Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

czekanie na wynik

Autor: Gabrycha • 03.01.2008 18:59 • 9 odpowiedzi

Gabrycha

03.01.2008 18:59

Odpowiedz

Mam na imię Gabrysia, 28 lat, Kraków. Dopiero zaczynałabym swoją przygodę o ile można nazwać to przygodą z Ziarnicą. Lekarz po masie badań stwierdził, że wszystko wskazuje na złośliwca, ale trzeba czekać na te cholerne wyniki z histpatu. Staram się od wczoraj dowiedzieć czy są już, ale cisza. Uczucia mam mieszane. Strach przeplata się z obojętnością, ale jestem dziwnie spokojna czy to normalne czy ja jakaś dziwna jestem?

agatarydz

03.01.2008 20:13

Odpowiedz

Ten spokój to nic dziwnego. Ja dostawałam w tym czasie sterydy i byłam wręcz w euforii. Chyba nigdy w życiu nie miałam tylu wspaniałych i ciekawych pomysłów. Na wynik czekałam prawie trzy tygodnie. Pani w Instytucie w Warszawie powiedziała że potrafi postawić diagnozę w ciągu kilku dni (wynik z Gdańska zawiozłam prywatnie do konsultacji) Też słyszałam ze to ziarnica w 80% (mam 29 lat) ale mnie dotyczyło to 20% i mam DLBCL. Ale z tym tez sie walczy i wygrywa. Wniosek taki trzeba poczekać a potem to już miecz w dłoń i ciach ciach. Pozdrawiam

Gabrycha

04.01.2008 08:21

Odpowiedz
to dobrze, że spokój jest normalny, chociaż w innych warunkach bym panikowała :)

Gabrycha

04.01.2008 11:34

Odpowiedz
Ech... kazali dzwonić po 14 jak zadzwonię po 14 każą zadzwonić po 16 i tak w koło Macieju :/
Czuję się trochę zażenowana, skupić się na robocie nie mogę a miał być spokój :/

Gabrycha

04.01.2008 14:38

Odpowiedz
No i już.
Stadium ustalone wstępnie na NS CS IIIB, z hematologiem ustaliliśmy a raczej on ustalił, że będzie 8 kursów ABVD + radio. Dokładne stadium określi się za pomocą trepanobiopsji co mnie bardzo przeraża, pierwszy wlew będzie już w środę :(
Porozmawialiśmy o skutkach, dietach i innych możliwościach, ale jakoś nie bardzo mogłam się skupić na tym co do mnie mówił :(

dzidka

04.01.2008 14:47

Odpowiedz

O 15:38, dnia 2008-01-04 Gabrycha napisał(-a):

No i już.

Stadium ustalone wstępnie na NS CS IIIB, z hematologiem >ustaliliśmy a raczej on ustalił, że będzie 8 kursów ABVD + >radio. Dokładne stadium określi się za pomocą trepanobiopsji >co mnie bardzo przeraża, pierwszy wlew będzie już w środę :(

Wiem, że to może zabrzmi banalnie, ale musisz być dzielna. Nie ma rzeczy niemożliwych, każdy z nas przez to przeszedł i żyjemy :)

Czeka Cię długa i ciężka walka, ale ma ona sens. Zaciśnij zęby i pomyśl, że kiedyś się to skończy.

Porozmawialiśmy o skutkach, dietach i innych >możliwościach,ale jakoś nie bardzo mogłam się skupić na tym >co do mnie mówił :(

Do mnie też na początku niewiele docierało z tego co mówił lekarz. Spokojnie, będziesz miała dość czasu, żeby poznać wroga i zadawać miliony pytań.

Trzymaj się!!!! Powodzenia!!!

m

Gabrycha

04.01.2008 14:57

Odpowiedz

Wiem, że to może zabrzmi banalnie, ale musisz być dzielna. Nie ma rzeczy niemożliwych, każdy z nas przez to przeszedł i żyjemy :)

Czeka Cię długa i ciężka walka, ale ma ona sens. Zaciśnij zęby i pomyśl, że kiedyś się to skończy.

Porozmawialiśmy o skutkach, dietach i innych >możliwościach,ale jakoś nie bardzo mogłam się skupić na tym >co do mnie mówił :(

To wcale nie brzmi banalnie, wczorajszej nocy zajrzałam do każdego wątku założonego na tym forum (prawie) poczytałam wiele komentarzy, przeczytałam wasze historie, przeszliście przez to, więc takie słowa otuchy z pod klawiatury osoby, która już to przeżyła są cudownie pokrzepiające :)

Do mnie też na początku niewiele docierało z tego co mówił lekarz. Spokojnie, będziesz miała dość czasu, żeby poznać wroga i zadawać miliony pytań.

Trzymaj się!!!! Powodzenia!!!

Dziękuję.

ewelka

04.01.2008 15:15

Odpowiedz

O 15:57, dnia 2008-01-04 Gabrycha napisał(-a):

wczorajszej nocy zajrzałam do każdego wątku założonego na tym forum (prawie) poczytałam wiele komentarzy, przeczytałam wasze historie

no ja tez nie spalam tylko czytalam i czytalam, pamietam nawet, ze napisalam maila do pewnego kolegi stad, bylo w nim pelno znakow zapytania, lęku i wogole jakis chyba taki nieskladny byl:/

ale wszystko to duzo mi pomoglo, wiedzialam o co mam pytac lekarzy itp.

Duzo siły i wytrwania w walce życzę. Musi być dobrze ;)

Agnieszka 31

04.01.2008 19:27

Odpowiedz

Zazdoszcze Ci po trosze ze juz Masz wynik.Ja zas czekam i za kazdym razem kiedy dzwonie i slysze prosze zadzwonic pozniej boje sie jeszcze bardziej.Spokoj przez te kilka ostatnich tygodni zamienil sie w ciagly strach a kazda najmniejsza zmiana w organizmie to mysl ktory to etap,co dalej.Pozniej mysle ze i tak zle nie trafilam bo widzialam kobiety po mastektomii i ich bol ale nie fizyczny.Wiem ze psychika najwazniejasz i ze w miare potrzeb rozciaga sie jak guma,ale nawet taka guma peka.

Gabrycha

04.01.2008 19:38

Odpowiedz

O 20:27, dnia 2008-01-04 Agnieszka 31 napisał(-a):

Zazdoszcze Ci po trosze ze juz Masz wynik.Ja zas czekam i za kazdym razem kiedy dzwonie i slysze prosze zadzwonic pozniej boje sie jeszcze bardziej.Spokoj przez te kilka ostatnich tygodni zamienil sie w ciagly strach a kazda najmniejsza zmiana w organizmie to mysl ktory to etap,co dalej.Pozniej mysle ze i tak zle nie trafilam bo widzialam kobiety po mastektomii i ich bol ale nie fizyczny.Wiem ze psychika najwazniejasz i ze w miare potrzeb rozciaga sie jak guma,ale nawet taka guma peka.

Też swoje się na te cholerne wyniki naczekałam i muszę przyznać, że pierwszy raz w życiu czekałam na coś czego tak naprawdę nie chciałabym otrzymać. Jakoś sobie poradzimy, bo niby czemu nie? Jestem tylko wściekła na moją rodzinę, oni tym wszystkim bardziej się przejmują niż ja a to przecież ja mam nowotwór i ja się będę leczyła. Ech...