Ziarnica.pl
← Wróć do działu Przeszczep
Przeszczep

Zwierzęta w domu a autoprzszczep

Autor: Renata • 18.12.2007 09:11 • 20 odpowiedzi

Renata

18.12.2007 09:11

Odpowiedz
Mój tata jest miesiąc po autoprzeszczepie. Wyniki ciągle się poprawiają. Czuje się dobrze.
Ja mam kota, z którym chcę pojechać do rodziców na święta. Czy przebywanie ze zwierzęciem może być dla niego szkodliwe. Dodam, że kot nie jest wychodzące. Przebywa tylko w domu. Proszę o odpowiedź.

baldi

18.12.2007 09:31

Odpowiedz
ja bym napisal "lepiej nie jedz tam z kotem jesli Twoj tata nie ma kota". chodzi mi o to, ze jesli w tamtym domu nie ma typowych bakterii zwierzecych, na ktore Twoj tata juz by sie uodpornil, to lepiej nie ryzykowac. MOIM ZDANIEM lepiej dmuchac na zimne.

zaraz pewnie gromy poleca, ze przeciez nie nalezy przesadzac, ze przeciez "wszystko wolno".

moze i tak - ja nie wezme odpowiedzialnosci i nie napisze "tak, mozesz jechac z kotem".
napisalem co mysle na ten temat.

marieta

18.12.2007 20:43

Odpowiedz

O 10:31, dnia 2007-12-18 Baldi napisał(-a):

ja bym napisal "lepiej nie jedz tam z kotem jesli Twoj tata nie ma kota". chodzi mi o to, ze jesli w tamtym domu nie ma typowych bakterii zwierzecych, na ktore Twoj tata juz by sie uodpornil, to lepiej nie ryzykowac.

A nie dostał Tata ulotki? ja dostałam i tam jest czarno na białym, ze koty po autoprzeszczepie przez pół roku NIE.

Pół roku to może długo, ale jak mówi Baldi lepiej dmuchać na zimne.

Asica

18.12.2007 22:08

Odpowiedz

O 21:43, dnia 2007-12-18 marieta napisał(-a):

A nie dostał Tata ulotki? ja dostałam i tam jest czarno na białym, ze koty po autoprzeszczepie przez pół roku NIE.

MOZE i dostal, ale jego corka nie musiala dostac takiej ulotki,PRAWDA?? Poza tym z tekstu wynika,ze corka nie mieszka z tata/rodzicami...

mexikan...

19.12.2007 13:47

Odpowiedz

koty maja swoje miejsce-na śmietniku...chyba że ktoś naogłądał się Magdy"M"...cóż każdy ma swoją chora jazdę-ja kocham np kobiety i sex na odporność jet najlepszy...

baldi

19.12.2007 15:39

Odpowiedz

O 14:47, dnia 2007-12-19 mexikan... napisał(-a):

sex na odporność jest najlepszy...

co..?

marieta

19.12.2007 19:10

Odpowiedz

O 23:08, dnia 2007-12-18 Asica napisał(-a):

O 21:43, dnia 2007-12-18 marieta napisał(-a):

MOZE i dostal, ale jego corka nie musiala dostac takiej ulotki,PRAWDA??

Asica, a MOŻE gdyby tata dostał, to by jej powiedział PRAWDA?

Asica

19.12.2007 20:35

Odpowiedz

O 20:10, dnia 2007-12-19 marieta napisał(-a):

O 23:08, dnia 2007-12-18 Asica napisał(-a):

O 21:43, dnia 2007-12-18 marieta napisał(-a):

MOZE i dostal, ale jego corka nie musiala dostac takiej ulotki,PRAWDA??

Asica, a MOŻE gdyby tata dostał, to by jej powiedział PRAWDA?

ZALOZMY, ze tata dostal OWA ulotke. I jak to sobie wyobrazasz?? ze zadzwonil do corki (z postu wyraznie wynika,ze corka mieszka w pewnej odleglosci od rodzicow, bo "WYBIERA" sie rodzicow na swieta) i odczytal jej tresc ulotki???

Ty wszystkich wkolo informowalas co Ci mozna a co nie??

Ja osobiscie nie przekazywalam dla najblizszych informacji o zakazach i nakazach w czasie leczenia..Nie widzialam potrzeby,zeby martwic i stwarzac jakies klopoty dla tych,ktorych kocham..Oczywiscie moja mama swoimi sposobami (zapewne nie przez internet) dowiadywala sie o tym,co mozna a co nie..To dzieki Niej nie mam za duzych problemow z zoladkiem po leczeniu, bo to Ona gdzies wyczytala,zeby nie jesc smazonego w czasie leczenia i to Ona dbala o to,zebym jak najwiecej jadla duszonego i pieczonego..

ZAKLADAM, ze "bohater" tego watku = tata kocha swoja corke i nawet wiedzac,ze nie mozna miec kontaktu z kotami po przeszczepie, moglby to zataic przez corka i pozwolic jej na zabranie ze soba pupila..

Poza tym to jest osoba bliska choremu, a nie chory, wiec MA PRAWO TEGO NIE WIEDZIEC..Docen to,ze sie martwi o swego ojca i sie pyta TU o taka oczywista DLA CIEBIE sprawe...

marieta

20.12.2007 14:46

Odpowiedz

O 21:35, dnia 2007-12-19 Asica napisał(-a):

O 20:10, dnia 2007-12-19 marieta napisał(-a):

O 23:08, dnia 2007-12-18 Asica napisał(-a):

O 21:43, dnia 2007-12-18 marieta napisał(-a):

MOZE i dostal, ale jego corka nie musiala dostac takiej ulotki,PRAWDA??

Asica, a MOŻE gdyby tata dostał, to by jej powiedział PRAWDA?

ZALOZMY, ze tata dostal OWA ulotke. I jak to sobie wyobrazasz?? ze zadzwonil do corki (z postu wyraznie wynika,ze corka mieszka w pewnej odleglosci od rodzicow, bo "WYBIERA" sie rodzicow na swieta) i odczytal jej tresc ulotki???

Ty wszystkich wkolo informowalas co Ci mozna a co nie??

Ja osobiscie nie przekazywalam dla najblizszych informacji o zakazach i nakazach w czasie leczenia..Nie widzialam potrzeby,zeby martwic i stwarzac jakies klopoty dla tych,ktorych kocham..Oczywiscie moja mama swoimi sposobami (zapewne nie przez internet) dowiadywala sie o tym,co mozna a co nie..To dzieki Niej nie mam za duzych problemow z zoladkiem po leczeniu, bo to Ona gdzies wyczytala,zeby nie jesc smazonego w czasie leczenia i to Ona dbala o to,zebym jak najwiecej jadla duszonego i pieczonego..

ZAKLADAM, ze "bohater" tego watku = tata kocha swoja corke i nawet wiedzac,ze nie mozna miec kontaktu z kotami po przeszczepie, moglby to zataic przez corka i pozwolic jej na zabranie ze soba pupila..

Poza tym to jest osoba bliska choremu, a nie chory, wiec MA PRAWO TEGO NIE WIEDZIEC..Docen to,ze sie martwi o swego ojca i sie pyta TU o taka oczywista DLA CIEBIE sprawe...

Jak zwykle wiesz LEPIEJ, i ZAWSZE masz rację

gaja

20.12.2007 19:46

Odpowiedz

Jak zwykle wiesz LEPIEJ, i ZAWSZE masz rację

Asica

20.12.2007 20:27

Odpowiedz

O 15:46, dnia 2007-12-20 marieta napisał(-a):

Jak zwykle wiesz LEPIEJ, i ZAWSZE masz rację

netka

21.12.2007 08:17

Odpowiedz
a mogę zapytać, co z psem, który mieszka z rodzicami od lat, mama przeszczep będzie miała za ok. 2 miesiące ?

fantomasz

21.12.2007 08:24

Odpowiedz

O 09:17, dnia 2007-12-21 netka napisał(-a):

a mogę zapytać, co z psem, który mieszka z rodzicami od lat, mama przeszczep będzie miała za ok. 2 miesiące ?

u mnie byla kicia, jak wróciłem z wylęgarni "przeczep" spała ze mna w łuzku :)

baldi

21.12.2007 09:21

Odpowiedz

pisalem o tym - jesli mieszka caly czas, to organizm na pewno wytworzyl antyciala.

ewelka

21.12.2007 10:30

Odpowiedz

O 09:24, dnia 2007-12-21 fantomasz napisał(-a):

łuzku :)

łóżku -> łoże :P

wybacz, zbyt rażące to było

Marieta

21.12.2007 11:55

Odpowiedz

O 21:27, dnia 2007-12-20 Asica napisał(-a):

O 15:46, dnia 2007-12-20 marieta napisał(-a):

Jak zwykle wiesz LEPIEJ, i ZAWSZE masz rację

Marieta

21.12.2007 11:57

Odpowiedz

O 09:17, dnia 2007-12-21 netka napisał(-a):

a mogę zapytać, co z psem, który mieszka z rodzicami od lat, mama przeszczep będzie miała za ok. 2 miesiące ?

W domu może być zwierzę, które mieszkało w nim przed przeszczepem członka rodziny. Chociaż zalecają wynieść ptaki i gady.

Fantomasz

21.12.2007 12:13

Odpowiedz

O 11:30, dnia 2007-12-21 Ewelka napisał(-a):

O 09:24, dnia 2007-12-21 fantomasz napisał(-a):

łuzku :)

łóżku -> łoże :P

Danke, wiedziałem ze ktos sie czepnie ;)

Btw. jak bym mial w uprawnieniach edycje moich postów ehhhh

Asica

21.12.2007 21:36

Odpowiedz

O 12:57, dnia 2007-12-21 Marieta napisał(-a):

O 09:17, dnia 2007-12-21 netka napisał(-a):

a mogę zapytać, co z psem, który mieszka z rodzicami od lat, mama przeszczep będzie miała za ok. 2 miesiące ?

W domu może być zwierzę, które mieszkało w nim przed przeszczepem członka rodziny. Chociaż zalecają wynieść ptaki i gady.

W ulotce o tym napisali??

Asica

21.12.2007 21:45

Odpowiedz

O 12:55, dnia 2007-12-21 Marieta napisał(-a):

priv - Słownik Poprawnej Polszczyzny się kłania