Ziarnica.pl
← Wróć do działu Chemioterapia
Chemioterapia

Jak znosiliście chemioterapię?

Autor: małgo • 25.05.2004 19:37 • 13 odpowiedzi

małgo

25.05.2004 19:37

Odpowiedz

Chciałam Was zapytać jak znosiliście leczenie chemioterapią?Ja po rozpoczęciu pierwszego cyklu ABVD przechodzę prawdziwe męki a co będzie dalej?Zaczeło sie od wymiotów po kilku godzinach od podania które jednak szybko ustąpiły.W drugim dniu odczuwałam lekkie nudnosci , w trzecim miałam wrazenie ze dopadło mnie przeziębienie zostałam w łózku w kolejnych dniach juz nie mogłam sie z niego podnieść.Odczuwałam bóle kosci, nudnosci, bóle żołądka.Dzis znow zwymiotowałam.Minoł tydzień a nie zapowiada sie by było lepiej.Myslałam ze bede jakos funkcjonowac pomiedzy kolejnymi podaniami:( a chyba bede musiała zaakceptowac fakt ze to złe samopoczucie minie dopiero po skonczonym leczeniu.Jak to wyglądało u Was?Pozdrawiam!

maciek z gdyni

25.05.2004 21:35

Odpowiedz

2004-05-25 21:37... małgo napisał(a):

Chciałam Was zapytać jak znosiliście leczenie chemioterapią?

...skutki chemioterapii to chyba sprawa indywidualna. Ja dostawalem dosyc duze dawki (oblicza sie je wg wagi i wzrostu), ale odczuwalem nudnosci tylko przez pierwsza dobe po podaniu chemii... pozniej bylem tylko oslabiony - szybciej sie meczylem i nic poza tym... W sumie nie bylo też nasielnia przykrych skutków ubocznych wraz z kolejnymi cyklami, wiec po kolejnych cyklach wcale nie musisz sie czuc gorzej...

Andrzej

27.05.2004 19:50

Odpowiedz

A czy wiesz jak sobie z tym radzić? Ja też się bardzo zdziwiłem bo lekarz powiedział mi tylko, że po ABVD może mnie mdlić. Przeszłem przez prawie wszystkie skutki uboczne a od lekarza prowadzącego cały czas słyszę, że "to dziwne bo u innych chorych take rzeczy nie występują". Więc musiałem kombinować jak sobie z tym radzić. Po pierwsze musisz wiedzieć dlaczego tak się dzieje, to podstawa. Będziesz spokojniejsza. Po drugie każdy sposób jest dobry jeśli nie przeszkadza w działaniu chemi no i poprostu skutkuje. A konkretnie to koniecznie idz do księgarni i kup książkę Chemioterapia radioterapia pani J.McKay, N.Hirano kosztuje 23,50 i jest tego warta. Ta srona i ta książka to mi wystarczyło.

121277

30.05.2004 20:39

Odpowiedz

2004-05-27 21:50... Andrzej napisał(a):

A konkretnie to koniecznie idz do księgarni i kup książkę Chemioterapia radioterapia pani J.McKay, N.Hirano kosztuje 23,50 i jest tego warta. Ta srona i ta książka to mi wystarczyło.

A gdzie tę książkę można kupić? Bo pytałam już w kilku księgarniach i empikach i nie ma:(

Andrzej

30.05.2004 20:58

Odpowiedz

A gdzie tę książkę można kupić? Bo pytałam już w kilku księgarniach i empikach i nie ma:(

Ja ją upiłem parę dni temu w zwykłej księgarni. Jeśli nie dostaniesz to mogę Ci kupić i wysłać za pobraniem.

pozdrow.

Andrzej

telu

12.06.2004 18:26

Odpowiedz

2004-05-25 21:37... małgo napisał(a):

Chciałam Was zapytać jak znosiliście leczenie chemioterapią?Ja po rozpoczęciu pierwszego cyklu ABVD przechodzę prawdziwe męki a co będzie dalej?Zaczeło sie od wymiotów po kilku godzinach od podania które jednak szybko ustąpiły.W drugim dniu odczuwałam lekkie nudnosci , w trzecim miałam wrazenie ze dopadło mnie przeziębienie zostałam w łózku w kolejnych dniach juz nie mogłam sie z niego podnieść.Odczuwałam bóle kosci, nudnosci, bóle żołądka.Dzis znow zwymiotowałam.Minoł tydzień a nie zapowiada sie by było lepiej.Myslałam ze bede jakos funkcjonowac pomiedzy kolejnymi podaniami:( a chyba bede musiała zaakceptowac fakt ze to złe samopoczucie minie dopiero po skonczonym leczeniu.Jak to wyglądało u Was?Pozdrawiam!

Chemioterapia niszczy wyściułkę żołądka i to może być przyczyną bólu,bardzo mi pomogło siemię lniane piję codziennie,spróbój napewno nie zaszkodzi.

georgina z poznania

14.06.2004 22:20

Odpowiedz

no proszę, Andrzeju - czytamy te same książki! :-)

karola

17.06.2004 18:33

Odpowiedz

2004-05-25 21:37... małgo napisał(a):

Chciałam Was zapytać jak znosiliście leczenie chemioterapią?Ja po rozpoczęciu pierwszego cyklu ABVD przechodzę prawdziwe męki a co będzie dalej?Zaczeło sie od wymiotów po kilku godzinach od podania które jednak szybko ustąpiły.W drugim dniu odczuwałam lekkie nudnosci , w trzecim miałam wrazenie ze dopadło mnie przeziębienie zostałam w łózku w kolejnych dniach juz nie mogłam sie z niego podnieść.Odczuwałam bóle kosci, nudnosci, bóle żołądka.Dzis znow zwymiotowałam.Minoł tydzień a nie zapowiada sie by było lepiej.Myslałam ze bede jakos funkcjonowac pomiedzy kolejnymi podaniami:( a chyba bede musiała zaakceptowac fakt ze to złe samopoczucie minie dopiero po skonczonym leczeniu.Jak to wyglądało u Was?Pozdrawiam!

karola

17.06.2004 18:46

Odpowiedz

2004-06-17 20:33... karola napisał(a):

2004-05-25 21:37... małgo napisał(a):

Chciałam Was zapytać jak znosiliście leczenie chemioterapią?Ja po rozpoczęciu pierwszego cyklu ABVD przechodzę prawdziwe męki a co będzie dalej?Zaczeło sie od wymiotów po kilku godzinach od podania które jednak szybko ustąpiły.W drugim dniu odczuwałam lekkie nudnosci , w trzecim miałam wrazenie ze dopadło mnie przeziębienie zostałam w łózku w kolejnych dniach juz nie mogłam sie z niego podnieść.Odczuwałam bóle kosci, nudnosci, bóle żołądka.Dzis znow zwymiotowałam.Minoł tydzień a nie zapowiada sie by było lepiej.Myslałam ze bede jakos funkcjonowac pomiedzy kolejnymi podaniami:( a chyba bede musiała zaakceptowac fakt ze to złe samopoczucie minie dopiero po skonczonym leczeniu.Jak to wyglądało u Was?Pozdrawi

Witam!!!

Sprawa chemioterapii jest bardzo indywidualna. dla każdego organizmu inaczej, co więcej - przy każdym podaniu chemii istnieją inne objawy. Serio. Wiem o tym nie z literatury, ale z czystej i świeżej praktyki. Przeżyłam 8 ABVD i jestem w trakcie - czekają mnie jeszcze co najmniej 4 wlewy. oby tylko 4.

i tak: po pierwszej chemii byłam tylko lekko osłabiona, kolowało mi sie w głowie, niczym po porządnej karuzeli.

po drugiej chemii - ucieszyłam się, że objawy giną bo czułam się znacznie lepiej - na drugi dzień pobiegłam na zakupy, do pracy...itp.

po trzeciej chemii i każdej kolejnej - mam bardzo ostre wymioty, trzy dni leżę osłabiona w łóżku, jestem sztucznie zmęczona, nudności, złości...

a teraz - po 8 chemii doszła opryszczka w jamie ustnej - nic miłego.

Weż pod uwagę, że jeśli po pierwszej chemii nie czujesz się dobrze, może być lepij w póżniejszej fazie Twojego leczenia. Serio. Jeśli jednak Twoje obawy są coraz większe i znosisz to coraz gorzej - proponuję kontakt z lekarzem prowadzącym(mówię o bardzo poważnych efektach ubocznych np. drgawki, silna gorączka)

Trzymaj się dzielnie, pozdrawiam. Pa pa.

Karolina.

małgo

17.06.2004 20:13

Odpowiedz

I oto jestem juz po 3 podaniu chemii.Pierwszą jak pisałam zniosłam fatalnie , drugą w porównaniu super nawet nie wymiotowałam, teraz po trzeciej tez nie jest bardzo zle choc juz nieco gorzej.Nie ma wiec reguły i nawet nie nastawiam sie co mnie czeka dalej.Wiem juz ze moje obawy ze z kazdym cyklem bedzie gorzej nie potwierdziły sie.Pozdrawiam!!!!

Ali

04.04.2005 22:27

Odpowiedz
Czesc,
Postanowilem odgrzebac ten watek dla wzystkich potomnych...

No wiec... jestem teraz po 3 cyklu ABVD. Moje objawy to:
1-2 wlew - zapachy i smaki, bol w rece gdzie podawano chemie, palenie w przelyku,
3-4 wlew - afty, oslabienie,po czwartym wlewie grypa - 5 chemia przesunieta o 5 dni, slinotok (0,5 litra sliny na dobe)
5-6 wlew - lekkie oslabienie i ustepujacy bol zyl albo czegos tam w lewym boku, chwilowe lekkie zawroty glowy - taki ulamek sekundy rozkojazenia 2-3 razy dziennie, slinotok,

Tak ogolnie ogolnie to zle czyje sie tylko przez 3 dni po podaniu chemii. Potem jest OK (tak mniej wiecej)

Z tego wszystkiego najbardziej sie martwie (moze to zabrzmi smiesznie ale...) ze za lagodnie to wszystko przechodze.

To tyle.

Czesc.

Asica

05.04.2005 01:58

Odpowiedz

2005-04-05 00:27... Ali napisał(a):

Tak ogolnie ogolnie to zle czyje sie tylko przez 3 dni po podaniu chemii. Potem jest OK (tak mniej wiecej)

Z tego wszystkiego najbardziej sie martwie (moze to zabrzmi smiesznie ale...) ze za lagodnie to wszystko przechodze.

Heja.

Łagodne przechodznie przez"piekielko"to nie powod do zmartwien.Jedni przechodza lepiej,inni gorzej.Mialam 8 kursow ABVD.Do 10-tego wlewu przez okolo 3 dni meczylo mnie tylko"dziwne uczucie",ani nic mnie nie bolalo,ani nudnosci nie bylo,czulam sie tak jakos niewiadomo jak.Dopiero przy 10 wlewie pojawily sie rzygawki trwajace 1 wieczor po podaniu"drinka". Na drugi dzien po"drinkowaniu"potrafilam wsiasc w busa i pojechac sobie daleko,daleko.. W calym leczeniu najgorsze byly "psychiczne upadki" :(

Ali

05.04.2005 13:31

Odpowiedz
taaa. psychiczne upadki bola.
ja teraz cierpie bo widze ze stopniowo zaczynaja mi sie powiekszac wezly chlonne. poczatkowo zniknely zupelnie, ale teraz sobie je wygrzebuje i tyle.
ostatnio sobie wygrzebalem te kolo obojczykow.
coz - staram sie o tym nie myslec, w koncu nie musza zniknac calkiem..., ale do stanu z przed rozpoczecia leczenia jeszcze im DALEKO...
takie to moje walki psychiczne... i upadki...

ale mam tu kumpli i kumpele ktorzy mnie wspieraja :)

Olas

29.07.2006 07:01

Odpowiedz

Przeszedłem już 8 cykli czyli 16 wlewów ABVD. Da się wytrzymać. Pierwszy raz był najgorszy: pierwszy worek przespałem, a przy drugim "jechałem do Rygi" i tak do końca.

Przy następnym razie obżarłem się Zofranem i nie było tak źle.

Po trzeciej i czwartej chemii strasznie mnie bolały ręce i udało mio się wyłudzić instalację portu dożylnego - dzięki temu jakoś dotrwałem do 16-ego podania.

Niestety port spowodował powikłanie - zakrzepicę i teraz codziennie muszę brać zastrzyki z heparyny drobnocząsteczkowej (Fraxiparine, albo Clexane).

Ale dolegliwości bólowe związane z żyłami minęły bezpowrotnie. Co do nudności, to Zofran zamienił je u mnie na biegunkę, ale lepsze to niż wywracanie żołądka na lewą stronę.

Chemię dostawałem we środę, a krysysowy dzień przechodziłem w sobotę - byłem osłabiony, bolała mnie głowa.

O 03:58, dnia 2005-04-05 Asica napisał(-a):

2005-04-05 00:27... Ali napisał(a):

Tak ogolnie ogolnie to zle czyje sie tylko przez 3 dni po podaniu chemii. Potem jest OK (tak mniej wiecej)

Z tego wszystkiego najbardziej sie martwie (moze to zabrzmi smiesznie ale...) ze za lagodnie to wszystko przechodze.

Heja.

Łagodne przechodznie przez"piekielko"to nie powod do zmartwien.Jedni przechodza lepiej,inni gorzej.Mialam 8 kursow ABVD.Do 10-tego wlewu przez okolo 3 dni meczylo mnie tylko"dziwne uczucie",ani nic mnie nie bolalo,ani nudnosci nie bylo,czulam sie tak jakos niewiadomo jak.Dopiero przy 10 wlewie pojawily sie rzygawki trwajace 1 wieczor po podaniu"drinka". Na drugi dzien po"drinkowaniu"potrafilam wsiasc w busa i pojechac sobie daleko,daleko.. W calym leczeniu najgorsze byly "psychiczne upadki" :(