olga
23.06.2008 18:57
Teraz krótkie podsumowanie: od listopada zeszłego roku powiększone węzły podżuchwowe do 25mm, lekko szyjne około 10mm, pachowe około 15mm, lekkie stany podgorączkowe do 37.3, zazwyczaj w drugiej połowie cyklu (nie wiem czy wcześniej były), czasami w nocy pociła mi się klatka piersiowa (od 1,5 miesiąca ani razu), nie schudłam ani 1 kg, skóra mnie nie swędzi, kaszlu brak, od 2 miesięcy swędzi mnie gardło (kilka razy w ciągu dnia) i jest zaczerwienione.
Diagnostyka: od listopada morfologia i ob w normie (robiłam z 10 razy), styczeń PET - ok, luty wycięcie węzła spod pachy - ok, dwa tomografy klatki piersiowej (grudzień, maj) - ok, tomograf jamy brzusznej - ok, usg szyi - węzły hipoechogeniczne, od listopada ich wielkość się nie zmienia, badania na wirusy - ok, badania bakteryjne - ok, przechodziłam kiedyś mononukleozę - dawno, nie wiem kiedy ale mam przeciwciała w klasie świadczące o przebytej infekcji, maj - BAC węzła podżuchwowego - węzęł odczynowy. Onkolog powiedziała żeby się wyluzować bo węzły miękkie, przesuwają się (dla mnie one są twarde ale ja się nie znam).
Co o tym myślicie??? Co jeszcze badać? Zostawić tego tak nie chcę bo zdrowy człowiek nie ma hipoecho węzłów 2,5cm pod żuchwą!!! Czy to może być zz lub inny chłoniak?
Pozdrawiam wszystkich!!!