Ziarnica.pl
← Wróć do działu Hyde Park
Hyde Park

Wracamy do życia :D

Autor: bubu • 06.05.2008 16:45 • 10 odpowiedzi

bubu

06.05.2008 16:45

Odpowiedz
Witam, na wstępie chciałbym podziękować całej społeczności tworzącej tą stronę, zaglądanie tu bardzo mi pomogło podczas choroby.

Sam zakończyłem leczenie na początku tego roku

ead

08.05.2008 20:31

Odpowiedz
Hej!

Gratuluję zakończenia leczenia. Mam nadzieję, że powoli wszystko u Ciebie wróci do normy.

Ja zakończyłam leczenie dawno, bo jakieś 5 lat temu jak jeszcze miałam naście lat. Przyznam się, że wtedy wcale się nie przejmowałam chorobą i powikłaniami. Dopiero teraz zaczęłam czytać duzo o niej. Po wyleczeniu zawsze miałam dobre wyniki, ale strasznie się teraz zaczęłam bać, że może coś mi wrócić. Jednak jak się za dużo czyta róznych wypowiedzi w internecie to niedobrze.

Czy znacie kogoś kto był chory na ziarnicę i żył bardzo długo? Naczytałam się różnych statystyk na stronach zagranicznych i teraz wpadłam w panikę, że mimo wyleczenia i tak już będę krócej żyć niż inni.

baldi

08.05.2008 21:14

Odpowiedz

O 22:31, dnia 2008-05-08 ead napisał(-a):

Czy znacie kogoś kto był chory na ziarnicę i żył bardzo długo?

Ile to jest wedlug Ciebie

bardzo długo

..?

ead

08.05.2008 21:39

Odpowiedz
bardzo długo życ to np. 80 lat,

wiem, że nie znajdę takiej osoby, bo przecież kiedyś nie wiedziano tyle o chorobach i nie było tak dobrych rokowań.

Ale moze ktoś po zakończeniu leczenia przeżył np. 20-30 lat i od tamtej pory nie ma żadnych większych problemów ze zdrowiem.

ead

08.05.2008 21:41

Odpowiedz

oczywiście pisząc: "przeżył 20-30 lat" mam na myśli, że nadal żyje i ma sie dobrze

baldi

08.05.2008 21:49

Odpowiedz

O 23:39, dnia 2008-05-08 ead napisał(-a):

bardzo długo życ to np. 80 lat,

wiem, że nie znajdę takiej osoby

no to nie szukaj, jesli wiesz, ze nie znajdziesz..

z racji tego, ze pierwsze sensowne cytostatyki w leczeniu ziarnicy zlosliwej zastosowano w latach 60tych XX wieku osoby te moglyby byc maksymalnie ~40 lat po leczeniu..

dinozaur ?

09.05.2008 05:39

Odpowiedz

O 23:41, dnia 2008-05-08 ead napisał(-a):

oczywiście pisząc: "przeżył 20-30 lat" mam na myśli, że nadal żyje i ma sie dobrze

Ku pokrzepieniu serc !

Mam kolegę "dinozaura" :), który 30 lat temu chorował na ziarnicę i obecnie bardzo dobrze i zdrowo mu się żyje! Przeszkadza mu tylko praca zawodowa, bo do emerytury na jeszcze 12 lat!

damka

09.05.2008 19:16

Odpowiedz
Hej,

gratuluje wyzdrowienia :)
Ja rowniez jestem na etapie odnowy i "odbudowy" po chorobie. Leczenie zakonczylam w pazdzierniku '07 ale dopiero miesiac temu stwierdzono u mnie remisje. Pierwsze co zrobilam to doprowadzilam do porzadku zeby - niestety czeste wymioty nadwyrezyly szkliwo. Nastepnie fryzjer (super uczucie po ponad roku isc do fryzjera!), kosmetyczka, manicure, pedicure. Potem wizyty u roznych lekarzy w poszukiwaniu ew. skutkow ubocznych - tu wszystko ok. Poniewaz przybylo ladnych pare kilo regularnie sie ruszam - basen, rower, cwiczenia. Kondycja wraca, choc na poczatku bylam zdolowana slaboscia ciala. Mam mnostwo energii i nie moge doczekac sie wakacji!
A jak u Was z opalaniem?

madzia1

09.05.2008 19:53

Odpowiedz

O 21:16, dnia 2008-05-09 damka napisał(-a):

A jak u Was z opalaniem?

Ja już w tym roku uskuteczniałam opalanie na słoneczku ;))) niezmiennie ładnie na brązowo mnie łapie, ale szyi jakoś tak bardzo boję się jeszcze wystawiać mimo, że rok już po naświetlaniach jestem.

damka

10.05.2008 17:07

Odpowiedz

O, to dobrze wiedziec. Lekarze odradzaja opalanie ale w sumie nie moga przeciez powiedziec nic innego ... U mnie naswietlania byly na srodpiersie, ale w czasie i po naswietlaniach NIC sie ze skora nie dzialo, jednak chyba bede zakrywac. Pozdrawiam serdecznie.

bubu

11.05.2008 20:30

Odpowiedz

U mnie naswietlania byly na srodpiersie, ale w czasie i po naswietlaniach NIC sie ze skora nie dzialo, jednak chyba bede zakrywac.

U mnie też sie nic nie działo, aczkolwiek jak za szybko sie wykąpałem po naświetlaniach to skore moglem z siebie zdzierać. Więc np ja wole uważać na to słońce tam.

Co do życia ziarników ;d nie chodzi przecież ile sie żyje.. ALE JAK! =] Zresztą po tym to już nas żadna cholera nie weźmie =] pozdrawiam