Ziarnica.pl
← Wróć do działu Chemioterapia
Chemioterapia

Jak pomóc?

Autor: Qrski • 01.12.2007 15:45 • 2 odpowiedzi

Qrski

01.12.2007 15:45

Odpowiedz
Witam! Jestem nowym użytkownikiem tego serwisu. O tym, że istnieje taka choroba jak ziarnica, dowiedziałem się wczoraj. Skąd? Moja kuzynka od lipca zaczęła chorować, we wrześniu miała małą przerwę, bo wróciła ze szpitala, bo dobrze się czuła. W tamtym tygodniu jeszcze było wszystko OK, gadałem z nią. Jedyne co zauważyłem, to to, że była wyjątkowo blada. I w oczach troszke niewyraźnie wyglądała. Z rozmowy nic szczególnego nie zauważyłem. W tym tygodniu pogotowie ją zabrało i leży teraz w trzecim szpitalu. ;( Wczoraj przewieziono ją do Sosnowca i lekarze powiedzieli, że jej choroba to ziarnica. Tak więc wczoraj zacząłem się interesować tą chorobą.
Takie pytania do wszystkich, którzy są obeznani w tym wszystkim:
Czy ziarnica jest śmiertelna?
Na czym polega polega leczenie? Wiem, chemioterapie, chirurgie, i tym podobne, ale czy to wszystko w jakiś innych stadiach się stosuje, czy coś?
I najważniejsze pytanie, tak jak w temacie.
Jak mogę jej pomóc? Powiem Wam szczerze, że nawet nie wiem w jakim szpitalu teraz leży, ale będę prosił rodziców o to, żeby ją odwiedzać, w miarę możliwości, często. Nie wiem, czy ona wie o tym, że ma tą chorobę. Wogóle nie wiem jak się zachować w takiej sytuacji.
Tylko raz w życiu pisałem list do osoby, która miała nowotwór, niestety chłopak przegrał walkę z wstrętnym rakiem. ;( Nigdy nie myślałem, że takie coś może się przytrafić komuś z moich bliskich. ;(
O czym rozmawiać z taką osobą? Nie wiem jak to wszystko opisać, to dzieje się tak nagle. Czuję jak w koszmarze, a co dopiero czuje ona, jeśli wie co jej dolega? :(
Proszę o pomoc i zrozumienie całego moje mętliku.

Pozdrawiam wszystkich!

baldi

03.12.2007 17:38

Odpowiedz

O 16:45, dnia 2007-12-01 Qrski napisał(-a):

Jestem nowym użytkownikiem tego serwisu.

nie musisz byc uzytkownikiem serwisu, by pisac na forum. to tak gwoli wstepnego wyjasnienia ;-)

Moja kuzynka od lipca zaczęła chorować, we wrześniu miała małą przerwę, bo wróciła ze szpitala, bo dobrze się czuła.

ziarnicy raczej nie leczy sie lezac w szpitalu dwa miesiace. byc moze byla diagnozowana? na pewno nie wypuscili jej ze szpitala dlatego, ze dobrze sie czuje. (no, "dzieciaki", te co ostatnio na dorosle poradnie przeszly

Ewcia88

07.12.2007 17:46

Odpowiedz

O 16:45, dnia 2007-12-01 Qrski napisał(-a)

Jak mogę jej pomóc?

nie pytaj jak sie czuje, jesli nie jestes z Nią na codzien, bo co moze Ci powiedziec- dobrze?, generalnie w moim przypadku nie lubie pytan ludzi, którzy nie wiedza co sie przechodzi, bo co powiedzieć laikowi.

będę ją odwiedzać, w miarę możliwości, często.

jeśli bedzie miała wysokie leukocyty, bo inaczej bedziesz Jej zagrożeniem. Duża liczba bakterii,zarazków i innych swiństw, które mamy na sobie, lecz ty masz bariere ochronna my nie.

Wogóle nie wiem jak się zachować w takiej sytuacji.

traktuj Ja normanie jak osobe zdrowa, my tez jestesmy ludzmi, moze tylko z pewnymi resktrykcjami np. nie mozna zjesc tego czy tamtego, spotykac sie z wirusami pod postacia dużych supermarketów itp.

choroby chodza po ludzaich a nie po drzewach

O czym rozmawiać z taką osobą?

o wszystkim ważnym dla Niej i dla Ciebie, najlepiej opowiedz Jej o swoich lekach, to pomaga w zbliżeniu i odczuciu pewnej specyficznej wiezi. Ważne zeby ta osoba miała kogos takiego z kim moze porozmawiac o swoich lekach, watpliwosciach i nadziejach.

E.