Marlena
19.01.2008 15:38
Witam mój tata chorował na ziarnicę 23 lata według lekarzy był ewenementem ostatnie dni były okropne bardzo się męczył zawieźliśmy go do szpitala okazało się że ma już krew w płucach ale mu o tym nie mówiliśmy lekarki tylko spuściły i mówiły że to woda, dostał krew i już było lepiej nawet wyniki się trochę podniosły ale za to miał spuchnięte nogi i ta opuchlizna nie chciała zejść. Przez 23 wiele się nacierpiał miał toksoplazmozę w oczach, zapalenie opon mózgowych, wymienione 2 biodra i wiele innych powikłań po chemioterapii ale tak kochał zyć że ciągle pokonywał choroby. !4 października dostał zatoru płucnego zmarł nagle lekarze nawet nie byli go w stanie odratować. Okropna jest ta choroba naprawdę ale jeśli ktoś już choruje proszę nie poddawajcie się ............
Marlena
Marlena