20:56

Odpowiedz

Dziękuję bardzo za odzew. Kilka lat temu miałam wycinane guzy piersi(niezłośliwe), od tamtej pory ciągle mam jakiś lęk, tym bardziej że 99% umieralności w mojej rodzinie to rak (różny)obecnie mój tata ma raka płuc(bardzo zaawansowanego). Jeżdżę do CO w Warszawie na badania. Moja doktór powiedziała że w zasadzie wszystko jest ok, ale te węzły skądś się wzięły. Jeżeli do końca sierpnia te nadobojczykowe nadal będą wyczuwalne to będą dalsze badania. W sumie to sama już nie wiem co o tym wszytskim myśleć. Chyba w Bogu cała moja nadzieja. Życzę wam wszystkim zdrówka, mnóstwa zdrówka. Kurczę chyba się boję.

krecik74

01.09.2008 13:50

Odpowiedz

O 13:38, dnia 2008-07-10 Krecik74 napisał(-a):

Wynik USG - Węzły chłonne: -szyjne - pojedyncze, po obu stronach, nieznacznie powiększone, wielkości do 6 x 2mm, -podżuchwowe - pojedyncze, powiększone, hipoechogeniczne, wielkości do 2,2 x 0,7cm. -nadobojczykowe po stronie lewej -skupisko 5 węzłów, o prawidłowej echostrukturze; największy z nich ok. 11 x 4mm.

Reszta badań w sumie ok. Nie pocę się, ani nie mam świądu skóry, węzły są niebolesne.

Proszę napiszcie co o tym myślicie.

No i będę miała pobierany węzeł z okolicy nadobojczykowej.Czy ten zabieg robi się z miejscowym znieczuleniem? i jak to wszystko wygląda po zabiegu? Czy coś boli, czy wszystko szybko się goi? Prosze napiszcie jeżeli mieliście takie zabiegi.

Magda

01.09.2008 15:13

Odpowiedz

Ja miałam taki zabieg, coprawda nieudany, ale jednak :) Więcej strachu niż było to warte, ale to niestety zawsze dociera do nas "po". Naprawdę nie ma czego się bać!! Miałam znieczulenie miejscowe, nic nie czułam poza jakimś lekkim rozpychaniem, ale absolutnie nie był to ból. Ranka bardzo szybko się zagoiła i został mały ślad. Powodzenia!!

lineczka

01.09.2008 20:14

Odpowiedz
Ja również miałam zabieg w miejscowym znieczuleniu, ale przyjemnie nie było, to nie był ból ale czułam ciągnięcie, szycie:)
Zagoiło się ładnie, po zabiegu dostałam 2 tyg zwolnienia, ale bolało tylko przez może 2 dni, potem już tylko ewentualnie ściąganie przy ranie.

krecik74

01.09.2008 20:55

Odpowiedz

O 22:14, dnia 2008-09-01 lineczka napisał(-a):

Ja również miałam zabieg w miejscowym znieczuleniu, ale przyjemnie nie było, to nie był ból ale czułam ciągnięcie, szycie:)

Zagoiło się ładnie, po zabiegu dostałam 2 tyg zwolnienia, ale bolało tylko przez może 2 dni, potem już tylko ewentualnie ściąganie przy ranie.

Dziękuję za odpowiedź, a jaki był wynik pobranego węzła i dlaczego był pobierany? Do pracy jeżdżę samochodem,i martwiłam się, że może ciężko jest skręcać szyje lub jest jakieś ciągnięcie od szwów.

lineczka

02.09.2008 17:54

Odpowiedz
No właśnie podejrzewana jest u mnie ziarnica.. niestety, ja właśnie też miałam problem z jazdą samochodem-przez tydzień nie jeździłam nie mogłam się odwracać:)
Ale niestety moje cierpienie poszło na marne, zgubiono mój wynik albo już materiał do badania.. jutro będą ciąć znowu, to dopiero pech,
więcej szczęscia życzę;))

krecik74

03.09.2008 12:56

Odpowiedz

O 19:54, dnia 2008-09-02 lineczka napisał(-a):

No właśnie podejrzewana jest u mnie ziarnica.. niestety, ja właśnie też miałam problem z jazdą samochodem-przez tydzień nie jeździłam nie mogłam się odwracać:)

Ale niestety moje cierpienie poszło na marne, zgubiono mój wynik albo już materiał do badania.. jutro będą ciąć znowu, to dopiero pech,

więcej szczęscia życzę;))

No tak to pech:)Ja będę mieć pobieranie węzła 12.09 w Centrum Onkologi. U mnie w sumie to nic nie podejrzewają, bo kompletnie nie wiadomo dlaczego te węzły wyszły. Wszystkie badania mam prawidłowe, nie robiłam tylko usg jamy brzusznej, ale nie mam jakiś dolegliwości. A Ty jakie masz objawy ziarnicy?

lineczka

05.09.2008 13:25

Odpowiedz
Zaczęło się od swędzenia, którego oczywiście nie wiązałam z niczym groźnym, a potem wyszły węzły chłonne nadobojczykowe, wyniki krwi też nie za ciekawe, anemia, OB 65.
Czekam na wyniki tym razem mają być szybko..

krecik74

05.09.2008 13:58

Odpowiedz

O 15:25, dnia 2008-09-05 lineczka napisał(-a):

Zaczęło się od swędzenia, którego oczywiście nie wiązałam z niczym groźnym, a potem wyszły węzły chłonne nadobojczykowe, wyniki krwi też nie za ciekawe, anemia, OB 65.

Czekam na wyniki tym razem mają być szybko..

Życzę Ci wszytskiego najlepszego, mnóstwa zdrówka przede wsztstkim, powodzenia:)

bkrecik

22.09.2008 08:49

Odpowiedz

O 14:56, dnia 2008-09-03 krecik74 napisał(-a):

O 19:54, dnia 2008-09-02 lineczka napisał(-a):

No właśnie podejrzewana jest u mnie ziarnica.. niestety, ja właśnie też miałam problem z jazdą samochodem-przez tydzień nie jeździłam nie mogłam się odwracać:)

Ale niestety moje cierpienie poszło na marne, zgubiono mój wynik albo już materiał do badania.. jutro będą ciąć znowu, to dopiero pech,

więcej szczęscia życzę;))

No tak to pech:)Ja będę mieć pobieranie węzła 12.09 w Centrum Onkologi. U mnie w sumie to nic nie podejrzewają, bo kompletnie nie wiadomo dlaczego te węzły wyszły. Wszystkie badania mam prawidłowe, nie robiłam tylko usg jamy brzusznej, ale nie mam jakiś dolegliwości. A Ty jakie masz objawy ziarnicy?

Ja chyba też mam pecha bo najprawdopodobniej nie udało się pobrać węzła(podobno był pod żyłą), ale coś wycięli(kawałek mięsa:))), wyniki mają być w środę. Jeżeli okaże się że to nie węzeł to mają zrobić biopsję cienkoigłową pod usg, a potem zobaczymy.