Ziarnica.pl
← Wróć do działu Ogólne
Ogólne

płodność kobiet po zz

Autor: Lamia • 23.12.2007 11:43 • 10 odpowiedzi

Lamia

23.12.2007 11:43

Odpowiedz
Proszę, napiszcie jak jest z płodnością u kobiet po przebytej zz?? Czy i kiedy wraca ona po przebytym leczeniu? piszecie, że u mężczyzn przed leczeniem pobiera się nasienie do banku spermy - a jak jest u kobiet - czy jest możliwość i konieczność pobrania komórek jajowych?
szukałam na forum tego tematu i trochę znalazłam ale to mnie nie uspokaja. mam umysł ścisły i lubię znać konkrety tzn ile procent kobiet po leczeniu nie może mieć dzieci?

ewu

23.12.2007 20:14

Odpowiedz

O 12:43, dnia 2007-12-23 Lamia napisał(-a):

mam umysł ścisły i lubię znać konkrety tzn ile procent kobiet po leczeniu nie może mieć dzieci?

angie5

25.12.2007 00:17

Odpowiedz

O 12:43, dnia 2007-12-23 Lamia napisał(-a):

Proszę, napiszcie jak jest z płodnością u kobiet po przebytej zz??

madzia1

26.12.2007 13:00

Odpowiedz

O 01:17, dnia 2007-12-25 angie5 napisał(-a):

O 12:43, dnia 2007-12-23 Lamia napisał(-a):

Proszę, napiszcie jak jest z płodnością u kobiet po przebytej zz??

gosc

26.12.2007 15:21

Odpowiedz

http://www.ziarnica.pl/index.php?tekst=forum&idforum=1&akcja=showthread&num=9010

Lamia

27.12.2007 09:08

Odpowiedz

dzięki za link, trochę mi się rozjaśniło;

sztefka

27.12.2007 19:57

Odpowiedz

Lamia u mnie w listopadzie nastąpiła remisja a już grudniu miałam owuacje z "pełnosprawnym jajeczkiem" (byłam u ginekologai widziałam je na usg)

Karolka

28.12.2007 07:16

Odpowiedz

Lekarz mi radził odczekać 2 lata. Posłuchałam :) Teraz jestem w 26 tygodniu ciąży - udało się za pierwszym razem. Chyba nie jest tak źle z płodnością po zz ;)

lamia

28.12.2007 14:02

Odpowiedz

O 08:16, dnia 2007-12-28 Karolka napisał(-a):

Lekarz mi radził odczekać 2 lata. Posłuchałam :) Teraz jestem w 26 tygodniu ciąży - udało się za pierwszym razem. Chyba nie jest tak źle z płodnością po zz ;)

Gratulacje!!!

oby jak najwięcej takich postów!!!

lidka

28.12.2007 18:05

Odpowiedz

Ja chorowałam na zz 0d 1974 do 1985 roku miałam cztery nawroty lekarze powiedzieli ze jestem bezpłodna 25.maja 1985 skonczyłam leczenie a we wrzesniu zaszłam w ciaze bo przeciez jestem bezpłodna bo po co sie zabiezpieczać? Lekarze kazali usunąc ciąze,ustalili zabieg a ja uciekłam z izby przyjęć. Dzis moja córka ma 21 lat i jest całkowicie zdrowa Mam tez syna co konczy 20 lat w styczniu i 6 letnia córeczke Nie maja zadnych wad kostnych co było przewidywane. Byłam prawdopodobnie pierwsza kobieta co w tamtych czasach po takim leczniu urodziła dziecko i w dodatku zdrowe. Przy porodzie było całe konsylium cos ok 20 lekarzy całe wydarzenie było opisane w medycznej prasie miedzynarodowej. I Tobie sie powiedzie POWODZENIA!!!!

Laguna

03.01.2008 09:12

Odpowiedz

Gratulacje!!!

oby jak najwięcej takich postów!!!

A więc ku pokrzepieniu serc(pierwsza linijka) dopisuje sie:)

Zaszłam w ciąże w 2 lata po zakończonym leczeniu-za pierwszym razem:)Niestety moja maleńka zyła po porodzie tylko 2 dni