Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

kontrole, a samopoczucie

Autor: aneta • 23.05.2008 12:10 • 4 odpowiedzi

aneta

23.05.2008 12:10

Odpowiedz
hej, od jakiegoś czasu śledzę Wasze forum i wiele mi pomaga. tak z ciekawości jednak chciałam poruszyć pewien temat. Otóż zauważyłam jedną rzecz u siebie - prawdopodobnie większość to ma - takie jakiś większe pobudzenie, nerwowość przed jazdą na kontrolę. Problem mój jest taki, że im dłużej czasu mija odkąd jestem znowu "zdrowa", tym bardziej przeżywam kontrole... Nerwy straszne, stres itp. powodują, że czasem nawet "wyżywam" się na najbliższych.. :( Smutne.
Tak tylko chciałam zapytać, czy macie też aż takie nerwy?
I... ile jeszcze tych kontroli przede mną? (5 lat mija, jeżdżę co pół roku)

Mrowcia

23.05.2008 15:11

Odpowiedz
Nerwy... troche mało powiedziane w moim przypadku :) Ale może dlatego że dopiero rok minął niedawno od wyzdrowienia. Zauważam u siebie wszystkie objawy choroby tuż przed kontrolą, boli mnie szyja, węzły wydaja mi się większe, czuje się słaba i ryczę do poduszki rozmyślając o nawrocie... I nie tylko do poduszki, bo po ostatniej rozmowie z panem doktorem, kiedy usłyszałam że wszystko jest dobrze, ryczałam w gabinecie :D I wszyscy mówią zeby wyluzować, że wszystko przecież jest dobrze... No i jest, do następnej kontroli oczywiście. Mam nadzieję że kiedyś minie... Wszystkim...
Pozdrawiam

baldi

23.05.2008 15:51

Odpowiedz

O 17:11, dnia 2008-05-23 Mrowcia napisał(-a):

Mam nadzieję że kiedyś minie...

chyba wszyscy mamy nadzieje :/

angie5

24.05.2008 05:42

Odpowiedz

Zauważyłam że od jakiegos czasu "mnie nosi" we wtorek mam kontrolne prześwietlenie jamy brzusznej i szyi,przede mną jeszcze rtg klatki piersiowej...zaczynam panikowac tym bardziej że cos wyczuwam...nie wiem jednak czy to moja wyobraźnia działa czy...ajjjjjjjjjjj.Pozdrawiam cieplutko wszystkich

aneta

25.05.2008 21:49

Odpowiedz

O 07:42, dnia 2008-05-24 angie5 napisał(-a):

Zauważyłam że od jakiegos czasu "mnie nosi" we wtorek mam kontrolne prześwietlenie jamy brzusznej i szyi,przede mną jeszcze rtg klatki piersiowej...zaczynam panikowac tym bardziej że cos wyczuwam...nie wiem jednak czy to moja wyobraźnia działa czy...ajjjjjjjjjjj.Pozdrawiam cieplutko wszystkich

Wyobraźnia moim skromnym zdaniem jest jedną z gorszych rzeczy, które się pojawiają w tej chorobie, w takich chwilach :/