Moi lekarze używali portu już po tygodniu od założenia.
Jest chyba zasada że ma się po prostu ładnie zagoić szew i można hulać.
Mega istotne w używaniu portu jest po zakończeniu chemioterapii, wstrzyknięcie heparyny. Niektóre pielęgniarki zapominają.
Podejrzewam, ze to od praktyki szpitala zalezy kiedy mozna zaczac uzywac vascuport. Ja wlasnie zakonczylam leczenie w Norwegii. Port wszyto mi przed pierwszym wlewem rano, a pierwszy "koktail" zaserwowano dwie godziny pozniej. Tutaj port proponuje sie kazdemu, kto ma zaplanowanych wiecej wlewow niz cztery, ale nie kazdy sie zgadza. A Jako ciekawostke powiem Wam, ze tutaj zgjecie lokcia sluzy wylacznie do pobierania krwi do badan. Pielegniarki maja zakaz podlaczania tam chemii.Jesli nie ma portu, to podlacza sie chemie do zyl w wierzchu dloni.
Potwierdzam, heparyna jest BARDZO WAZNA.