Olga
11.02.2008 19:35
Trzymam za Was wszystkich mocno kciuki i modle się każdego wieczoru. Uda Wam się!!!
Autor: Olga • 11.02.2008 19:35 • 15 odpowiedzi
Olga
11.02.2008 19:35
Olga
12.02.2008 18:53
Błagam napiszcie jak wyglądaly te stany podgorączkowe. Mój największy węzeł ma 2 cm, inne też do maluszków nie należą.
olga
12.02.2008 18:56
Błagam napiszcie coś o tych stanach podgorączkowych. Mój największy węzeł ma 2 cm, inne też maluszkami raczej nie są.
agatarydz
12.02.2008 19:14
olga
13.02.2008 09:51
Dzięki bardzo za odpowiedź! Jeżeli mogę jeszcze zapytać to czy wcześnie rano też miałaś te stany podgorączkowe? Podwyższoną temperaturę miałaś każdego dnia czy może były okresy bezgorączkowe? Mam złe przeczucia i pierwszy raz w życiu tak panicznie się boję. Jak wyglądały te stany podgorączkowe u innych, proszę napiszcie.
Student
16.02.2008 16:12
Student
16.02.2008 16:15
I czy dobowe wahanie temperatury na poziomie 0,7 stopnia jest normalne u zdrowego człowieka ??
madzia1
16.02.2008 16:35
O 17:12, dnia 2008-02-16 Student napisał(-a):
Witam, Od około miesiąca notorycznie mam minimalne stany podgorączkowe popołudniami (37,0 - 37,3), rano i późnym wieczorem poniżej 37. Do tego jeszcze bóle w plecach od dłuższego czasu. Lekarz zlecił badanie krwi : Większość wyników w normie, OB - 1 , jedynie minimalna nadwyżka neutrocytów w rozmazie , MXD poniżej normy i minimalna nadwyżka czerwonych krwinek. Po moich usilnych prośbach dostałem skierowanie na prześwietlenie klatki piersiowej - wg. opisu "Pola płucne bez zmian ogniskowych. Cień środkowy prawidłowy"
Lekarz twierdzi że wszystko jest ok, lekko podwyższoną temp. nie należy się przejmować, a bóle w plecach mają źródło w zbytnio napiętch mięśniach(faktycznie, miejsce w którym śpie trudno nazwać wygodnym).
Czy wg. Was faktycznie nie powinienem przejmować sie tą minimalnie za wysoką temperaturą, czy jednak prosić o jeszcze jakieś badania?? A może zmienić lekarza ??
Myślę, że powinieneś przestać się martwić tymi wahaniami temperatury jeśli lekarz wykluczył Ci jakikolwiek istniejący proces choroby w Twoim organiźmie - chociaż z tego co mi wiadomo nadczynność tarczycy również powoduje stany podgorączkowe. U niektórych kobiet stany gorączkowe występują w trakcie owulacji no, ale ty jesteś mężczyzną i Ciebie to nie dotyczy. Acha i jeszcze jedno i te dobowe wahania temperatury o które pytasz też są jak najbardziej normalne.
Student
16.02.2008 18:36
Anika
18.02.2008 15:54
O 19:36, dnia 2008-02-16 Student napisał(-a):
Zaburzeń pracy tarczycy nie stwierdzono u mnie, przynajniej tych dających wyniki TSH poza normą.
Dziwi mnie to, ze lekarz mówi żeby sie nie przejmować, mimo nie potrafi powiedzieć z kąd ta temperatura minimalnie bo minimalnie, ale przekraczająca 37. Dodam że odkąd pamiętam miałem prawie zawsze 36,4-36,7. W najbliższym tygodniu pójde do innego medyka, jak on też powie żeby sie nie przejmować to faktycznie to oleje.
Faktycznie przyczyny mogą być różne, ale nie olewaj!!!
Wyjaśnij, czasem trzeba po kilku pobiegać zanim coś stwierdzą. Ja biegałam przez rok. Tearaz wiem że mam zz, ale wiem też że ją pokonam.
Temperature też miałam, 3 razy po kilka dni, w nocy i w dzień popołudniu, wieczorem przechodziło.
Jak organizm coś mówi to trzeba go wysłuchać
Zdowia, zdrowia!!!
Ps. Proponuję konsultację w zakaźnym i onkolog, to że się tam pujdzie nie znaczy że się to ma:)
Pozdrawiam
Student
19.02.2008 11:14
O 16:54, dnia 2008-02-18 Anika napisał(-a):
Temperature też miałam, 3 razy po kilka dni, w nocy i w dzień popołudniu, wieczorem przechodziło.
Jak organizm coś mówi to trzeba go wysłuchać
Czy miałaś robione wówczas jakieś badania ?? i czy wyniki wskazywały na chorobe ??
Anika
19.02.2008 20:14
O 12:14, dnia 2008-02-19 Student napisał(-a):
O 16:54, dnia 2008-02-18 Anika napisał(-a):
Temperature też miałam, 3 razy po kilka dni, w nocy i w dzień popołudniu, wieczorem przechodziło.
Jak organizm coś mówi to trzeba go wysłuchać
Czy miałaś robione wówczas jakieś badania ?? i czy wyniki wskazywały na chorobe ??
Miałam, prześwietlenia, diagnozowana byłam trzy miesiące u reumatologa bo od ponad roku bolały mnie kości i na internie mnie przeszukiwali i nic nie znależli. Dopiero jak sie ululałam na weselu pod koniec grudnia to się rozchulało i pojawiła się ta temperatura i zaczeły boleć "kulki" na szyi. ZZ nie lubi alkoholu, skubana.
Student
22.02.2008 11:46
A czy owe "kulki" były widoczne albo przynajmniej wymacywalne czy wcześniej pojawiły sie inne ogjawy ??
Ani
24.02.2008 09:11
O 12:46, dnia 2008-02-22 Student napisał(-a):
A czy owe "kulki" były widoczne albo przynajmniej wymacywalne czy wcześniej pojawiły sie inne ogjawy ??
Ty mnie tu nie męcz tylko szoruj do lekarza, haha. Kulki jedne były wyczuwalne a inne nie a wyszły w usg. Objawy masz opisane obok, patrz na lewo.
Pozdrawiam
zmęczona (jestem po pierwszej chemii)
Student
26.02.2008 09:08
Ty mnie tu nie męcz tylko szoruj do lekarza, haha. Kulki jedne były wyczuwalne a inne nie a wyszły w usg. Objawy masz opisane obok, patrz na lewo.
Pozdrawiam
zmęczona (jestem po pierwszej chemii)
Wizyta u lekarza była pierwszym co zrobiłem.
Jednak pomimo że byłem już u kilku specjalistów, również u onkologa nadal nie wiadomo co mi jest.
zibi49
27.02.2008 13:56
O 10:08, dnia 2008-02-26 Student napisał(-a):
Ty mnie tu nie męcz tylko szoruj do lekarza, haha. Kulki jedne były wyczuwalne a inne nie a wyszły w usg. Objawy masz opisane obok, patrz na lewo.
Pozdrawiam
zmęczona (jestem po pierwszej chemii)
Wizyta u lekarza była pierwszym co zrobiłem.
Jednak pomimo że byłem już u kilku specjalistów, również u onkologa nadal nie wiadomo co mi jest.
Witam jestem tu "nowy".Tzn. nowo zarejestrowany ale od jakiegoś czasu przeglądam wasze posty . Jesteście niesamowici. U mnie jeszcze nic nie stwierdzono,tylko denerwuje mnie to ze wszystkie badania tak długo trwają.Mam powiększone węzły chłonne nadobojczykowe jednostronnie 2x3 cm (3 pakiety), ruchome, nie bolące nawet po alkocholu. W innych miejscach ciała( USG,RTG ) niemam żadnych zmian. Krew Ok. Biopsja cienkoigłowa ( węzły odczynowe). Mam skerowanie na pobranie węzłow i tu "kicha" na połowę kwietnia. Skierowanie mam od chirurga onkologa, Przecierz to półtora miesiąca, potem czekanie na wynik???? Czy to normalne ze tak się długo czeka?Czy można to jakos przyspieszyć? Przecierz z tym wszystkim to juz chodze po lekarzach pół roku. A ma być jak mówią specjaliści szybko zdjagnozowane i szybko leczone. Jak COŚ jest to przecierz już powinno się to lczyć. Czy to zawsze tak długo trwa? W nowotworach podobno każdy dzień zwłoki jest ważny.Leczę się w renomowanym Centrum. Mam pytanie , czy może dwa trzy niesiące to nie jest az tak istotne? Pozdrawiam Was bardzo.