volcano
12.12.2007 14:45
ja tez sie nie wstydze i tez sie zapisałam
Autor: baldi • 11.12.2007 00:08 • 24 odpowiedzi
volcano
12.12.2007 14:45
ja tez sie nie wstydze i tez sie zapisałam
ewu
12.12.2007 22:27
O 10:34, dnia 2007-12-12 marzenax napisał(-a):
I nie chwalę się wkoło, że byłam chora...:-)
Nie widzę żadnego powodu do chwalenia się. Dla mnie to jest chore podejście.
Byłam chora i nic tego nie zmieni. Nie wymażę ziarnicy ze swojego życiorysu. W galerii ozdrowieńców wiszę z jakiegoś powodu. Dzisiaj Baldieczce właśnie mówiłam, że chyba się stąd wypiszę. Bo niestety, mam bardzo rzadkie nazwisko i nawet w googlach wyskakuję z tą ziarnicą. A z tego powodu, jak mi podpowiada doświadczenie, mogę mieć tylko kłopoty i problemy.
Wiszę tu z jakiegoś powodu. I wiem, że poznałam wielu wartościowych ludzi, z którymi mam kontakt, którym czasem pomogłam i którzy mi pomagali i pomagają. Ale oni jakoś będą obecni w moim życiu niezależnie od tego, czy tu będę wisieć czy nie. Według płci i starszeństwa mogę wymienić między innymi Dzidkę, Asicę, Elfkę, Lupkę, Kotvisię, Motylka, Baldieczkę, Roberta, Kotka. Moja mała misja jest niejako skończona. Widzę, że jest coraz więcej nowych. I takie wiszenie tu, zwłaszcza w czasie choroby lub też po, jest bardzo potrzebne. I choremu, i świeżemu ozdrowieńcowi. Im dalej w las, tym więcej normalnego życia. I choroba staje się daleka i obca. Ale postrzeganie choroby w kategoriach "chwalenia się" jest dla mnie spaczeniem i człowieka, który się "chwali" kwalifikuję do leczenia psychiatrycznego.
karolka
13.12.2007 06:13
O 15:45, dnia 2007-12-12 volcano napisał(-a):
ja tez sie nie wstydze i tez sie zapisałam
Nie w tym rzecz, czy ktoś się wstydzi, czy nie... Nie o wstyd tu idzie. Nie chodzi też o naznaczenie, wybranie itp. Jest "wielka stopa" - moim zdaniem jedna wielka "klasa" ziarniaków; można się zapisać, zalogować, wygadać, poradzić, więc tak tylko pytam po co zakładać nową...?
baldi
13.12.2007 10:30
ewu
13.12.2007 13:20
O 11:30, dnia 2007-12-13 Baldi napisał(-a):
ładnie napisalas, choc posmutnialem, ze trwasz w swoim przekonaniu.
etam, jakie przekonanie ;) myśl mi się w głowie zrodziła taka. jeszcze wiszę i pewnie powiszę, choć bez przekonania i z argumentacją "przeciw". a na dodatek jak się zjawia taka panienka z jakimś chorym przekonaniem, że zz jest czymś czym można się pochwalić, to mi ręce opadają. i irytacja dopada.
Krakow i laptop mi sprzyja. zrobilem wyszukiwarke na forum :) znaczy sie w okolicy weekendu ją podepne pod strone.
po latach szukania znalazł tę godzinkę wreszcie