Ziarnica.pl
← Wróć do działu Chemioterapia
Chemioterapia

Nie poddawajcie się warto żyć ;))))

Autor: Marlena • 19.01.2008 15:38 • 3 odpowiedzi

Marlena

19.01.2008 15:38

Odpowiedz
Witam mój tata chorował na ziarnicę 23 lata według lekarzy był ewenementem ostatnie dni były okropne bardzo się męczył zawieźliśmy go do szpitala okazało się że ma już krew w płucach ale mu o tym nie mówiliśmy lekarki tylko spuściły i mówiły że to woda, dostał krew i już było lepiej nawet wyniki się trochę podniosły ale za to miał spuchnięte nogi i ta opuchlizna nie chciała zejść. Przez 23 wiele się nacierpiał miał toksoplazmozę w oczach, zapalenie opon mózgowych, wymienione 2 biodra i wiele innych powikłań po chemioterapii ale tak kochał zyć że ciągle pokonywał choroby. !4 października dostał zatoru płucnego zmarł nagle lekarze nawet nie byli go w stanie odratować. Okropna jest ta choroba naprawdę ale jeśli ktoś już choruje proszę nie poddawajcie się ............


Marlena

Paweł_122

24.01.2008 16:48

Odpowiedz

Witam Cię Marlenko poruszyła mnie historia Twojego taty, wiele w życiu wycierpiał, ale z perspektywy chorych na zz ten tekst jest (według mnie) dołujący. Ja jestem po 6xABVD i niestety niewiele pomogło teraz szykuję się do drugiej serii, oby jak najszybciej, bo węzły znów rosną. Pozdrawiam

wiech

16.10.2008 18:38

Odpowiedz
Witam ...
wiem że Twoja intencja była dobra, chcesz dodać sił tym co walczą i pokazać ile siły w nas wszystkich drzemie ... że jak chcemy to możemy walczyć i zwycieżać ... Bo na to trzeba spojrzeć tak, że można żyć nawet 23 lata albo i dłużej pomimo choroby nowotworowej, po prostu trzeba chcieć żyć ....
Inaczej to zapewne widać z perspektywy chorowania, a zwłaszcza jak coś się knoci czy nie idzie tak łatwo jak byśmy chcieli ... ale nie wolno tracić "duha" ... JP II kiedyś mówił takie słowa "... ucha nie traćcie ..." Coś w tym jest ... Wiem że łatwo się mówi a inaczej jest iść z tym ciężarem przez życie .... Ale w naszym życiu wszystko ma jakiś sens ... Moja koleżanka Lucyna zawsze tak mówiła
" Bóg nigdy nie daje większego krzyża niż człoeirk może udźwignąć..." a ja zwykłem do tego dodawać, że każdy z Nas ma swojego Cyrenejczyka, który pomoże nam ten krzyż nieść gdy upadamy pod jego ciężarem.
Więc głowa do góry, jutro będzie znów nowy piękny dzień ..

czasoprzestrzenny

26.03.2009 13:10

Odpowiedz
hej, ja tam wychodzę z założenia Epikura :)

Dopóki żyjemy śmierci niema, kiedy przychodzi śmierć nas już niema.

Życie jest tak piękne nie należy się poddawać, ja nic odkąd zacząłem się leczyć w swoim życiu nie zmieniłem, cały czas robię i zachowuję się jak zdrowy człowiek, może bardziej cieszę się z drobnych spraw.........

Jeszcze nie ozdrowiałem, ale już czekam na tą diagnozę.........
PZDR